Trwa ładowanie...

Związek kohabitacyjny - na czym polega, kohabitacja a konkubinat, prawo

Związek kohabitacyjny to relacja między osobami, które żyją wspólnie bez zawarcia związku małżeńskiego, połączonymi więzią uczuciową i chęcią bycia razem. Po rewolucji seksualnej w latach 60. XX w. w krajach Zachodu ta forma współżycia zyskała większą popularność, z czasem przestając być powodem do zgorszenia i plotek.

Zobacz film: "Otwarte związki [Bez tabu]"

spis treści

1. Na czym polega związek kohabitacyjny?

Nazwa wywodzi się z łaciny i oznacza wspólne zamieszkiwanie (co – razem, habitāre – mieszkać). Czasem bywa używana zamiennie z wyrazem konkubinat, który także pochodzi z łaciny (concubitus) i oznacza czynność wspólnego leżenia, czyli stosunek seksualny.

Znaczenie dosłowne łacińskich słów wskazuje również na istotne różnice między związkiem kohabitacyjnym, a konkubinatem. Ten pierwszy zakłada bowiem wspólne życie na wzór niezatwierdzonego oficjalnie małżeństwa, zaś konkubinat wyraźnie odnosi się do relacji o charakterze wyłącznie erotycznym.

W polskim prawie oba zjawiska są utożsamiane i nazywane zwykle konkubinatem. Kohabitacja i konkubinat zdarzały się w społeczeństwach daleko wcześniej przed rewolucją seksualną XX wieku. Dzięki niej stały się jednak o wiele powszechniejsze niż niegdyś.

Dawniej ludzie decydowali się na związek kohabitacyjny jako jedyne rozwiązanie pozwalające im być razem. Skłaniały ich ku temu np. niemożność wyjścia z nieudanego małżeństwa, obawa przed wykluczeniem z powodu mezaliansu czy po prostu brak pieniędzy.

Jeszcze niedawno kohabitacja i konkubinat były uważane za zjawiska typowe dla ludzi z niższych warstw społecznych. Obecnie są traktowane przez większość społeczeństwa neutralnie.

Dane statystyczne wskazują, że w 2014 roku aż 42 proc. urodzeń było udziałem osób żyjących w związkach nieformalnych. Wyniki te dotyczą 28 członków Unii Europejskiej.

W 2016 r. najwięcej dzieci ze związków pozamałżeńskich urodziło się na Islandii (69,9 proc.), we Francji (59,7 proc.), Bułgarii (58,6 proc.), Słowenii (58,6 proc.), Norwegii (56,2 proc.), Estonii (56,1 proc.), Szwecji (54,9 proc.), Danii (54 proc.), Portugalii (52,8 proc.) i Holandii (50,4 proc.).

Dla porównania w Polsce w roku 2016 spośród wszystkich noworodków 25 procent powstało ze związków kohabitacyjnych.

2. Dlaczego ludzie decydują się na związek kohabitacyjny?

Socjolodzy wskazują zwykle na niechęć do zawarcia małżeństwa (jako przeżytku lub czegoś, z czym można jeszcze poczekać).

Wymieniają również powszechną dostępność do antykoncepcji, która pozwala parom cieszyć się sobą bez obawy o konsekwencje czy konieczność sformalizowania związku dla dobra dziecka.

Niemniej ważną rolę odgrywa postępująca sekularyzacja i odwrót od kościoła, a także wzrastający odsetek osób z wyższym wykształceniem. Innymi czynnikami są również: brak pieniędzy (kobiecie samotnie wychowującej dziecko łatwiej otrzymać świadczenia, niż gdyby była powtórnie zamężna), coraz większa akceptacja dla tego typu form współżycia, a także powszechne dziś traktowanie kohabitacji jako próby generalnej przed sakramentalnym „tak”.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

3. Związki kohabitacyjne w Polsce

Dane pochodzące z Narodowego Spisu Powszechnego z 2002 r. wskazują na tendencje, które nie są zaskakujące. Najliczniejszą grupę osób, żyjących w kohabitacji tworzą ludzie młodzi, z wiekiem odsetek nieformalnych par sukcesywnie maleje.

Związki kohabitacyjne częstsze są w miastach niż na wsiach. Najwięcej takich reklacji w roku 2002 r. odnotowano w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim, dolnośląskim, warmińsko-mazurskim, pomorskim i mazowieckim, najmniej w: podkarpackim, świętokrzyskim, małopolskim i lubelskim.

4. Związek kohabitacyjny a małżeństwo w świetle polskiego prawa

Jak już wspominaliśmy, w terminologii prawniczej kohabitacja jest tym samym co konkubinat. Te formy związku są jednak wyjątkowo nieuprzywilejnowane w porównaniu z małżeństwem.

Para funkcjonująca oficjalnie jako mąż i żona może korzystać z wielu udogodnień, dotyczy to m.in. dziedziczenia czy możliwości wspólnego rozliczania się z Urzędem Skarbowym, a także tworzenia wspólnoty majątkowej.

Małżeństwo nakłada też na parę szereg obowiązków, np. konieczność świadczenia alimentacyjnego poprzez utrzymywanie jednej ze stron. W przypadku konkubinatu jeden z konkubentów nie może dziedziczyć po drugim. Zasada ta nie dotyczy jednak ich dziecka, które ma prawo do spadku po każdym z rodziców, tak jak to określa prawo spadkowe.

W polskich uwarunkowaniach prawnych konkubenci nie mogą stworzyć wspólnoty majątkowej, mogą jednak dzielić rzeczy na zasadzie współwłasności. Oznacza to, że oboje mają pewien udział w prawie własności danej rzeczy, mogą się nią podzielić dobrowolnie, a w przypadku sporu – w sądzie.

Aby odebrać pocztę konkubenta lub zapytać o jego stan zdrowia w szpitalu, jego druga połowa będzie potrzebowała odpowiedniego oświadczenia, w którym ten upoważni ją do decydowania w sprawach codziennych.

Pod względem prawnym najbardziej ryzykowny jest konkubinat z osobą posiadającą już małżonka. Jeśli ta osoba nie posiada rozdzielności majątkowej, wówczas w przypadku podziału majątku zalicza się do niego również tę część, która należy do współwłasności konkubenckiej.

Żyjąc w związku otwartym, nie mamy prawa do świadczenia alimentacyjnego od naszego partnera ani nie możemy starać się o rentę rodzinną, gdy ten umrze. Te przykłady wyraźnie sugerują, że polskie społeczeństwo wciąż faworyzuje małżeństwo jako najbezpieczniejszą i najstabilniejszą formę współżycia między ludźmi.

Kraje Europy Zachodniej starają się wychodzić naprzeciw, zmieniającym się trendom społecznym. Za przykład może służyć dyrektywa wprowadzona w 2004 r. przez Unię Europejską, zabraniająca odmowy wjazdu osobie, z którą obywatel wspólnoty jest w trwałym związku, wystarczająco udowodnionym.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.