Często masz czerwoną twarz? Organizm wysyła ci sygnał ostrzegawczy
Często masz czerwoną twarz? Organizm wysyła ci sygnał ostrzegawczy
Czerwienienie się twarzy nie zawsze wynika z emocji czy wypitego alkoholu. Nawracający rumieniec bywa objawem trądziku różowatego, pękających naczynek lub schorzeń autoimmunologicznych. Jak odróżnić chwilową reakcję skóry od sygnału, który wymaga konsultacji ze specjalistą?
Rumieniec może pojawiać się z bardzo różnych przyczyn
Trądzik różowaty (rosacea) to jedna z najczęstszych przyczyn uporczywego zaczerwienienia skóry u dorosłych, zwłaszcza z jasną karnacją. Częściej dotyczy kobiet, ale postać przerostowa rozwija się u mężczyzn, głównie w obrębie nosa. Rumień pojawia się w centralnej części twarzy: na policzkach, nosie, brodzie i czole. Początkowo ma charakter nawracający, lecz z czasem utrwala się.
Z czasem pojawiają się grudki i krostki przypominające trądzik młodzieńczy, ale bez zaskórników. W rozwoju choroby rolę odgrywają zaburzenia naczyniowe, nadreaktywność odpornościowa oraz obecność roztoczy z rodzaju Demodex.
WIDEO
Rumienisz się? Sprawdź przyczynę
Popękane naczynka (teleangiektazje)
Trwale poszerzone naczynia krwionośne, widoczne pod skórą w postaci cienkich, czerwonych lub fioletowych nitek, to teleangiektazje. Najczęściej pojawiają się na skrzydełkach nosa i policzkach. W przeciwieństwie do przemijającego zaczerwienienia nie znikają po ochłodzeniu ciała ani po ustąpieniu emocji, ponieważ ściany naczyń utraciły zdolność do kurczenia się.
Do ich powstawania przyczyniają się m.in. promieniowanie UV niszczące włókna kolagenowe, wahania temperatur, alkohol oraz uwarunkowania genetyczne. Trwałych zmian naczyniowych nie wyeliminują domowe kremy pielęgnacyjne – skuteczne są zabiegi gabinetowe, takie jak laseroterapia, zabiegi IPL czy elektrokoagulacja.
Uderzenia gorąca i ich wyzwalacze
Uderzenia gorąca zaczynają się nagle i powodują krótkotrwałe zaczerwienienie twarzy przez rozszerzenie naczyń krwionośnych w skórze. Towarzyszy temu uczucie ciepła oraz pieczenia, a rumień obejmuje policzki, szyję, a nawet dosięga dekoltu. Reakcja trwa od kilku do kilkunastu minut. Za ten mechanizm odpowiada układ nerwowy, który rozluźnia mięśnie ścian naczyń, przez co napływa do nich więcej krwi.
Do najczęstszych czynników wywołujących uderzenia gorąca należą:
alkohol, ostre przyprawy, gorące posiłki i napoje,
gwałtowne zmiany temperatur, silne emocje oraz wysiłek fizyczny,
spadek poziomu estrogenów u kobiet w okresie menopauzy, zaburzający pracę ośrodka termoregulacji w mózgu.
Warto mieć świadomość własnych wyzwalaczy i notować je, ponieważ ich ograniczenie może zmniejszyć liczbę tych napadów.
Czy czerwona twarz zawsze oznacza wysokie ciśnienie?
Przekonanie, że czerwona twarz jednoznacznie wskazuje na nadciśnienie tętnicze, jest mitem. Nadciśnienie przez lata przebiega bezobjawowo i nie wywołuje stałych zmian na skórze.
Rumieniec pojawia się jedynie przy nagłych skokach ciśnienia wywołanych silnym stresem, gniewem, wysiłkiem czy spożyciem alkoholu. Jednorazowy rumień nie świadczy o chorobie serca. Zaczerwienienie twarzy nie jest więc wskaźnikiem wartości ciśnienia – te ocenia się wyłącznie za pomocą ciśnieniomierza.
Rumień w kształcie motyla – sygnał choroby autoimmunologicznej
Zaczerwienienie obejmujące policzki i grzbiet nosa, z wyraźnym oszczędzeniem fałdów nosowo-wargowych, tworzy wzór przypominający rozłożone skrzydła motyla (rumień malarny). To jeden z bardziej charakterystycznych objawów tocznia rumieniowatego układowego – choroby autoimmunologicznej, w której układ odpornościowy atakuje własne tkanki.
Zmiana ta nasila się pod wpływem promieniowania słonecznego i utrzymuje się dłużej niż zwykły rumieniec. Jeżeli rumieniowi towarzyszą bóle stawów, przewlekłe zmęczenie, stany podgorączkowe czy nadżerki w jamie ustnej, konieczna jest diagnostyka reumatologiczna.
Kiedy winna jest pielęgnacja?
Zaczerwienienie skóry bywa efektem niewłaściwej pielęgnacji. Zbyt częste złuszczanie, stężone kwasy owocowe, retinoidy, mycie twarzy gorącą wodą i tarcie szorstkim ręcznikiem uszkadzają barierę hydrolipidową. Osłabiony naskórek traci wodę i staje się podatny na podrażnienia, reagując pieczeniem i czerwienieniem.
Przyczyną zaczerwienień bywa także kontaktowe zapalenie skóry (reakcja na składniki kosmetyków) oraz łojotokowe zapalenie skóry. W takich przypadkach należy uprościć rutynę pielęgnacyjną, odstawić składniki aktywne i wdrożyć regenerujące emolienty. Z nawracającymi podrażnieniami należy udać się do dermatologa.
Kiedy zgłosić się do lekarza?
Choć sporadyczny rumieniec jest naturalną reakcją fizjologiczną, pewne objawy wymagają konsultacji ze specjalistą. Do lekarza należy udać się, gdy występują:
zaczerwienienie utrzymujące się tygodniami i niereagujące na łagodną pielęgnację,
rumień połączony z grudkami, krostkami, pieczeniem lub świądem,
zmiany skórne przebiegające z gorączką, obrzękiem i bólem (podejrzenie infekcji),
pieczenie, zaczerwienienie oczu i uczucie piasku pod powiekami (postać oczna trądziku różowatego),
rumieniec połączony z dusznością, bólem w klatce piersiowej czy zawrotami głowy.
Nawracające zaczerwienienie twarzy może być niewinną odpowiedzią na czynniki zewnętrzne, lecz bywa także objawem trądziku różowatego, utrwalonych zmian naczyniowych lub chorób ogólnoustrojowych. Jeśli zmiana nie ustępuje lub towarzyszą jej dodatkowe dolegliwości, warto udać się do dermatologa, aby ustalić przyczynę i wdrożyć odpowiednie postępowanie.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.