Co dzieje się z ciałem po śmierci? Balsamistka ujawnia kulisy swojej pracy

Przygotowanie ciała do pochówku wymaga nie tylko specjalistycznej wiedzy, ale również doświadczenia i dużej precyzji. Jak wygląda praca balsamisty i dlaczego tak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie zwłok?

Praca balsamistyPraca balsamisty
Źródło zdjęć: © Getty Images | Soumen Hazra
Magdalena Pietras

Balsamacja to proces, którego celem jest zahamowanie rozkładu ciała po śmierci i zachowanie jego wyglądu. Stosuje się ją między innymi wtedy, gdy rodzina chce pożegnać zmarłego przy otwartej trumnie lub konieczny jest transport zwłok na dużą odległość.

Victoria Bilstein od sześciu lat pracuje w amerykańskiej branży pogrzebowej. W tym czasie przeprowadziła co najmniej tysiąc balsamacji. Jak przyznaje, o wykonywaniu tego zawodu marzyła już jako dziesięciolatka. W dzieciństwie przeszła dwie operacje nóg, podczas których wykorzystano kości pochodzące od zmarłych dawców. To właśnie wtedy zaczęła zastanawiać się nad tym, jak pomóc rodzinom, które straciły bliskich.

Dziś zajmuje się przygotowywaniem ciał do pochówku i ostatniego pożegnania. Podkreśla, że choć dla wielu osób balsamacja może wydawać się chłodną i bezosobową procedurą, w rzeczywistości wymaga dużej delikatności. – Postrzegam balsamację jako coś bardzo godnego i pełnego szacunku, jako akt troski. Jako balsamista masz możliwość umycia komuś włosów po raz ostatni, wyczyszczenia paznokci. Możesz przywrócić zmarłej osobie jej dawny wygląd – opowiada w rozmowie z "The Guardian".

Jak wygląda balsamacja zwłok?

Zanim balsamista rozpocznie pracę, musi potwierdzić tożsamość zmarłego, sprawdzić dokumentację i uzyskać odpowiednią zgodę. Następnie ciało zostaje przeniesione na specjalny stół, gdzie jest rozbierane, dokładnie myte i dezynfekowane. Ubrania oraz biżuteria są zabezpieczane, aby można było później zwrócić je rodzinie.

Kolejnym krokiem jest przygotowanie twarzy i odpowiednie ułożenie ciała. Nogi zmarłego są prostowane, a dłonie układane na brzuchu. Balsamista zamyka również oczy i usta, wykorzystując w tym celu specjalne nakładki, klej lub szwy. Wszystko po to, aby twarz wyglądała naturalnie i spokojnie.

Dopiero po tych czynnościach rozpoczyna się właściwa balsamacja. Jednym z jej najważniejszych etapów jest wprowadzenie do układu krwionośnego specjalnego płynu konserwującego. Balsamista wybiera dużą tętnicę, najczęściej szyjną wspólną, przez którą za pomocą urządzenia pompującego podaje preparat. Jednocześnie przez wybraną żyłę odprowadzana jest krew, stopniowo wypierana przez roztwór. Następnie balsamista zajmuje się jamami ciała. Za pomocą specjalnego narzędzia, nazywanego trokarem, usuwa płyny z jamy brzusznej, miednicy i klatki piersiowej, po czym wprowadza w ich miejsce skoncentrowany preparat konserwujący.

Na zakończenie wszystkie nacięcia zostają zamknięte, a ciało ponownie umyte i zdezynfekowane. Balsamista myje i czesze włosy, a na twarz oraz dłonie nakłada preparaty nawilżające, ponieważ środki stosowane podczas zabiegu mogą wysuszać skórę. Cała procedura trwa zazwyczaj od półtorej do trzech godzin, choć w bardziej skomplikowanych przypadkach może zająć znacznie więcej czasu.

Nie każde ciało można przygotować do pożegnania

Największym wyzwaniem są przypadki, w których zmarły doznał rozległych obrażeń. Jak wyjaśnia Victoria Bilstein, przygotowanie takiego ciała może przypominać skomplikowaną operację chirurgiczną. Niekiedy konieczna jest rekonstrukcja kości twarzy z wykorzystaniem specjalnych materiałów.

Zdarza się jednak, że uszkodzenia są zbyt poważne, aby możliwe było przeprowadzenie balsamacji i wystawienie ciała w otwartej trumnie. Wówczas balsamista musi przekazać rodzinie trudną informację.

Bilstein wspomina jednak również sytuacje, w których wielogodzinna praca pozwoliła osiągnąć efekt początkowo uznawany za niemożliwy. – Miałam przypadki, kiedy rodzina nie wierzyła, że pożegnanie przy otwartej trumnie będzie możliwe. Spędzałam wtedy wiele godzin, pracując nad ciałem, i ostatecznie bliscy mogli zobaczyć zmarłego i pożegnać się z nim przy otwartej trumnie – opowiada.

Jak podkreśla, to właśnie takie momenty sprawiają, że jej praca daje ogromną satysfakcję. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu ciała rodzina może zobaczyć ukochaną osobę po raz ostatni i pożegnać się z nią w wybrany przez siebie sposób.

Źródło: The Guardian

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie