Sponsoring - odpowiedni partner, nie tylko seks, dyskrecja, oczami psychologa

Do pewnego momentu sponsoring w Polsce był tematem tabu. To się zmieniło, gdy w kinach pojawił się film Małgorzaty Szumowskiej o tym samym tytule. „Sponsoring” wywołał nie lada kontrowersję, a dyskusje na temat tego zjawiska rozgorzały. Czy jednak rzeczywiście Polacy zdali sobie sprawę z jego istnienia, czy wciąż zamiatamy ten poważny problem pod dywan?

Zobacz film: "Sponsoring"

spis treści

1. Sponsoring - odpowiedni partner

Sponsoring to zjawisko, które funkcjonuje od dawna. Jednak dopiero w ostatnich latach zaczęło mówić się o nim głośno i uświadamiać nam, jak powszechny jest to problem. Rozwija się wraz ze zmieniającymi się czasami, w których miłość i partnerstwo są passé. Wielu z nas marzy jedynie o wysokim statusie materialnym, którego wszyscy będą nam zazdrościć.

Wobec takich potrzeb w internecie aż roi się od ogłoszeń rozpoczynających się od: „Szukam sponsora...” czy „Zasponsoruję”. Takie anonse szybko znikają, ponieważ ogłoszenie staje się nieaktualne. To pokazuje, jak wielkim problemem jest sponsoring we współczesnej Polsce. Wśród klientów przeważają mężczyźni żonaci, z kilkorgiem dzieci, wysoko postawieni, którzy za kwotę kilku tysięcy miesięcznie chcą mieć atrakcyjną, inteligentną dziewczynę dla siebie.

Dlaczego kobiety decydują się na znalezienie sponsora? Najczęściej chcą zarobić pieniądze, aby rozpocząć dorosłe życie z własnym mieszkaniem, samochodem, marzą o dalekich podróżach, na jakie je nie stać albo lubią luksusowe życie, na jakie same nie mogłyby sobie pozwolić. Inny powód? Nuda. To zazwyczaj argument młodych, ładnych dziewczyn, dla których rówieśnicy nie są atrakcyjni. Postanawiają więc poszukać starszego, bogatego mężczyznę, który zapewni im comiesięczne „kieszonkowe”, kupi drogi prezent i zabierze na wycieczkę.

Obalamy mity na temat seksu
Obalamy mity na temat seksu [9 zdjęć]

Najlepszym miejscem, gdzie możesz uzyskać informacje o zdrowiu seksualnym jest gabinet lekarski. Jeżeli...

zobacz galerię

2. Sponsoring - nie tylko seks

Szacuje się, że już co 5 studentka miała do czynienia z seks biznesem. Jednak zdaniem wielu to statystyki zaniżone, ponieważ nie obejmują absolwentek uczelni wyższych, które wiodą prym w sponsoringu. Dlaczego akurat studentki i absolwentki decydują się na ten rodzaj zarobku? Ponieważ w sponsoringu nie chodzi tylko o seks.

Często klienci zastrzegają, że oprócz kontaktów łóżkowych kobieta ma im także towarzyszyć podczas spotkań i wyjazdów służbowych. W ten sposób ma pomagać im w załatwianiu interesów. Musi więc znać język, być oczytaną i umieć wypowiedzieć się na różne tematy. To według kobiet utrzymujących się ze sponsoringu wymiana barterowa – ona daje mu swoje wdzięki, satysfakcję z seksu, wiedzę i obycie w towarzystwie, on odwdzięcza się drogim prezentem.

Zobacz także:

3. Sponsoring - dyskrecja

Dyskrecja to zaraz po urodzie i inteligencji to najważniejsza cecha, której klienci poszukują u wybranych przez siebie dziewczyn. Często ceną za milczenie są coraz droższe prezenty. Kiedy klient wyczuwa, że jego łóżkowa wybranka nie zachowuje się profesjonalnie lub – co gorsza –zaczyna traktować go jak swojego partnera, szuka innej. Taki związek, w którym zarówno mężczyzna, jak i kobieta znają swoją rolę i miejsce w relacji, jest bezwzględny i konkretny. Jasne zasady sponsoringu sprawiają, że nie ma tu skrupułów, a obie osoby dążą do uzyskania jak największych korzyści.

Sponsoring - odpowiedni partner, nie tylko seks, dyskrecja, oczami psychologa
Sponsoring - odpowiedni partner, nie tylko seks, dyskrecja, oczami psychologa (Zdjęcie kobiety/Shutterstock)

4. Sponsoring - oczami psychologa

Według psychologów, narodzenie się sponsoringu to wina dzisiejszego świata, gdzie człowiek, który nie dorobi się w życiu pięknego domu i drogiego samochodu jest niczym, praktycznie nie istnieje. Takie poczucie wpajane jest nam od najmłodszych lat. Kiedy po raz pierwszy dziecko słyszy drwiny, że ktoś ma lepszy rower czy zegarek od niego? Już wtedy w umyśle młodego człowieka zaczyna rozwijać się myśl, że „lepiej jest mieć niż być”.

Kobiety, które utrzymują się ze sponsoringu, nie uważają się za prostytutki, w końcu w małżeństwie ludzie też uprawiają seks i dzielą się pieniędzmi. Dla nich jest to praca jak każda inna, za którą dostają pieniądze lub wartościowe prezenty. Przecież nie stoją na ulicy i nie czekają na klienta. „Tak nisko bym nie upadła” – mówi jedna z nich.

Następny artykuł: Diagnostyka

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy