Trwa ładowanie...

Koronawirus zmutował. Będziemy chorować łagodniej, ale częściej

- Pojawiają się nowe mutacje, wirusy stają się łagodniejsze albo groźniejsze, a nasz układ immunologiczny musi się do nich dostosować, rozpoznać je i zwalczyć - komentuje nowe badania prof. Węgrzyn. Okazuje się, że koronawirus jest mniej zjadliwy, ale szybciej się rozprzestrzenia.

Zobacz film: "Czy warto zaszczepić się na grypę w tym roku? Prof. Krzysztof Simon nie ma wątpliwości"

1. Mutacja koronawirusa

Badania nad mutacją SARS-CoV-2 prowadzili specjaliści z kilku ośrodków w Singapurze m.in. Narodowego Centrum Chorób Zakaźnych (NCID) oraz Uniwersytetu Medycznego Duke-NUS. Naukowcy skupiali się na patogenie, który prawdopodobnie pochodzi z prowincji Wuhan w Chinach, gdzie w grudniu 2019 r. wybuchła pandemia. Odkryto go u osób, które zakaziły się wirusem od stycznia do marca 2020 r.

"To badanie dostarcza przekonujących danych, które pokazują, że mutacja w koronawirusie SARS-CoV-2 wpływa na przebieg choroby u zakażonych pacjentów"– przekonuje dr Gavin Smith z Uniwersytetu Medycznego Duke-NUS.

Wywołany tą mutacją COVID-19 ma łagodniejszy przebieg. Zmutowany patogen wywołuje silniejszą reakcję układu immunologicznego. W związku z tym zarażeni mają lepsze rokowania, ponieważ ich krew jest bardziej nasycona tlenem, co w efekcie prowadzi do krótszego pobytu na oddziale intensywnej terapii i szybszego wyzdrowienia.

Badania wykazują, że po mutacji wirus łatwiej się rozprzestrzenia, ale jest mniej zjadliwy. Zawiera on mutację D614G i wszędzie tam, gdzie jest go więcej niż pierwotnego wirusa, spada też śmiertelność z powodu COVID-19. Obserwacja ta dotyczy Europy, Ameryki Północnej oraz niektórych regionów Azji.

2. Eksperci o mutacji koronawirusa

Co na to eksperci? Prof. Andrzej Fal w rozmowie z WP abcZdrowie zaznaczył, że na odporność ma wpływ kilka czynników. Jest to m.in. reakcja układu immunologicznego, od której zależy jakość i trwałość wyprodukowanych przeciwciał oraz kwestia mutacji wirusa. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy mutacje będą na tyle istotne, żeby utrudniać układowi immunologicznemu rozpoznanie kolejnych postaci wirusa.

- Nie wiemy dokładnie, jaki poziom przeciwciał jest wystarczający, by uodpornić się przed zakażaniem i jak długo jesteśmy w stanie je utrzymać oraz czy wirus nie będzie bardziej sprytny, co będzie oznaczało, że będziemy musieli produkować ciągle nowe przeciwciała, bądź szczepić się przeciwko kolejnym wersjom wirusa — mówi prof. Fal.

Natomiast prof. Grzegorz Węgrzyn zaznacza, że koronawirus, jak wszystkie wirusy cały czas mutuje. Jego różnych wersji może być już kilkadziesiąt.

- Mutacje są spontaniczne i zachodzą w wyniku błędów w replikacji materiału genetycznego i jest to proces naturalny. Zresztą podobnie jak to jest w przypadku wirusa grypy. Pytanie, jaki to ma wpływ na ich zakaźność.

Zauważa również, że trudno jest przewidzieć, jak będzie się zmieniał koronawirus. Wiadomo jednak, że będziemy musieli przyzwyczaić się do myśli, że ten wirus istnieje i zostanie z nami.

- Pojawiają się nowe mutacje, wirusy stają się łagodniejsze albo groźniejsze, a nasz układ immunologiczny musi się do nich dostosować, rozpoznać je i zwalczyć. Po samej mutacji jeszcze trudno przewidzieć, jakie będą tego efekty długofalowe. To wymaga dalszych badań - przyznaje prof. Węgrzyn.

Zobacz także: Istnieją trzy podstawowe typy koronawirusa SARS-CoV-2. Do Polski dotarła mutacja

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.