Lekarz nie odpowie za aborcję przy wadach płodu? Spór w Senacie

Dominika Najda
Senat RP w WarszawieNowelizacja dotycząca aborcji wywołała spór
Źródło zdjęć: © GETTY | Artur Bogacki

Lekarze i położne bez odpowiedzialności karnej za przerwanie ciąży w przypadku ciężkich wad płodu lub zagrożenia zdrowia kobiety. To kluczowy element nowelizacji, którą po Sejmie zajął się Senat. Senatorowie PiS złożyli w środę wniosek o całkowite odrzucenie ustawy, alarmując, że przepisy osłabiają konstytucyjną ochronę życia.

PiS chce odrzucenia zmian w przepisach o aborcji

Podczas środowego posiedzenia Senatu senator Stanisław Gogacz, występując w imieniu senatorów Prawa i Sprawiedliwości, złożył wniosek o odrzucenie nowelizacji Kodeksu karnego dotyczącej częściowej dekryminalizacji aborcji.

Polityk przekonywał, że proponowane rozwiązania "osłabiają konstytucyjną ochronę życia poczętego, stwarzają ryzyko nadużyć i nie zapewniają wystarczających gwarancji bezpieczeństwa kobiet". – Nie dla cywilizacji śmierci, tak dla cywilizacji życia – podkreślił Gogacz.

Dzień wcześniej ustawą zajmowały się senackie komisje: Ustawodawcza oraz Praw Człowieka i Praworządności. Nie zaproponowały żadnych poprawek.

Przepisy przygotowane przez posłów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej trafiły do Sejmu w lipcu 2024 roku. Po ponad dwóch latach prac, 20 października 2026 roku, posłowie uchwalili ustawę, która przewiduje częściową dekryminalizację aborcji.

Jedną z najważniejszych zmian jest uchylenie art. 152 par. 2 Kodeksu karnego. Obecnie przepis ten przewiduje odpowiedzialność karną za pomoc w przerwaniu ciąży z naruszeniem ustawy lub nakłanianie do takiego działania.

Jego usunięcie oznaczałoby zniesienie karalności takich czynów, w tym pomocy kobiecie w samodzielnym przerwaniu ciąży. Nowelizacja nie oznacza jednak całkowitej legalizacji aborcji ani zniesienia wszystkich przepisów karnych dotyczących jej przeprowadzania.

Nowe zasady odpowiedzialności lekarzy i położnych

Ustawa przewiduje również dodanie art. 152 par. 4 Kodeksu karnego. Zgodnie z nim lekarze, pielęgniarki i położne w określonych sytuacjach nie ponosiliby odpowiedzialności karnej za działania związane z przerwaniem ciąży.

Dotyczyłoby to procedur medycznych służących ochronie życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, a także przypadków dużego prawdopodobieństwa ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. To właśnie ten zakres zmian, obok zniesienia kar za pomoc w aborcji, budzi sprzeciw senatorów PiS.

Polskie przepisy dopuszczają przerwanie ciąży w dwóch sytuacjach. Pierwsza dotyczy zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. W takim przypadku ustawa nie określa granicy wieku ciąży. Druga obejmuje ciążę będącą następstwem czynu zabronionego, przy czym zabieg może zostać wykonany do 12. tygodnia.

Do stycznia 2021 roku dopuszczalna była również aborcja z powodu ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Możliwość ta została wyeliminowana po opublikowaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał tę przesłankę za niezgodną z konstytucją. Orzeczenie wywołało wówczas masowe protesty w całej Polsce.

Obecna nowelizacja nie przywraca wprost tej przesłanki do ustawy regulującej dopuszczalność przerywania ciąży. Zmienia natomiast zakres odpowiedzialności karnej za określone działania związane z aborcją. O dalszym losie przepisów zdecyduje Senat, który rozpatruje wniosek o odrzucenie ustawy.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie