Hanna Żudziewicz-Jeschke o nowym spojrzeniu na piękno: "Coraz ważniejsze jest to, jak się czuję"

Dla zawodowej tancerki ciało jest jednocześnie narzędziem pracy, źródłem możliwości i częścią publicznego wizerunku. Lata treningów uczą dyscypliny oraz wytrwałości, ale pokazują też, że organizm ma swoje granice. Hanna Żudziewicz-Jeschke przyznaje, że z czasem zmieniło się jej podejście do wyglądu. Dziś bardziej niż spełnianie zewnętrznych oczekiwań liczą się dla niej zdrowie, siła i energia potrzebna zarówno na sali treningowej, jak i w życiu rodzinnym. Z tancerką znaną z parkietu Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami rozmawiamy o regeneracji, profilaktyce i o tym, jakie wartości chciałaby przekazać córce.

Źródło zdjęć: © materiały partnera

Agnieszka Gotówka, Wirtualna Polska: W "Tańcu z gwiazdami" każdy występ poprzedzają intensywne próby. Jak znosisz takie tempo pracy i co pomaga Ci się zregenerować?

Hanna Żudziewicz-Jeschke: Myślę, że najbardziej wymagające jest tempo całego tygodnia. Widzowie oglądają kilka minut występu, ale wcześniej są godziny treningów, wielokrotne powtarzanie tych samych elementów, dopracowywanie szczegółów i wysiłek nie tylko fizyczny, lecz także mentalny. Do tego dochodzą codzienne obowiązki i macierzyństwo. Dlatego coraz bardziej doceniam regenerację. Kiedyś wydawało mi się, że odpoczynek można odłożyć na później. Dziś wiem, że jest nieodłączną częścią mojej pracy. Sen i chwile bez pośpiechu, spędzone z rodziną, pozwalają mi odzyskać siły.

Taniec to zawód, w którym wygląd jest częścią publicznego wizerunku. Czy dziś patrzysz na swoje ciało inaczej niż na początku kariery?

Zdecydowanie teraz ważniejsze jest dla mnie to, jak się czuję. Oczywiście jako tancerka przez lata funkcjonowałam w świecie, w którym ciało jest nieustannie obserwowane i oceniane. Dziś patrzę na nie inaczej. Liczy się przede wszystkim to, czy mam energię, jestem zdrowa i silna, a moje ciało pozwala mi robić to, co kocham. Mam też większą świadomość, że dobry wygląd często jest konsekwencją dbania o siebie, a nie celem, do którego trzeba dążyć za wszelką cenę.

Podobne podejście widać w raporcie DOZ.pl, z którego wynika, że coraz częściej traktujemy atrakcyjny wygląd jako efekt zdrowia i dobrych nawyków, a nie cel sam w sobie. Jak oceniasz tę zmianę?

Bardzo pozytywnie, bo sama przeszłam podobną zmianę w myśleniu. W tańcu przez wiele lat panowało przekonanie, że ciało powinno przede wszystkim odpowiednio wyglądać. Z czasem zaczęłam rozumieć, że znacznie ważniejsze jest to, jak funkcjonuje. Czy mam siłę i energię, czy dobrze śpię, czy jestem w stanie trenować, a jednocześnie normalnie funkcjonować poza salą treningową. Zdrowe nawyki wpływają przecież nie tylko na wygląd, lecz przede wszystkim na samopoczucie. I właśnie takie podejście do piękna jest mi dziś znacznie bliższe.

A czy macierzyństwo zmieniło Twoje podejście do zdrowia i dbania o siebie?

Macierzyństwo zmieniło moją perspektywę w wielu sprawach. Kiedy pojawia się dziecko, naturalnie zaczynasz myśleć przede wszystkim o nim i wtedy łatwo zapomnieć o własnych potrzebach. Z czasem zrozumiałam jednak, że dbanie o siebie nie jest egoizmem. Jeśli chcę mieć energię dla córki, rodziny, do pracy i tańca, sama też muszę być w dobrej formie, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Obecnie bardziej świadomie podchodzę do zdrowia i staram się reagować na sygnały organizmu, zamiast czekać, aż zmęczenie zmusi mnie do zatrzymania się.

Jak znajdujesz na to czas przy małym dziecku?

Nie zawsze mi się to udaje i myślę, że warto mówić o tym otwarcie. Nie mam idealnego planu, w którym każdego dnia wszystko zrealizuję. Czasem mam więcej pracy, innym razem córka bardziej mnie potrzebuje i wtedy pewne sprawy schodzą na dalszy plan. Staram się jednak nie dopuszczać do sytuacji, w której sama zawsze jestem na końcu listy. Czasami dbanie o siebie oznacza trening, a czasami wręcz przeciwnie: rezygnację z niego i wcześniejsze pójście spać. Uczę się elastyczności i myślę, że coraz lepiej mi to wychodzi.

Czyli nie zawsze trzeba zacisnąć zęby i zrobić swoje?

Jako tancerze jesteśmy przyzwyczajeni do przekraczania własnych granic, radzenia sobie ze zmęczeniem i bólem mięśni, a także do działania mimo wszystko. Przez wiele lat wydawało mi się, że trzeba zrobić swoje, niezależnie od samopoczucia. Dziś wiem, że czasem znacznie trudniej jest powiedzieć sobie: "Na dziś wystarczy". Odpoczynek nie oznacza słabości. Często właśnie dzięki niemu następnego dnia mogę dać z siebie więcej.

O co dziś dbasz bardziej niż kilka lat temu, choć wcześniej nie przywiązywałaś do tego większej wagi?

Na pewno większą uwagę zwracam na regenerację i profilaktykę. Kiedy jesteśmy młodsi, często wydaje nam się, że organizm poradzi sobie ze wszystkim. Możemy mało spać, dużo trenować i mieć bardzo intensywny dzień, a następnego ranka zaczynamy od nowa. Ciało jednak pamięta, jak je traktujemy. Dlatego dziś bardziej dbam o odpoczynek i nie lekceważę sygnałów, które mi wysyła. Mam też znacznie większą świadomość tego, jak ważna jest troska o zdrowie, niż jeszcze kilka lat temu.

Gdybyś mogła wrócić do początku swojej kariery i dać sobie jedną radę dotyczącą zdrowia, własnego ciała lub odpoczynku, co byś sobie powiedziała?

Powiedziałabym sobie: nie musisz cały czas udowadniać, że dasz radę. Możesz być ambitna, pracowita i konsekwentna, a jednocześnie dawać sobie czas na odpoczynek. Jedno nie wyklucza drugiego. Kiedyś wydawało mi się, że sukces wymaga ciągłego przekraczania własnych granic. Dziś wiem, że równie ważne jest rozpoznanie, kiedy warto zrobić krok naprzód, a kiedy lepiej się zatrzymać.

Jesteś członkinią kapituły Plebiscytu "Znakomitość Roku DOZ.pl" w kategorii "Witamina WOW". Po czym poznajesz, że coś zasługuje na takie wyróżnienie?

Największe wrażenie robią na mnie rzeczy autentyczne, przemyślane i takie, które rzeczywiście coś zmieniają. Lubię rozwiązania, za którymi stoi konkretny pomysł i które odpowiadają na realne potrzeby ludzi, a nie są jedynie chwilowym trendem. Dla mnie "WOW" pojawia się wtedy, gdy coś pozytywnie mnie zaskakuje i wzbudza ciekawość, sprawiając, że chcę dowiedzieć się więcej.

Macierzyństwo to chyba jedno z największych "WOW" w Twoim życiu. Czego taniec i bycie mamą nauczyły Cię o sobie, czym chciałabyś podzielić się z córką?

Chciałabym przede wszystkim, żeby nauczyła się szanować swoje ciało i nie oceniała go wyłącznie przez pryzmat wyglądu. Taniec nauczył mnie dyscypliny, wytrwałości i świadomości własnego ciała, ale też tego, że nie można traktować go jak maszyny. Każdy ma lepsze i gorsze dni, ciało się zmienia i potrzebuje odpoczynku. Chciałabym, żeby moja córka dorastała z przekonaniem, że nie musi spełniać określonych kanonów urody, by dobrze czuć się we własnej skórze. Żeby dbała o zdrowie i była aktywna, ale przede wszystkim akceptowała siebie i potrafiła słuchać sygnałów, które wysyła jej organizm.

Dziękuję za rozmowę.

- - -

Głosowanie na "Znakomitość Roku DOZ.pl" trwa do 13 października To ostatnia chwila, by wziąć w nim udział. Aby to zrobić, wystarczy wejść na https://www.doz.pl/plebiscyt lub skorzystać z aplikacji mobilnej DOZ.pl. W każdej kategorii można wskazać jednego faworyta. Osoby, które zagłosują we wszystkich 16 kategoriach, otrzymają kod rabatowy o wartości 15 zł do wykorzystania w aplikacji przy zamówieniu powyżej 150 zł. Szczegółowe warunki określa regulamin Plebiscytu dostępny na: doz.pl/regulaminy.

Finałem Plebiscytu będzie gala Znakomitość Roku DOZ.pl, która odbędzie się 27 października. Podczas gali poznamy tegorocznych laureatów, dzień później wyniki głosowania zostaną opublikowane na stronie internetowej www.doz.pl/plebiscyt oraz w aplikacji mobilnej DOZ.pl.

Płatna współpraca z DOZ.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu abcZdrowie