Pasażerka zemdlała podczas lotu. W trakcie udzielania pomocy pojawił się problem

Podczas lotu LO721 linii lotniczych LOT jedna z pasażerek straciła przytomność i potrzebowała pomocy medycznej. Do akcji włączyli się znajdujący się na pokładzie dwaj lekarze oraz pielęgniarka. Jednym z medyków był Bartosz Fiałek, specjalista reumatologii, który opisał całe zdarzenie na Facebooku.

Wszystko poszło sprawnie, ale zawiódł glukometrWszystko poszło sprawnie, ale zawiódł glukometr
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images
Dominika Najda

Nagłe omdlenie na pokładzie samolotu

Jak przekazał lekarz, załoga poprosiła o pomoc medyczną, a on zgłosił się razem z drugim lekarzem i pielęgniarką. "Jedna z pasażerek głęboko zemdlała. Akcja przebiegła bardzo sprawnie – załoga była świetnie zorganizowana, kapitan szybko wyraził zgodę na użycie sprzętu medycznego, a pacjentka odzyskała pełny kontakt" – relacjonował w poście.


WIDEO
Nie uwierzysz, co ludzie robią w samolocie. "Ten fakt budzi powszechne kontrowersje"

Podczas udzielania pomocy pojawił się jednak problem. Fiałek chciał oznaczyć poziom glukozy u pasażerki. Pobrał krew z palca, ale wtedy okazało się, że znajdującego się na pokładzie glukometru nie można użyć. Jak przekazał lekarz, urządzenie nie działało z powodu niesprawnej baterii.

To właśnie na ten problem Fiałek zwrócił uwagę w swoim wpisie. Jego zdaniem sprawne procedury i dobrze przygotowana załoga to nie wszystko – sprzęt przeznaczony do użycia w nagłych sytuacjach również powinien być zawsze gotowy. "W samolocie można mieć najlepsze procedury i świetną załogę, ale sprzęt ratunkowy musi być gotowy do użycia zawsze" – zaznaczył.

Tym razem sytuację udało się opanować, a pasażerka odzyskała przytomność. Fiałek zwrócił jednak uwagę, że przy kolejnym podobnym zdarzeniu brak możliwości szybkiego oznaczenia poziomu glukozy może mieć poważniejsze znaczenie. "Tym razem wszystko skończyło się dobrze. Następnym razem brak możliwości szybkiego oznaczenia glukozy może mieć znaczenie dla czyjegoś życia" – napisał.

Odpowiedź linii lotniczych

Lekarz określił niesprawną baterię jako "drobiazg techniczny, który po prostu nie powinien się zdarzyć".

Na wpis Bartosza Fiałka odpowiedziały Polskie Linie Lotnicze LOT. Przewoźnik podziękował lekarzowi oraz pozostałym pracownikom ochrony zdrowia za pomoc udzieloną podczas lotu. "Dziękujemy za Pańską pomoc i profesjonalizm podczas tej sytuacji medycznej. Jesteśmy wdzięczni za wsparcie udzielone przez Pana oraz innych specjalistów medycznych na pokładzie" – przekazał LOT.

Przewoźnik podziękował również za zgłoszenie problemu ze sprzętem. Poinformował, że uwagi zostały przekazane do rozpatrzenia przez odpowiedzialny zespół. "Doceniamy również, że zwrócił Pan naszą uwagę na tę sprawę. Pana opinia została przekazana odpowiedniemu zespołowi do rozpatrzenia, ponieważ gotowość i niezawodność naszego sprzętu medycznego na pokładzie są dla nas najważniejsze" – poinformował LOT.

Źródło: Facebook, X

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie