Jak przeżyć śmierć bliskiej osoby?

Śmierć ukochanego człowieka jest zawsze bolesnym doświadczeniem, pełnym żalu, cierpienia, krzywdy, łez, buntu i rozpaczy. Bez względu na to, kogo się straciło - czy matkę, ojca, przyjaciela, brata, męża, córkę, czy żonę, niezależnie od okoliczności zgonu - strata uderza w samo serce. Śmierć bliskiej osoby W jaki sposób uporać się z niewiarygodnym cierpieniem? Jak zaakceptować uczucia opuszczenia i straty? Jak w sposób świadomy przebyć proces żalu i zdrowienia? Przez jakie etapy żałoby przechodzi osierocony człowiek?

Polecane wideo:

Żałoba

Każdy w indywidualny sposób przechodzi przez okres „godzenia się” z wieczną rozłąką z ukochaną osobą. Ból po stracie zawsze towarzyszy śmierci człowieka bliskiego naszemu sercu. Wszechogarniający smutek jest czasem nie do zniesienia. Nie pomagają rozmowy z przyjaciółmi, samotność, łzy, codzienne wizyty na cmentarzu. Bez względu na okoliczności śmierci (wypadek, choroba, starość), chęć zaprzeczenia przemijania jest kusząca.

Oprócz doświadczenia smutku, żalu, lęku, gniewu i samotności, często pojawia się poczucie winy, depresja, a nawet myśli samobójcze. Po co dalej żyć, skoro zostałem sam? Żałobnik intensywnie poszukuje sensu śmierci zmarłego. Pogrzeb jako to fizyczne pożegnanie się z nieboszczykiem na ziemskim padole, ale również proces żałoby, to sytuacje skrajnie stresogenne, podczas których człowiek uruchamia szereg mechanizmów obronnych.

Najczęściej osoby cierpiące po stracie kogoś bliskiego zaprzeczają śmierci, oddalają jej realność, uciekają od kontaktów z ludźmi, izolują się, wycofują się do własnego wnętrza, by w samotności przeżywać swoje „piekło”. Niektórzy identyfikują się ze zmarłym, np. poprzez przyjęcie jego sposobów ubierania się, zachowania, mówienia czy gestykulacji. Idealizują zmarłego, wracają do miejsc, w których przeżyli z nim wspólne chwile. Inni przeciwnie – pragną odseparować się od wszystkiego (przyjaciół, mieszkania, pamiątek), co jest źródłem wspomnień i unaocznia za każdym razem wielkość straty.

Etapy żałoby

Mimo iż czasy współczesne określa się jako „cywilizację śmierci”, w której pełno przemocy, rozlewu krwi, aborcji, eutanazji i cierpienia, to przeciętny człowiek nie przywykł do obrazu śmierci. Ludzie mało wiedzą na tematy z dziedziny tanatologii – nauki o śmierci, jej przyczynach czy zjawiskach współtowarzyszących. Człowiek XXI wieku chce uniknąć starości i przemijania, bo boi się końca swego jestestwa.

Co zrobić, by mniej bolało serce? Jak rozmawiać o śmierci z dziećmi? Milczeć i unikać tematów o ostateczności? Czy wspominać o zmarłym i narażać żałobników na cierpienie? Jak się zachować? Może lepiej w ogóle zniknąć z ich życia na czas żałoby? Płakać czy tłumić emocje w sobie? W konfrontacji z tragedią śmierci pytań jest mnóstwo. Większość badaczy, terapeutów i psychologów uważa, że można wyróżnić 3 zasadnicze etapy żałoby:

  • faza początkowa (3-4 tygodnie po pogrzebie) – żałobnicy reagują na stratę bliskiej osoby szokiem i niedowierzaniem w realną śmierć. Odczuwają odrętwienie, chłód emocjonalny, pustkę, rozpacz, zakłopotanie. Stan ten zazwyczaj ustępuje po kilku dniach, a jego miejsce zajmuje zgeneralizowany smutek. Niekiedy żałobnik broni się przed świadomością utraty kogoś bliskiego, uciekając w alkohol, narkotyki albo pracę. Mechanizmy obronne często pojawiają się w sytuacjach silnie stresujących, ale czasami zamiast pomóc uporać się z traumą, utrudniają adaptację do nowej rzeczywistości. Zrozpaczony człowiek może szukać ukojenia w wypełnianiu codziennych obowiązków, zajęciu się domem i sprawami zawodowymi, by się zmęczyć, szybko zasnąć, nie pamiętać o śmierci i nic nie czuć. Taka strategia może pomóc na krótką metę, kiedy ból jest najsilniejszy, ale w perspektywie długofalowej negacja utraty ukochanego czy ukochanej w niczym nie pomaga, a jedynie wydłuża proces zdrowienia;
  • faza pośrednia (3-8 miesiąc po śmierci) – okres poszukiwania nowej tożsamości i uczenia się nowych ról, np. osieroconego rodzica, wdowy, wdowca. Żałobnik obsesyjnie powraca do pewnych scen ze zmarłym, wini siebie za niedopatrzenia, szuka zrozumienia śmierci. W tym czasie może pojawić się stadium pseudoorganizacji, związane z próbą odnalezienia się w życiu oraz stadium depresji, związane z poszukiwaniem pamiątek po zmarłym i kształtowaniem negatywnej postawy wobec śmierci i przemijania;
  • faza odzyskiwania równowagi (około roku od śmierci) – wiąże się z pogodzeniem z realną sytuacją braku bliskiej osoby i zajęciem się życiem. Jest to okres reorganizacji życia, akceptacji śmierci i kształtowania się bardziej pozytywnej postawy wobec przemijania.
Jak przeżyć śmierć bliskiej osoby?

Tak traumatyczne przeżycie jak utrata najbliższej osoby budzi często w człowieku wiele sprzecznych emocji. Osoba, która kogoś straciła nierzadko nie potrafi...

Jak sobie pomóc w sytuacji śmierci kogoś bliskiego?

Pierwszą reakcją na wiadomość o śmierci bliskiej osoby zwykle jest negacja zaistniałego status quo, ciągła wiara w to, że ukochana osoba żyje. Pierwszym krokiem procesu żałoby powinna być akceptacja realności śmierci. Nie bez znaczenia jest symbolika noszenia w czasie żałoby ubrań w czarnym kolorze, które są „niemą prośbą” o traktowanie żałobnika z delikatnością i wyrozumiałością, by poprzez mało subtelne pytania nie zadać cierpienia. Żałoba to czas potrzebny na wypłakanie łez, wykrzyczenie bólu, pomilczenie w samotności, powspominanie z przyjaciółmi.

Procesu żałoby nie można przyspieszyć. Jedna osoba będzie przeżywała stratę przez rok, druga przez dwa lata, a jeszcze inna nigdy nie pogodzi się z brakiem bliskiej osoby. Trzeba pozwolić sobie na wzruszenie, bunt, gniew, huśtawkę nastrojów, płacz, samotność, ale i wsparcie rodziny czy przyjaciół. Jeśli istnieje potrzeba wygadania się i bycia wysłuchanym, trzeba się zwierzyć bez rad i pouczeń w stylu: „Czas leczy rany”, „Poboli i przestanie”. Takie truizmy wcale nie pomagają żałobnikom, a jedynie irytują.

Jeżeli straciłeś bliską osobę i chcesz pomilczeć w samotności, milcz. Jeżeli jesteś świadkiem traumy kogoś w trakcie żałoby, bądź obok. Nie pytaj, nie moralizuj, nie doradzaj, nie pocieszaj, ale towarzysz i wspieraj, głaskaj, przytulaj, ocieraj łzy. Pozwól wykrzyczeć negatywne emocje. Gestami i swoją obecnością zapewnij o miłości, szacunku, zrozumieniu i zjednoczeniu w żalu. Gdy jednak okres żałoby się przedłuża, warto udać się po pomoc do psychologa, by uniknąć pseudoakceptacji śmierci, życia z udawanym uśmiechem i pękniętym sercem w środku.

Czy psychoterapia pomaga w okresie żałoby?

Warto poprosić o wsparcie specjalistę lub psychoterapeutę, by powrócić do pierwotnego bólu i go przepracować, szczególnie w sytuacjach, gdy śmierć była nagła, niespodziewana, np. w wyniku tragicznego wypadku albo gdy żałobnik nie zdążył pogodzić się czy przebaczyć zmarłemu. By móc wrócić do równowagi życiowej, nie można odrzucać bólu straty. Tęsknota za bliskim to naturalna reakcja. Wiąże się ona również z żalem utraty dawnego stylu życia, np. wspólnego śniadania, nocnych rozmów, wspólnych wakacji czy chociażby czytania książki we dwoje.

Brakuje prostych, prozaicznych sytuacji, banalnych gestów, uśmiechu czy głosu bliskiej osoby. Po okresie głębokiego smutku przychodzi stopniowo czas na powrót do zdrowia i odnowy. Trzeba przeorganizować swoje życie na nowo i zacząć otwierać się na innych. Odnajdywanie blasków życia nie oznacza niepamięci o zmarłym i nie powinno być źródłem wyrzutów sumienia. Bezustanne pielęgnowanie w sobie cierpienia nie jest konstruktywnym sposobem radzenia sobie z tragedią i nie świadczy wcale o dozgonnej miłości wobec zmarłego. Co by nie napisać o śmierci, każdy przeżywa ją na swój indywidualny sposób, ale jeśli nie potrafi uporać się z traumą sam, trzeba poprosić o pomoc i chcieć z niej skorzystać.

Komentarze (206)
~Kasą jedna z super girls
~Kasą jedna z super girls 2 dni temu

Kama 1 mój maz cztery miesiace temu został śmiertelnie potracony przez samochód, kiedy pomagal innemu kierowcy. Musze żyć dla naszego syna, musze być silna. Są dni kiedy się załamuje, ale wstaje i idę do przodu, ponieważ wiem że on by tak chciał. Zawsze mnie wspierał. Wszystkie jesteśmy super girls. Damy radę i oni są z nami ale po drugiej (silniejszej) stronie.

Odpowiedz
~kama1
~kama1 około miesiąca temu

@~Agnieszka: ja wracając do domu zastałam karetke i polcje powiedzieli ze spadl ze schodow i zlamal kark .Smierc natychmiastowa dokładnie 1 miesiąc temu wyc mi się chce i już nigdy Go nie zobaczę

Odpowiedz
~Zuza
~Zuza około miesiąca temu

Ja również uważam, że im więcej czasu minie tym gorzej. Mi jest ciężej z dnia na dzień. Wkrótce minął 2 miesiące od śmierci mojego chłopaka, planowaliśmy razem życie... Kompletnie nie daję sobie rady, chciałabym tylko by zabrał mnie ze sobą.

Odpowiedz
~Tomasz
~Tomasz około miesiąca temu

@~Agnieszka: Wczoraj minęły 2 miesiące od śmierci żony. Obok gra telewizor, którego wcale nie oglądam. Właśnie przeleciała reklama "Mężczyzna nie wymięka". Niedość, że idiotyczna, to jeszcze slogan g_wno prawda! Na cmentarzu jestem prawie codziennie. Jak na warunki miejskie mam blisko, ok. 1 km, samochodem to chwilka. Piszę "prawie codziennie", bo nie byłem tylko raz. Podjechałem wtedy pod bramę, było ciemno, furtka zamknięta, więc pocałowałem klamkę. Najbardziej lubię być tam sam. Nie muszę liczyć czasu. No i mogę sobie wtedy z nią porozmawiać. Tak na głos. Obcy pomyślałby, że ten facet to świr. Ale mi to dynda. Urządziłem jej nagrobek tymczasowy. Chyba nieźle wyszło, bo inni chwalą albo milczą. Ale z tego wszystkiego najbardziej podoba mi się ta tymczasowość. Dobra tymczasowość. Ja jestem trochę tu, trochę tam. Ona jest trochę tam i trochę tu. Więc jeszcze nie koniec. Żyje we mnie bardziej niż wtedy, gdy żyła naprawdę. I mam świadomość tego, że muszę postawić jej nagrobek. Już taki normalny. Mam nawet projekt wstępny. Ale boję się! Boję się, że ta tymczasowość, która jest naprawdę dobra, że ona też pryśnie. Że, gdy przywalę ją tym glazurowanym kamieniem, że będzie to jak przybicie czerwonej pieczęci. Pieczęci z klauzulą ostateczności.

Odpowiedz
~Agnieszka
~Agnieszka około miesiąca temu

@~Nie wierzę w nic: u mnie jest podobnie 15.02 mąż poczuł się źle a 16.02 już go nie było.Serce krwawi nie chce mi się żyć,proszę go aby po mnie przyszedł abyśmy mogli znowu być razem

Odpowiedz
~Aneta
~Aneta około miesiąca temu

@~Weronika: ja straciłam mame 16 lat temu popełniła samobójstwo wyskakując z 10 pietra. Do tej pory sie z tym pogodzić nie mogę boli mnie tak samo gdy byłam 12letnią dziewczynką. Ból zostaje na całe zycie , ja z nim nauczyłam sie żyć. Zadna terapia ani srodki antydepresyjne mi w tym cierpieniu nie pomogły. W moim przypadku smutek zostanie chyba już do końca moich dni bo dalej otrząsnąć się nie mogę mimo ze tego pragnę.

Odpowiedz
zapytaj lekarza

za darmo

  • Odpowiedź w 24 godziny
  • Bez żadnych opłat
  • Lekarze, psychologowie, dietetycy

lekarzy jest teraz online

0/500

Żałoba i strata
najnowsze pytania

DYSKUSJE NA FORUM

Pomocni lekarze

Artykuły Żałoba i strata
Żałoba i strata

5 rzeczy, których najbardziej żałują umierający ludzie

5 rzeczy, których najbardziej żałują umierający ludzie

Ostatnie dni życia Australijska pielęgniarka, Bronnie Ware, przez wiele lat pracowała jako opiekunka paliatywna. Towarzyszyła pacjentom p****rzez ostatnie 3 do 12 tygodni życia, prowadząc rozmowy, które miały przygotować ich do śmierci. Jak opisuje w...

Żałoba i strata

Śmierć dziecka

Śmierć dziecka

Rozpacz rodziców po stracie dziecka jest zawsze tak samo bolesna, zarówno gdy dziecko umiera nagle, w wyniku niespodziewanej tragedii lub ciężkiej choroby.

Żałoba i strata

Strata bliskiej osoby

Strata bliskiej osoby

Strata bliskiej osoby to duże przeżycie emocjonalne. Kiedy śmierć bliskiej osoby wydarzyła się w sposób tragiczny, warto wybrać się po poradę do psychologa.

Żałoba i strata

Żałoba

Żałoba

Śmierć bliskiej osoby często przychodzi nagle, gdy zupełnie nie jesteśmy przygotowani na tego typu wstrząs. W tym czasie ważne jest uporządkowanie emocji, tłumienie ich może przyczynić się do powstania depresji.

Żałoba i strata

Śmierć bliskiej osoby

Śmierć bliskiej osoby Odtwórz wideo

w tym czasie może być bardzo zmienny. Aby poprawić nastrój można spróbować zachęcić osobę w żałobie, aby wybrała się na wycieczkę, spacer, wyszła do miejsc

Żałoba i strata

Odejście czworonożnego przyjaciela

Odejście czworonożnego przyjaciela

na nas czekał. Nikt nie może nam zapewnić idealnej porady na pozbycie się tęsknoty za przyjacielem. Bywa, że właściciel po stracie bardzo szybko pragnie

Żałoba i strata

Syndrom pustego gniazda

„Jestem stara. Właściwie nie mam już dla kogo żyć. Wypełniłem już wszystkie moje zadania. Mój synek jest dorosły. Moja córeczka stała się kobietą" - takie myśli krążą w głowach wielu rodziców, którzy wypuszczają dzieci spod swoich skrzydeł. Czują się...

Żałoba i strata

Śmierć żony

Żałoba to trudny czas. Śmierć bliskiej osoby wywołuje nie tylko smutek po utracie kogoś ważnego, ale i ogromny stres. Czas trwania żałoby zależy (...) do normalnego życia i oswajania się ze świadomością straty dokonał...

Żałoba i strata

Śmierć męża

Żałoba to czas, który rządzi się swoimi prawami. Każdy nieco inaczej przeżywa śmierć bliskiej osoby, a czas trwania żałoby może u jednych być dłuższy (...) , a u innych krótszy. Gdy w grę wchodzi żałoba, psychologia zajmuje...

Żałoba i strata

Żałoba po dziecku

Strata kogoś bliskiego to traumatyczne przeżycie i niewyobrażalna tragedia. Współczesne społeczeństwo hołduje takim wartościom, jak młodość, piękno (...) , witalność. Człowiek zwykle nie jest przygotowany na wieczną rozłąkę, a już żałoba...