Urna z prochami w domu? Rząd szykuje rewolucję w pochówkach

W Polsce mogą zmienić się zasady pochówku zmarłych. Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało propozycje, które mają umożliwić rodzinom większą swobodę w decydowaniu o miejscu spoczynku bliskich. Jak informuje "Rzeczpospolita", w rządzie nie ma jednak zgody.

Nowe sposoby upamiętniania bliskichNowe sposoby upamiętniania bliskich
Źródło zdjęć: © Getty Images | Antonio Hugo Photo
Magdalena Pietras

Urna z prochami w domu, a nie na cmentarzu?

Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało założenia nowelizacji ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Obecne przepisy pochodzą z 1959 r. i przewidują pochówek zmarłych zasadniczo na cmentarzach. Resort chce jednak dostosować prawo do zmieniających się oczekiwań społecznych.

Jak podaje "Rzeczpospolita", jedną z najważniejszych propozycji jest umożliwienie przechowywania urn z prochami zmarłych w domach. Ministerstwo rozważa również dopuszczenie kolumbariów poza cmentarzami, np. na prywatnych posesjach. Nowe regulacje miałyby określać, kto może sprawować opiekę nad urną i co powinno się z nią stać po śmierci tej osoby.

Resort proponuje także możliwość rozsypywania prochów w specjalnych ogrodach pamięci, górach, nad morzem lub innych miejscach ważnych dla zmarłego. Dopuszczone mogłyby zostać również biodegradowalne urny, które można umieszczać w ziemi pod drzewami, oraz biżuteria zawierająca niewielką ilość prochów.

Rząd nie jest zgodny

Propozycje nie uzyskały dotychczas wystarczającego poparcia. Zespół do spraw Programowania Prac Rządu nie zdecydował o wpisaniu projektu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Nie oznacza to jednak rezygnacji ze zmian.

– Różne są zdania na temat zakresu tych zmian. Toczymy na ten temat dyskusję z innymi resortami – powiedział "Rzeczpospolitej" wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski.

Ministerstwo zamierza kontynuować prace i przedstawić zmodyfikowaną propozycję. Inspiracją mają być rozwiązania stosowane m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Czechach.

Branża pogrzebowa ostrzega przed konsekwencjami

Nie wszyscy popierają możliwość przechowywania prochów poza cmentarzami. Dariusz Dutkiewicz, dyrektor Instytutu Branży Pogrzebowej i Cmentarnej, wskazuje na doświadczenia Czech, gdzie urny przechowywane w domach bywają porzucane po śmierci ich opiekunów. – Jeśli chcemy zapewnić szacunek prochom zmarłych, to chowajmy ich w różny sposób, byle na cmentarzu – podkreśla w rozmowie z dziennikiem.

Innego zdania jest Agnieszka Wójcińska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia Celebrantów Humanistycznych. Zwraca uwagę, że coraz więcej rodzin oczekuje możliwości organizowania pochówków zgodnie z osobistymi przekonaniami i życzeniami zmarłych. Przykładem są popularne w Niemczech cmentarze leśne, gdzie prochy można pochować pod drzewem.

Coraz mniej miejsca na cmentarzach

Za zmianami przemawiają również względy demograficzne i ekonomiczne. W Polsce umiera obecnie około 400 tys. osób rocznie, a zgodnie z prognozami GUS do 2045 r. liczba zgonów może przekroczyć 500 tys. rocznie. Rosnąca liczba pochówków i ograniczona powierzchnia cmentarzy sprawiają, że konieczne staje się poszukiwanie nowych rozwiązań. Znaczenie mają także koszty pogrzebów.

Planowana nowelizacja miałaby objąć nie tylko formy pochówku, lecz także zasady funkcjonowania zakładów pogrzebowych, likwidacji cmentarzy oraz zagospodarowywania terenów w ich sąsiedztwie.

Na razie nie wiadomo, kiedy nowe przepisy mogłyby wejść w życie. Ministerstwo zapowiada dalsze konsultacje, a ostateczny zakres zmian pozostaje otwarty.

Źródła:

  • Rzeczpospolita
  • Gazeta Prawna

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie