Dawca znaleziony w 18 minut. "Celem transplantacji jest ratowanie życia"

– Wcześniej nie słyszałem o takim przypadku. To pokazuje jednak, że jeśli nie możemy już pomóc osobie, która zmarła, możemy dać szansę innym – podkreśla dr n. med. Bogusław Sobolewski z Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi.

Błyskawiczne znalezienie dawcy do spełnione marzenie transplantologaBłyskawiczne znalezienie dawcy do spełnione marzenie transplantologa
Źródło zdjęć: © Facebook • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański

Na narząd do przeszczepienia pacjenci czekają miesiącami, a nierzadko latami. Tym razem od momentu wprowadzenia danych dawcy do Krajowej Listy Oczekujących do odnalezienia w pełni zgodnego biologicznie biorcy minęło zaledwie... 18 minut. Ta niezwykła sytuacja zaskoczyła nawet doświadczonych klinicystów i transplantologów.

Gdy liczą się minuty

Tak krótki czas dopasowania parametrów dawcy i biorcy to ewenement w skali kraju. W procesie kwalifikacji kluczową rolę odgrywa zintegrowany system informatyczny Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji "Poltransplant" oraz skrupulatna praca szpitalnych koordynatorów transplantacyjnych.


WIDEO
"Jestem po przeszczepie". Przestrzegano go, by nie mówił o chorobie

Szybki dobór w systemie to jednak dopiero początek skomplikowanej procedury. Lekarze musieli natychmiast przeprowadzić szczegółową weryfikację medyczną: od oceny immunologicznej i zgodności grup krwi po kryteria anatomiczne i bezwzględne przeciwwskazania do pobrania. Każda minuta zwłoki zmniejsza bowiem szanse na powodzenie przeszczepu.

Śmierć mózgu to nie śpiączka

Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii (OAiIT) Szpitala im. Kopernika w Łodzi jest największą tego typu jednostką w regionie – dysponuje 26 stanowiskami i tylko w ubiegłym roku przyjął 753 pacjentów w stanach zagrożenia życia. Mimo zaangażowania kadry i nowoczesnej aparatury, część medycznych batalii kończy się niepowodzeniem. W takich sytuacjach komisja lekarska stwierdza nieodwracalne ustanie funkcji mózgu (śmierć mózgową).

Śmierć mózgu jest prawnie i medycznie jednoznaczna ze zgonem pacjenta – niezależnie od faktu, że sztuczna wentylacja i wspomaganie farmakologiczne podtrzymują pracę serca oraz krążenie obwodowe.

I ty możesz uratować ludzkie życie

– To niezwykle trudne momenty. W obliczu tragedii musimy w sposób jasny, a zarazem pełen empatii wyjaśnić rodzinie, że wyczerpaliśmy wszystkie możliwości leczenia. Dopiero gdy bliscy zrozumieją i zaakceptują ten fakt, przechodzimy do rozmowy o komisyjnym pobraniu narządów, które może uratować życie kilku innym osobom – wyjaśnia dr n. med. Bogusław Sobolewski – W transplantologii nie ma miejsca na rywalizację między ośrodkami. Cel jest jeden: idealne dopasowanie narządu do pacjenta, dla którego jest to jedyna szansa na przeżycie – podsumowuje dr Sobolewski.

Rozwój medycyny i błyskawiczne systemy doboru nie zadziałają bez decyzji człowieka. W Polsce obowiązuje tzw. zgoda domniemana – oznacza to, że jeśli ktoś za życia nie zgłosił sprzeciwu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, z prawnego punktu widzenia może zostać dawcą. W praktyce jednak lekarze zawsze rozmawiają z bliskimi zmarłego. Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem na wsparcie transplantologii jest szczera rozmowa z rodziną i przekazanie im swojej woli. Warto również nosić w portfelu podpisane Oświadczenie Woli – niedużą kartkę, która jasno deklaruje chęć uratowania czyjegoś życia po śmierci. Osoby żyjące mogą także wspierać transplantologię, dołączając do bazy potencjalnych dawców szpiku (np. przez rejestrację w DKMS) lub – po spełnieniu rygorystycznych wymogów medycznych – decydując się na żywe dawstwo nerek lub fragmentu wątroby dla bliskiej osoby.

Źródło: lodzkie.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie