Chirurg wojskowy zajmuje się rannymi z Ukrainy. "Mam nadzieję, że nie potrwa to długo i koszmar tych ludzi się skończy"
- Te rany są brudne i bardzo często rozwija się w nich infekcja - mówi dr Artur Szewczyk, który zajmuje się rannymi przetransportowanymi z Ukrainy. Chirurg przyznaje, że najtrudniejsze są dni, kiedy trafiają do nich małe dzieci z głębokimi obrażeniami od wybuchów bomb czy rakiet. - Człowiek zastanawia się, czym one zawiniły, żeby przechodzić przez takie piekło.
Źródło zdjęć: © Getty Images, Instagram