Trwa ładowanie...

Wrocław: koronawirus w Przylądku Nadziei. Zakażona jest dziewczynka po przeszczepie szpiku

Wieści z wrocławskiego Przylądka Nadziei, gdzie leży 70 dzieci, które czekają na przeszczep, nie są optymistycznie. W klinice przebywa pacjentka, która ma koronawirusa. "Dziewczynka jest po transplantacji. Niestety, wynik na koronawirusa ma dodatni. Szpital jest jak twierdza, wstrzymaliśmy przyjęcia" – mówi prof. Alicja Chybicka, kierowniczka kliniki leczenia nowotworów u dzieci.

Zobacz film: "Prof. Alicja Chybicka o transplantologii dziecięcej w Polsce"

1. Koronawirus u 9-letniej dziewczynki

U 9-letniej dziewczynki, przebywającej w Klinice Przylądek Nadziei na oddziale przeszczepowym wykryto COVID-19. W tym momencie pacjentka jest izolowana, a jej stan jest stabilny.

- Pacjentka czuje się dobrze. Dzisiaj zostaną wykonane testy wszystkim, którzy mieli z nią kontakt wcześniej. Mam nadzieję, że to się nie rozniosło – zaznacza prof. Chybicka.

2. Przylądek Nadziei izolowany

Już wcześniej w Przylądku Nadziei zostały wdrożone nadzwyczajne środki ostrożności. Na oddziale leży 70 dzieci po lub przed przeszczepem, co sprawia, że nie mają żadnej odporności.

Prof. Alicja Chybicka
Prof. Alicja Chybicka (East News)

Z dziećmi może przebywać tylko jeden rodzic, na oddział nie może wejść nikt z zewnątrz, a do budynku nie są wpuszczani nawet wolontariusze. Wszystkie paczki z produktami niezbędnymi dla dzieci i rodziców są dezynfekowane.

Czy w związku z wykryciem COVID-19 u 15-letniej pacjentki, reszta dzieci jest bezpieczna?

- Nasi pacjenci są szczególni, więc i środki ostrożności wyjątkowe. Nie wiemy, gdzie zakaziła się dziewczynka. Wcześniej musiała mieć wykonane badania w innych ośrodkach. Moim zdaniem, nie ma zagrożenia dla innych pacjentów, mamy dobre procedury izolacyjne. Mam nadzieję, że to się nie rozniosło. Niczego więcej bym nie chciała – mówi prof. Chybicka.

3. Testy dla Przylądka Nadziei we Wrocławiu

Według rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia, testy zostaną wykonane tylko osobom, które miały bezpośredni kontakt z zakażoną dziewczynką lub wykazują objawy chorobą. Przemysław Pohrybieniuk, prezes Fundacji "Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową", twierdzi, że to za mało i rozpoczął zbiórkę na testy, aby zapewnić je wszystkim pracownikom szpitala.

- Chcemy udostępnić testy wszystkim pracownikom Przylądka Nadziei, od profesora po panią sprzątającą. W związku z tym, że nosiciele koronawirusa często nie mają objawów infekcji, a na oddziale leżą dzieci, które nie mają żadnej odporności, chcemy zabezpieczyć wszystkich – mówi Przemysław Pohrybieniuk.

Pomimo pandemii, klinika musi działać nadal. Na oddziałach w szpitalu na stałe przebywa 70 małych pacjentów, prowadzone są terapie i zabiegi ratujące życie oraz kontrole, których nie można przesunąć na późniejsze terminy.

- W obecnych warunkach na obecność koronawirusa testuje się tylko osoby z objawami COVID-19. W klinice onkologicznej NIE MOŻEMY CZEKAĆ na objawy. Wtedy będzie już za późno, musimy wiedzieć natychmiast! - apeluje prof. Alicja Chybicka, kierownik kliniki.

Przylądek nadziei zbiera na testy
Przylądek nadziei zbiera na testy

Żeby zbadać wszystkie osoby, mające kontakt z dziećmi, potrzeba 98 tysięcy złotych. Certyfikowane testy zadeklarowała się przeprowadzić firma Medigen, która na co dzień pomaga w poszukiwaniach dawców szpiku dla małych pacjentów. Pomóc można, robiąc przelew:

Fundacja “Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową” Bank Millenium 97 1160 2202 0000 0000 9394 2103 tytułem: WIRUS

lub dokonać wpłat przez Facebooka oraz przez systemy płatności internetowych.

W przypadku zebrania większej kwoty, nadwyżka zostanie wykorzystana na zakup niezbędnych środków zabezpieczenia osobistego dla personelu: masek, przyłbic, fartuchów, i sterylnych rękawic, których w klinice również brakuje.

4. Lekarka z Przylądka Nadziei zarażona koronawirusem (aktualizacja 4.04.2020)

Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową” potwierdziła informację, że 3 kwietnia personelowi medycznemu, który miał kontakt z zakażoną dziewczynką, wykonano testy na koronawirusa SARS-CoV-2. Niestety, potwierdziły się najgorsze obawy - jedna z lekarek ma pozytywny wynik testu. Władze szpitala zdecydowały o zamknięciu oddziału.

Zobacz także: Koronawirus - jak się przenosi i jak możemy się chronić

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.