1/4 Polaków ma zaburzenia psychiczne. "Mamy epidemię depresji"

8 milionów obywateli naszego kraju cierpi na różnego rodzaju problemy i zaburzenia psychiczne. To aż jedna czwarta Polaków, a statystyki nie uwzględniają dzieci i młodzieży. Wówczas – jak szacuje Instytut Psychiatrii i Neurologii – ta liczba wzrosłaby do 12 milionów. Główną przyczyną jest stres, związany przede wszystkim z tym, że chcemy sprostać oczekiwaniom społecznym i własnym ambicjom. Czy jednak warto zatracać się i dążyć do wyimaginowanego ideału kosztem własnego zdrowia?

1. Zdrowie to nie tylko brak choroby

Fakty i mity dotyczące psychoterapii
Fakty i mity dotyczące psychoterapii [10 zdjęć]

Terapia polega na rozmowie z psychologiem bądź psychoterapeutą, która umożliwia zrozumienie i odnalezienie...

zobacz galerię

Zobacz film: "Depresja przy chorobie afektywnej dwubiegunowej"

Definicja zdrowia, zapisana w Konstytucji Światowej Organizacji Zdrowia (1948), tłumaczy, że zdrowie to nie tylko brak choroby, ale pełen dobrostan fizyczny, społeczny i psychiczny człowieka. Co zatem oznacza, że ktoś cieszy się dobrym zdrowiem? Jak podaje WHO, nie potrzeba zewnętrznych symptomów, aby uznać, że jesteśmy chorzy. W czasach, gdy tak promuje się pracę nad własnym ciałem i tężyzną fizyczną, wielu z nas zapomina, że warto również zadbać o swoją psychikę.

Przewlekły stres, skłonności do uzależnień i nałogi, zanieczyszczenia środowiska, a wreszcie geny mogą wpływać na występowanie zaburzeń psychicznych. Niestety, psychiatria w Polsce należy do jednych z najbardziej zaniedbanych w Europie. Zapotrzebowanie na pomoc psychiatryczną w naszym kraju obejmuje 5–10 proc. populacji. Biorąc pod uwagę nierównomierny i ograniczony dostęp do leczenia i opieki, a także brak rozwiązań systemowych, które umożliwiałyby szybką identyfikację i rozwiązanie zaburzeń zdrowotnych, mamy w Polsce pod tym względem spory problem społeczny.

Jak wynika ze statystyk, rocznie około 1,5 miliona obywateli naszego kraju trafia do zatłoczonych szpitali psychiatrycznych – pod tym względem jesteśmy w mało chwalebnej czołówce europejskiej. Warto zwrócić uwagę na fakt, że swoje problemy z psychiką najczęściej ukrywamy, wstydząc się choroby i bojąc się odrzucenia.

2. 1/4 Polaków ma zaburzenia psychiczne

Według Raportu Rzecznika Praw Obywatelskich „Ochrona zdrowia psychicznego w Polsce” u 23 proc. Polaków można rozpoznać przynajmniej jedno zaburzenie psychiczne w ciągu życia. Badanie wykazały, że u około 20–30 proc. osób w wieku 18–64 lat odnotowuje się obniżenia nastroju i spadek aktywności życiowej, drażliwość i przewlekły lęk, który jest najczęstszym zaburzeniem psychicznym – dotyka on co szóstą osobę w Polsce.

Jedna osoba na dziesięć ma depresję, 7 proc. cierpi na bezsenność, natomiast uzależnienia dotykają 4 proc. populacji. Część z tych zaburzeń nie ma wpływu na codzienne funkcjonowanie, jednak i tak znacznie pogarszają jakość życia, a nawet mogą prowadzić do niepełnosprawności, bowiem to właśnie zaburzenia psychiczne i choroby neurologiczne odpowiadają łącznie za ¼ wszystkich ich przyczyn. W największym stopniu z niepełnosprawnością wiążą się cztery kategorie chorób: depresje, otępienia, uzależnienie od alkoholu i udar.

3. Epidemia depresji

WHO szacuje, że na świecie żyje około 350 milionów ludzi, którzy cierpią z powodu depresji. Jest to aż 5 proc. populacji naszej planety, a co roku liczba ta się zwiększa. Jak sytuacja przedstawia się w Polsce? Według Zespołu ds. Walki z Depresją, działającego przy Ministerstwie Zdrowia, depresja dotyczy co dziesiątego dorosłego Polaka, a tylko połowa z nich otrzymuje faktyczną pomoc. Dlaczego?

Wielu z nas wstydzi się przyznać, że ma jakieś problemy z psychiką, a inni nie uznają swoich psychicznych dysfunkcji za coś poważnego. Jest jeszcze jedno wytłumaczenie takiego stanu rzeczy – powszechna amerykanizacja naszego społeczeństwa, która rozwinęła się po roku '89. Kult Zachodu wiąże się z propagowaniem wzorca „keep-smiling” (ang. uśmiechaj się), czyli niezależnie od naszego wewnętrznego nastroju powinniśmy zachować pogodę ducha i uśmiech na twarzy.

– Depresja to zaburzenie psychiczne z grupy zaburzeń afektywnych, charakteryzujące się chronicznym spadkiem nastroju, lękiem, obniżeniem napędu psychoruchowego, zwolnieniem mowy i zmianą rytmów okołodobowych organizmu. W latach 2020–2030 depresja może osiągnąć swoje apogeum – mówi portalowi abcZdrowie.pl psycholog Monika Wiącek, która jest zdania, że leczenie depresji powinno odbywać się pod okiem psychiatry, zwłaszcza gdy jednostka przejawia myśli samobójcze lub jest niebezpieczna dla otaczających ją osób.

– Najlepszą metodą leczenia jest psychoterapia z naciskiem na redukcję stresu i podwyższenia nastroju lub fototerapia, elektrowstrząsy. W leczeniu farmakologicznym natomiast stosuje się węglan litu, który stabilizuje nastrój, leki przeciwpadaczkowe i oczywiście uspokajające.

4. Co może świadczyć o chorobie psychicznej?

Za prawidłowe funkcjonowanie i rozwój człowieka w dużej mierze odpowiadają geny oraz środowisko, w którym jednostka się rozwija. Choroby i zaburzenia psychiczne mogą wynikać również z osobowości, charakteru, stylu życia, indywidualnej odporności na stres, sytuacji materialnej, skłonności do nałogów, a także zanieczyszczenia środowiska. Jakie czynniki mogą świadczyć o zaburzeniach psychicznych?

– Najczęściej jest to izolacja od świata zewnętrznego, nieodporność na stres, wahania nastrojów w formie ostrej (od agresji po euforię), wczesna depresja i załamania psychiczne w toku życia (np. przez krytykę innych), myśli depresyjne czy samobójcze trwające przewlekle, zniekształcenia pamięci, przeinaczanie faktów, zapominanie zdarzeń, odrealnienia, oderwanie od świata i trudne odnalezienie się w codziennych obowiązkach, trudność kontaktów z rówieśnikami, odmienność i sztywność zachowań – mówi psycholog M. Wiącek.

5. Jakie choroby i zaburzenia psychiczne dotykają Polaków i jak je leczyć?

(Źródło: 123.rf.com)

Od 1990 do 2007 roku wskaźnik rozpowszechnienia zaburzeń psychicznych, które zostały zarejestrowane, wzrósł o 119 proc. w opiece ambulatoryjnej i o 50 proc. w opiece stacjonarnej. Największy wzrost dotyczy zaburzeń psychotycznych, między innymi schizofrenii.

– Schizofrenia wymaga intensywnej terapii i ciągłego monitorowania chorego ze względu na omamy i złudzenia. Jest to choroba, która zaburza myślenie. Występuje tu zubożenie procesów poznawczych i sztywność psychoruchowa lub pobudzenie, lęki. Schizofrenia wymaga leczenia psychiatrycznego. Zaleca się leczenie szpitalne, jeżeli pacjent cierpi na uporczywe halucynacje i nie odróżnia rzeczywistości od fikcji, np. słyszy głosy nakazujące jej zrobić niebezpieczne rzeczy zagrażające życiu jej samej i innych – komentuje Monika Wiącek.

Schizofrenia, podobnie jak fobie, natręctwa i manie, należy do zaburzeń afektywnych, które charakteryzują się podwyższonym nastrojem, pobudliwością, majaczeniem, omamami słuchowymi lub wzrokowymi i otępieniem. Leczenie najczęściej polega na podaniu leków stabilizujących (lit), przeciwpadaczkowych lub przeciwpsychotycznych.

– Leki z węglanem litu, antydepresyjne połączone z uspokajającymi lub nasennymi (ze względu na ustabilizowanie rytmu dnia i nocy chorego) stosuje się także w innych zaburzeniach: afektywnym dwubiegunowym, zaburzeniach nastroju, cyklotymii i dystymii. W przypadku kiedy objawy występują ciągiem, pojawiają się ataki agresji i myśli samobójcze, najczęściej stosuje się również leczenie szpitalne – dodaje psycholog.

6. Nowe czasy, nowe zagrożenia

Choroby psychiczne są rozpoznawane i opisywane od XIX wieku. To wtedy rozwinęła się psychiatria opisowa, która pozwala ustalać, na jakie zaburzenia czy choroby psychiczne cierpią ludzie. Jednak rozwój cywilizacji oraz zwiększający się pęd życia każe nam przypuszczać, że już za chwilę będziemy mieć do czynienia z nowymi jednostkami chorobowymi.

Polacy dotąd dość niechętnie podchodzili do psychologów i psychiatrów, kojarząc chorych psychicznie z wariatami i głupcami. W ostatnim czasie coś jednak zmienia się w tej kwestii i tu również możemy przypuszczać, że jest to wpływ Zachodu, gdzie modne jest np. chodzenie do psychoterapeuty czy korzystanie z grup wsparcia.

Mimo wszystko zarówno w naszym kraju, jak i na świecie pojawiają się nowe rodzaje zaburzeń psychicznych, z którymi nie do końca jeszcze potrafimy sobie radzić.

– W ostatnich latach diagnozuje się wzrost zaburzeń psychicznych związanych ze środkami psychoaktywnymi, które zaburzają naszą percepcję. Zaburzenia powstające z nałogów to najczęściej depresja.

Coraz częściej pojawiają się również różnego rodzaju zaburzenia osobowości, anoreksja, bulimia. W przypadku tych ostatnich jest to silnie zakorzeniona w mózgu tendencja dążenia do bycia innym, lepszym. Da się je jednak leczyć, stosując odpowiednią terapię poznawczo-behawioralną. W skrajnych przypadkach wykorzystuje się leczenie biologiczne w szpitalnym zakładzie, które ma na celu odżywienie organizmu i jednoczesne podawanie leków uspokajających czy antydepresyjnych – mówi psycholog Monika Wiącek.

W ostatnich latach w Polsce nie odnotowuje się wzrostu zachorowań na depresję endogenną, czyli wrodzoną. Zwiększa się natomiast zachorowalność na depresję o podłożu zewnętrznym, wywołaną stresem, pędem życia, używkami. Wiąże się z tym większa liczba samobójstw. W Polsce każdego roku popełnia je około 6 tysięcy osób.

Cierpisz na depresję bądź inne zaburzenie psychiczne? Zajrzyj na nasze forum i dowiedz się jak sobie z nimi poradzić.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!