Czwarty najczęstszy nowotwór. Tego objawu nie wolno lekceważyć

Krew w moczu może pojawić się tylko raz i samoistnie zniknąć. To jednak nie oznacza, że problem minął. Eksperci ostrzegają przed odkładaniem diagnostyki raka pęcherza, którego objawy bywają mylone z infekcją.

W kółku: dr hab. n. med. Paweł RajwaW kółku: dr hab. n. med. Paweł Rajwa
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Ponad 7 tys. rozpoznań rocznie

Rak pęcherza najczęściej rozwija się z nabłonka wyściełającego jego wnętrze – jest to tzw. rak urotelialny. Może pozostawać w powierzchownych warstwach ściany narządu lub naciekać mięśnie i rozprzestrzeniać się poza pęcherz.

Według Narodowego Portalu Onkologicznego w latach 2013–2022 w Polsce diagnozowano średnio ponad 7200 nowych przypadków rocznie. Około trzech czwartych dotyczyło mężczyzn, a ponad 85 proc. zachorowań występowało u osób mających co najmniej 60 lat. Kobiety również chorują, dlatego nie powinny bagatelizować niepokojących dolegliwości. Znamienne jest jednak to, że rak pęcherza moczowego to czwarty najczęstszy nowotwór złośliwy wśród polskich mężczyzn.

Najważniejszym czynnikiem ryzyka jest palenie tytoniu. Tymczasem z badania ARC Rynek i Opinia dla Fundacji Wygrajmy Zdrowie wynika, że wie o tym zaledwie 41 proc. respondentów. Ankietę przeprowadzono we wrześniu 2026 r. wśród 1510 mieszkańców Polski w wieku co najmniej 35 lat.

Krwiomocz nie musi boleć

Najczęstszym objawem choroby jest krew w moczu. Jak podkreśla urolog dr hab. Paweł Rajwa, profesor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, krwiomocz "zawsze powinien prowadzić do diagnostyki urologicznej, nawet jeśli pojawił się tylko raz, nie bolał i ustąpił sam".

Choroba może też powodować pieczenie i częste oddawanie moczu. Podobieństwo do infekcji sprzyja opóźnieniom w rozpoznaniu.

"Jeśli objawy nie ustępują albo nawracają, trzeba szukać innej przyczyny i skierować pacjenta do urologa" – zaznacza specjalista.

Badanie pokazuje rozdźwięk między deklarowaną czujnością a wiedzą. Choć 96 proc. ankietowanych uważa, że krwiomocz wymaga pilnej konsultacji, tylko 63 proc. wskazuje go jako możliwy objaw raka pęcherza. Co czwarty respondent nie potrafi wymienić żadnego objawu.

"Krew w moczu często nie boli, pojawia się raz i znika, więc łatwo uznać, że problem sam się rozwiązał" – podkreśla Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Od czego zależą rokowania?

W diagnostyce wykorzystuje się m.in. badanie moczu, USG i cystoskopię, czyli oglądanie wnętrza pęcherza za pomocą wziernika. Tę ostatnią metodę zna tylko 31 proc. badanych. Rozpoznanie potwierdza ocena pobranej tkanki.

O rokowaniu decydują przede wszystkim zaawansowanie i złośliwość nowotworu oraz stan pacjenta. Kluczowe jest, czy guz nacieka mięśnie pęcherza i czy występują przerzuty. Także choroba nienaciekająca mięśni wymaga kontroli ze względu na ryzyko nawrotów.

Amerykański National Cancer Institute podaje, że pięcioletnie przeżycie względne wynosi około 71 proc., gdy rak ogranicza się do pęcherza, i około 8 proc. przy przerzutach odległych. To dane populacyjne z USA, a nie indywidualna prognoza. Pokazują jednak, jak duże znaczenie ma rozpoznanie choroby przed jej rozsiewem.

Źródło: materiały prasowe, Narodowy Portal Onkologiczny, National Cancer Institute

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie