Trwa ładowanie...

W Czechach i na Słowacji rekordowe liczby zakażeń i stan wyjątkowy. Skąd nagła zmiana?

Dwa dni temu podjęto decyzję o wprowadzeniu w Czechach i na Słowacji stanu wyjątkowego w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Odnotowano tam rekordowe liczby zakażeń. Pamiętamy jednak, że na początku pandemii władze tych państw twierdziły, że poradziły sobie z pandemią. Skąd nagła zmiana?

Zobacz film: "Dbaj, nie panikuj. Akcja specjalna Wirtualnej Polski"

1. Rekordowe liczby i stan wyjątkowy

W ostatnich dniach w Czechach i na Słowacji odnotowano rekordową liczbę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2, co zmusiło władze do wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Według danych Reuters w Czechach, kraju liczącym 10,7 mln mieszkańców tylko w ciągu miesiąca odnotowano ponad 43 tys. nowych zakażeń. Liczba zgonów wzrosła o 50 proc. Tylko w środę potwierdzono u naszych sąsiadów 1965 nowych przypadków zakażenia nowym koronawirusem. Warto zaznaczyć, że od początku pandemii w Czechach zmarło 636 osób, tylko we wrześniu 211. To zaledwie pięć więcej od rekordowego kwietnia. Liczba hospitalizowanych pacjentów wzrosła ponad pięciokrotnie. Czechy są obecnie drugim krajem po Hiszpanii pod względem największego wzrostu nowych zachorowań w Europie. Na wykresie widzimy przyrost ogólnej liczby zakażeń SARS-CoV-2 w Czechach.

Ogólna liczba zakażeń w Czechach
Ogólna liczba zakażeń w Czechach (worldmaters.info)

Z kolei poniższy wykres przedstawia przyrost dzienny nowych zakażeń SARS-CoV-2. Ewidentnie widać, że krzywa zaczęła rosnąć pod koniec sierpnia. Najwięcej nowych zakażeń odnotowano 17 września, bo 3 123.

Dzienny przyrost nowych zakażeń w Czechach
Dzienny przyrost nowych zakażeń w Czechach (worldmaters.info)

Obostrzenia wynikające z wprowadzenia stanu wyjątkowego będą obowiązywać w Czechach od 5 października przez dwa tygodnie. Dotyczą one głównie gromadzenia się na większych wydarzeniach. Pojawią się również limity dot. liczby osób, jakie mogą przebywać w pomieszczeniach zamkniętych, m.in. w restauracjach czy ośrodkach kultury.

Czeski rząd przewiduje, że na skutek ponownego wprowadzenia obostrzeń tzw. współczynnik reprodukcji wirusa spadnie. Aktualnie wynosi 1,2, natomiast jeszcze miesiąc temu wynosił 1,6. By można było stwierdzić, że sytuacja jest stabilna, epidemia wygasa, wskaźnik musi spaść poniżej 1.

Z kolei na Słowacji tylko we wtorek potwierdzono 567 nowych przypadków – to rekord od początku pandemii. Ogólna liczba zakażeń, którą odnotowano na Słowacji wynosi ponad 10 tys., co widzimy na poniższym wykresie. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno Słowacja była w grupie krajów, gdzie wskaźnik śmiertelności z powodu COVID-19 był najniższy.

Krzywa ogólnej liczby zakażeń na Słowacji
Krzywa ogólnej liczby zakażeń na Słowacji (worldmaters.info)

Stan wyjątkowy na Słowacji obowiązuje od 1 października i potrwa przez 45 dni. Ponownie zostaje wprowadzony nakaz noszenia maseczek poza przestrzeniami zamkniętymi, jeśli nie jest możliwe utrzymanie co najmniej dwumetrowego dystansu. W imprezach masowych będzie mogło brać udział maksymalnie 50 osób. Ograniczenie dotyczy głównie wydarzeń sportowych, kulturalnych, społecznych i kościelnych.

Krzywa dziennej liczby nowych zakażeń na Słowacji
Krzywa dziennej liczby nowych zakażeń na Słowacji (worldmaters.info)

2. Skąd nagły wzrost zakażeń SARS-CoV-2 w Czechach i na Słowacji?

Czechy i Słowacja to kraje, które pierwszą falę pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 przeszły szybko, chwaląc się, że dzięki radykalnym obostrzeniom sprawnie wypracowały tendencję spadkową w liczbie zakażeń. Przypadła ona na miesiące wiosenne. Rządy Czech i Słowacji wprowadziły wówczas m.in. obowiązek noszenia maseczek praktycznie w każdym miejscu w przestrzeni publicznej.

Gdy krzywa zachorowań na COVID-19 zaczęła ewidentnie spadać, władze podjęły decyzję o łagodzeniu obostrzeń. W efekcie ludzie zaczęli wracać do starych nawyków, przede wszystkim do gromadzenia się, szczególnie, że zbliżały się miesiące letnie. Ludzie wracali z wakacji, korzystano z obiektów sportowych i kulturalno-rozrywkowych, młodzież i dzieci spędzały czas na świeżym powietrzu. Zapomniano o obostrzeniach obowiązujących jeszcze dwa miesiące wcześniej.

W efekcie w sierpniu zarówno w Czechach i na Słowacji zaczęło przybywać nowych zakażeń, co okazało się być żółtym światłem przed odnotowaniem rekordowych liczb. Taki schemat obserwowaliśmy m.in. we Włoszech i Hiszpanii. Pozostaje tylko obserwować, jak Czechy i Słowacja poradzą sobie z drugą falą pandemii COVID-19.

Zobacz także: Nowy typowy objaw COVID-19 u seniorów. Naukowcy apelują do opiekunów

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.