Lekarz z Kijowa dla WP: Nawet karetki są bombardowane. Bywa, że specjalnie
- Zdarza się, że lekarze są w trakcie operacji albo intubacji do tchawicy, a nagle zaczyna wyć alarm przeciwlotniczy. Teoretycznie wszyscy powinni się chować do schronów, ale większość już tego nie robi - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie lek. Yurii Tkachenko, anestezjolog, który pochodzi z Kijowa. - W miastach zbombardowanych na wschodzie Ukrainy, jak Siewierodonieck, Popasna, Mariupol coś takiego jak szpital w ogóle nie istnieje, wszystko jest ruiną - relacjonuje lekarz.
Źródło zdjęć: © arch. prywatne