Utrudniony dostęp dla osób niepełnosprawnych do teatru Studio Buffo

Warszawa, późny upalny wieczór, przed teatrem Studio Buffo widzowie oczekują na wejście na spektakl "Wieczór Rosyjski”. Jak się okazuje, nie każdy może wejść, szczególnie jeżeli dotyczy to osób poruszających się na wózku inwalidzkim. Jedyna droga prowadząca do teatru jest zatarasowana przez dwa samochody. Mimo interwencji, nikt z pracowników teatru nie reaguje i nie poszukuje właścicieli auta. Brak wyobraźni czy ignorancja teatru?

Zobacz film: "Postawa tego chłopaca uczy i wzrusza"

Po raz kolejny pojawia się temat utrudnień dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim w dostaniu się do budynku. Tym razem nie chodzi o bariery architektoniczne, ale o niedopatrzenie ze strony gospodarza.

Zastawiony wjazd do teatru Studio Buffo
Zastawiony wjazd do teatru Studio Buffo (Archiwum prywatne)

Sprawdź koniecznie:

Ta okazja się więcej nie powtórzy. Sprawdź jak uszczęśliwić swoje dziecko

1. Utrudnione wejście do teatru

Nasza czytelniczka od dziecka poruszająca się na wózku inwalidzkim nie mogła dostać się do budynku teatru. Mimo interwencji u pracowników teatru i prośb, by pomóc niepełnosprawnej w dostaniu się na spektakl, jej wołanie zostało zignorowane. W tej sprawie napisała post na stronie facebook Studia Buffo.

Czytamy: "Teatr dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych tylko teoretycznie. Podczas mojego pobytu w tym miejscu, dostęp do podjazdu budynku był zablokowany przez dwa auta - należące do pracowników Teatru Buffo. Co więcej, prośby towarzyszących mi osób o przestawienie przynajmniej jednego auta zostały zignorowane przez pracowników teatru (i samego właściciela auta), a ja zostałam pozostawiona sama sobie. Ponieważ korzystam z ciężkiego wózka elektrycznego, nie jest łatwe przeniesienie go. Niestety, przy takich 'doznaniach' przed samym wydarzeniem, wrażenia artystyczne odeszły na dalszy plan. Co więcej, już po 'Wieczorze...', auta wciąż nie zostały przestawione. Choć doceniam profesjonalizm tworzących przedsięwzięcie Muzyków, to chcę uświadomić osoby z niepełnosprawnością ruchową, rozważające wybranie się na któryś ze spektakli Buffo, że mogą być postawione w trudnej sytuacji”.

Czytelniczka po długich zmaganiach dostała się do wnętrza teatru, korzystając ze swoich prywatnych najazdów. I tylko dzięki temu mogła obejrzeć spektakl i nie tracić wykupionego wcześniej biletu, który mało nie kosztował.

Sprawdź koniecznie:

Poświęć nam 5 minut i powiedz, jak możemy być jeszcze lepsi!

2. Studio Buffo

W rozmowie z Wirtualną Polską czytelniczka podkreślała, że stara się być osobą niezależną (na tyle, na ile jest to możliwe) i dlatego to, co się wydarzyło przed spektaklem było dla niej bardzo krępujące. O komentarz w sprawie poprosiliśmy dyrekcję teatru Studio Buffo. Prezes teatru Janusz Stokłosa wyraził ubolewanie nad zaistniałą sytuacją. Nie wiedział, że sytuacja miała miejsce i po naszej interwencji postanowił zrekompensować kobiecie całe zajście.

- Jest nam bardzo przykro, że taka sytuacja miała miejsce. Staramy się dbać o to, by każdy widz miał możliwość komfortowego wejścia do teatru. Właściciele pozostawionych aut mogli nie wiedzieć, że boczne wejście jest przeznaczone dla osób niepełnosprawnych. Miejsce nie jest oznaczone i to mogło być powodem tej przykrej sytuacji. Bardzo ubolewamy i postaramy się zrekompensować poniesione straty - mówi Stokłosa.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!