Nowe wieści prosto z Filipin. Brat zdradza nam, jak się czuje Piotr

Dzięki redakcji WP abcZdrowie, która jako pierwsza nagłośniła sprawę, po wielu miesiącach oczekiwania rozpoczęła się akcja sprowadzenia Piotra Moczulskiego z Filipin do Polski. Wojskowy samolot jest już na miejscu, a brat Piotra Tomasz przekazał nam najnowsze informacje ze szpitala. – Jakby przeczuwał i był przygotowany – mówi.

PiotrPiotr Moczulski
Źródło zdjęć: © arch. prywatne
Magdalena Pietras

Tomasz Moczulski jest już na Filipinach

Rozpoczęła się długo wyczekiwana operacja sprowadzenia Piotra Moczulskiego do Polski. Samolot z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej wyruszył z kraju w poniedziałek ok. 7. Na pokładzie znalazł się Tomasz Moczulski, brat Piotra, który na miejscu ma dopełnić formalności związanych z wypisem ze szpitala i transportem.

We wtorek 29 września Tomasz przekazał redakcji WP abcZdrowie najnowsze informacje, tuż po spotkaniu w szpitalu, podczas którego omawiano szczegóły całej operacji. – Jestem po konferencji w szpitalu. Było ze 30 osób. Omawiali agendę i szczegóły transportu. Potem podpisałem wypis i ostateczny rachunek. Piotrek czuje się wyśmienicie – przekazał nam Tomasz Moczulski.


DLA CIEBIE
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii

Jak poinformował, ostateczny rachunek za pobyt i leczenie Piotra w filipińskim szpitalu wyniósł 7 440 219,57 peso filipińskich, czyli według obecnego kursu około 458 tys. zł.

Rachunek za szpital
Rachunek za szpital © Materiały własne

Dla rodziny przez cały czas ogromnym problemem były koszty leczenia i pobytu Piotra za granicą. Bliscy prowadzili zbiórkę na pokrycie zobowiązań wobec szpitala, dalsze leczenie oraz sprowadzenie go do Polski. Dodatkowo komercyjny transport medyczny do kraju wyceniano na około 270 tys. euro, co znacznie przekraczało możliwości finansowe rodziny.

Tomasz i Piotr
Tomasz i Piotr © Materiały własne

Ponad dwa lata w szpitalu

Przygotowania do przewiezienia Piotra weszły więc w decydującą fazę. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, w środę bracia mają być już w Polsce.

Piotr Moczulski przebywa na Filipinach od kwietnia 2024 roku. 18 kwietnia doszło tam do poważnego wypadku. Piotr jechał skuterem razem ze swoim przyjacielem, gdy doszło do niemal czołowego zderzenia z innym pojazdem. Piotr doznał ciężkich obrażeń, w tym obrzęku mózgu. Od wypadku nie opuścił szpitala i wymaga całodobowej opieki. Oddycha przez rurkę tracheostomijną, jest żywiony przez zgłębnik (PEG). Na kilka dni przed wylotem brat wspominał, że pacjent czuje się dobrze.

– Piotr reaguje na głos bliskich, otwiera oczy i się uśmiecha – mówił. – Dostaję wiadomości ze szpitala na Filipinach, że Piotr wygląda i czuje się chyba najlepiej od samego początku, odkąd tam trafił, jakby przeczuwał i był przygotowany. Cały czas wierzę, że rozumie "głosówki", które mu wysyłam, mówiąc, że to już niedługo – dodał.

Ze względu na odległość i wysokie koszty podróży rodzina mogła odwiedzać go tylko sporadycznie. Jego mama Barbara w rozmowie z WP abcZdrowie nie ukrywała, że najbardziej pragnie, aby syn znalazł się w Polsce, gdzie bliscy mogliby być przy nim znacznie częściej. – Czekam, czy może drzwi się otworzą, może jednak – mówiła w rozmowie z WP abcZdrowie. Kobieta ostatecznie nie poleciała rządowym samolotem po Piotra. – Mama chyba by nie wytrzymała ciśnienia. Siedzi, czeka i bardzo się denerwuje – tłumaczył nam Tomasz tuż przed wylotem.

Szpital, w którym przebywał Piotr Moczulski
Szpital, w którym przebywał Piotr Moczulski © Materiały własne

"Nie ma dnia, żebym nie myślał o wypadku"

Na Piotra w Polsce czeka również przyjaciel Daniel Korniluk, który jechał z nim w chwili wypadku i sam został wtedy ranny. W rozmowie z WP abcZdrowie przyznawał, że tamte wydarzenia wciąż są dla niego bardzo żywe. – Nie ma dnia, żebym nie myślał o wypadku – mówił.

Przez ponad dwa lata rodzina i przyjaciele zabiegali o zorganizowanie transportu, którego komercyjny koszt szacowano na około 270 tys. euro. Ostatecznie w działania zaangażowały się polskie władze, a po miesiącach oczekiwania operacja powrotu Piotra do Polski wreszcie się rozpoczęła.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie