Dramatyczny apel Danuty Stenki. Mąż aktorki walczy z agresywnym rakiem

Magdalena Pietras
Danuta StenkaDanuta Stenka
Źródło zdjęć: © Getty | 2009 Dominique Charriau

Danuta Stenka wystosowała apel z prośbą o pomoc dla męża. Mężczyzna choruje na agresywną postać szpiczaka plazmocytowego. Nowotwór doprowadził już do poważnych powikłań, a nadzieją dla rodziny jest kosztowna terapia, której nie obejmuje refundacja. "Goni nas czas, zostało go bardzo mało" - mówi aktorka.

  • Mąż Danuty Stenki, Janusz Grzelak, choruje na złośliwego szpiczaka plazmocytowego.
  • Nowotwór uszkodził nerki, kręgosłup i biodro – chory jest unieruchomiony w łóżku.
  • Nadzieją jest innowacyjna terapia CAR-T, która nie podlega refundacji.
  • Koszt wynosi około 2 mln zł; rodzina uruchomiła zbiórkę na siepomaga, apelując o szybką pomoc.

Danuta Stenka prosi o pomoc dla męża

Danuta Stenka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym poinformowała o ciężkiej chorobie swojego męża. Janusz Grzelak zmaga się ze szpiczakiem plazmocytowym, czyli nowotworem układu krwiotwórczego. Aktorka przyznała, że rodzina znalazła się w niezwykle trudnej sytuacji. – Jak grom z jasnego nieba spadła na nas diagnoza, bardzo agresywny szpiczak. Terapia, która może uratować mu życie, jest nierefundowana, a suma całkowicie przekracza nasze możliwości. To około 2 milionów – powiedziała Stenka.

– Goni nas czas, zostało go bardzo mało, dlatego bardzo was proszę o jakiekolwiek wsparcie i, jeśli to możliwe, posyłanie mojej prośby dalej – zaapelowała. Nadzieją na opanowanie choroby jest nowoczesna terapia CAR-T. Rodzina uruchomiła zbiórkę na portalu Siepomaga, której celem jest sfinansowanie leczenia.

Zaczęło się od bólu kręgosłupa

Jak czytamy w opisie zbiórki, pierwsze niepokojące dolegliwości pojawiły się w połowie września. Mężczyzna zaczął się skarżyć na silny ból całego kręgosłupa, który nie ustępował mimo fizjoterapii i masaży. Następnie pojawiły się bóle brzucha.

Badanie rezonansem magnetycznym wykazało obecność kilku guzów, m.in. w okolicy kręgosłupa i jamy brzusznej. Początkowo podejrzewano chłoniaka. W kolejnych tygodniach stan mężczyzny jednak się pogarszał. Pojawiły się problemy z oddychaniem i jedzeniem, a także znaczna utrata masy ciała. Ostateczne rozpoznanie postawiono pod koniec października. Okazało się, że 63-latek choruje na wyjątkowo agresywnego szpiczaka plazmocytowego.

Jak informuje rodzina, nowotwór doprowadził do poważnego uszkodzenia nerek, dwóch kręgów kręgosłupa oraz panewki stawu biodrowego. Mężczyzna jest unieruchomiony w łóżku i wymaga leczenia szpitalnego.

"Zapytałyśmy lekarzy wprost, czy istnieje realna szansa na pokonanie choroby i czy Janusz może z tego wyjść. Okazało się, że taką nadzieję daje terapia Car-T Cell" – napisały żona i córki chorego, Paulina i Wiktoria.

Janusz Grzelak
Janusz Grzelak © Siepomaga

Co to za choroba i jakie daje objawy?

Szpiczak plazmocytowy, nazywany również szpiczakiem mnogim, jest złośliwym nowotworem rozwijającym się z plazmocytów, czyli komórek układu odpornościowego odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał. Jak podaje Zwrotnik Raka, każdego roku w Polsce diagnozę tę otrzymuje ponad 2 tys. osób. Choroba występuje przede wszystkim u seniorów, najczęściej między 65. a 74. rokiem życia.

Jednym z najbardziej charakterystycznych objawów choroby jest ból kości, występujący u około 70 proc. pacjentów. Szczególnie często obejmuje kręgosłup, żebra i miednicę. Chorzy mogą początkowo szukać pomocy u ortopedy, reumatologa lub neurologa.

Do innych objawów i powikłań szpiczaka należą:

  • przewlekłe osłabienie i zmęczenie,
  • złamania kości nawet przy niewielkich urazach,
  • niedokrwistość,
  • pogorszenie pracy nerek, a nawet ich niewydolność,
  • podwyższone stężenie wapnia we krwi.

U części pacjentów choroba przez długi czas nie powoduje wyraźnych dolegliwości. W diagnostyce wykorzystuje się m.in. badania krwi i moczu, oznaczenie białka monoklonalnego, badania obrazowe oraz ocenę szpiku kostnego.

Terapia CAR-T daje nadzieję chorym na szpiczaka

Szpiczak plazmocytowy nadal jest uznawany za chorobę zasadniczo nieuleczalną, jednak nowoczesne metody leczenia pozwalają wielu pacjentom żyć z nim przez lata.

Jedną z najbardziej zaawansowanych metod jest terapia CAR-T, polegająca na wykorzystaniu własnych limfocytów T pacjenta. Komórki odpornościowe są pobierane, modyfikowane laboratoryjnie tak, aby rozpoznawały komórki nowotworowe, a następnie podawane choremu. Badania kliniczne wykazały, że metoda może prowadzić do głębokich i długotrwałych odpowiedzi na leczenie, także u części pacjentów z nawrotowym lub opornym szpiczakiem. Nie daje jednak gwarancji wyleczenia i wiąże się z ryzykiem poważnych działań niepożądanych.

W Polsce terapie CAR-T są refundowane w wybranych nowotworach hematologicznych, natomiast dostęp do nich w leczeniu szpiczaka pozostaje ograniczony. Dlatego rodzina Janusza Grzelaka stara się zebrać środki na terapię, która według przekazanych jej informacji medycznych może stanowić dla niego szansę.

Źródła:

  • IG danutastenka_fp_official
  • Hematoonkologia.pl
  • Zwrotnikraka.pl
  • Czytelnia medyczna

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie