Mąż Danuty Stenki choruje na szpiczaka. Czym jest ten nowotwór i jak się go leczy?

Marta Słupska
na zdjęciu mąż Danuty Stenki, Jan Grzelakna zdjęciu mąż Danuty Stenki, Jan Grzelak
Źródło zdjęć: © Getty, siepomaga

Zwykłe zmęczenie, nawracające infekcje czy dokuczliwy ból kręgosłupa – pierwsze objawy szpiczaka plazmocytowego łatwo zbagatelizować. Choć nowoczesna medycyna daje chorym realną nadzieję na ratunek, dla wielu z nich barierą stają się koszty nierefundowanych terapii. O dramatach pacjentów przypomniał poruszający apel Danuty Stenki. Jak rozpoznać pierwsze sygnały choroby i przed jakimi wyzwaniami stają chorzy w Polsce?

Jak rozpoznać szpiczaka?

Szpiczak plazmocytowy, nazywany także szpiczakiem mnogim, to złośliwy nowotwór układu krwiotwórczego. Rozwija się z plazmocytów – komórek odpornościowych, które w prawidłowych warunkach wytwarzają przeciwciała pomagające zwalczać zakażenia. W przebiegu choroby nieprawidłowe plazmocyty namnażają się w szpiku kostnym, zaburzając produkcję zdrowych krwinek.

Choroba może początkowo nie dawać objawów, a pierwsze dolegliwości bywają nieswoiste. Osłabienie, przewlekłe zmęczenie, bóle pleców czy nawracające infekcje łatwo przypisać innym problemom zdrowotnym. Tymczasem szpiczak może prowadzić do niedokrwistości, uszkodzenia kości i złamań, a także zaburzać pracę nerek, m.in. wskutek wytwarzania przez komórki nowotworowe nieprawidłowych białek.

Jak leczy się szpiczaka?

Leczenie szpiczaka dobiera się do przebiegu choroby, ogólnego stanu zdrowia pacjenta i wydolności jego narządów. Zwykle stosuje się połączenie kilku leków, m.in. przeciwciał monoklonalnych, leków immunomodulujących, inhibitorów proteasomu i steroidów. U części chorych przeprowadza się również wysokodawkowaną chemioterapię z przeszczepieniem własnych komórek krwiotwórczych. Następnie leczenie podtrzymujące pomaga jak najdłużej utrzymać remisję, czyli zahamowanie choroby.

Gdy szpiczak nawraca lub przestaje odpowiadać na dotychczasową terapię, lekarze mogą zmienić zestaw leków. Wśród dostępnych metod są także przeciwciała bispecyficzne oraz terapia CAR-T, wykorzystująca odpowiednio zmodyfikowane komórki odpornościowe pacjenta do zwalczania nowotworu. Równolegle konieczne bywa leczenie powikłań: uszkodzeń kości, niedokrwistości, infekcji czy niewydolności nerek.

Jakie są rokowania?

Szpiczak pozostaje chorobą najczęściej nieuleczalną, ale postęp medycyny pozwala u wielu pacjentów kontrolować go przez lata. Rokowania są jednak bardzo zróżnicowane. Zależą m.in. od stopnia zaawansowania nowotworu, zmian genetycznych w jego komórkach, stanu nerek oraz odpowiedzi na leczenie. Agresywne postacie choroby mogą postępować szybko i wymagają pilnego wdrożenia odpowiedniej terapii.

Ze szpiczakiem mnogim zmagał się gen. Mirosław Różański, który zmarł 24 sierpnia 2026 r. Chorobę rozpoznano u niego w 2021 r.

Obecnie na szpiczaka choruje także Janusz Grzelak, mąż Danuty Stenki. Aktorka publicznie poprosiła o wsparcie finansowe jego leczenia. Historie poszczególnych chorych nie pozwalają jednak przewidzieć przebiegu nowotworu u innych pacjentów – rokowanie wymaga indywidualnej oceny hematologa.

Dlaczego pacjenci potrzebują zbiórek na leczenie?

W Polsce pacjenci ze szpiczakiem plazmocytowym mają dostęp do wielu refundowanych terapii, jednak nie obejmuje on wszystkich nowoczesnych metod. CAR-T jest finansowana ze środków publicznych w określonych przypadkach ostrej białaczki limfoblastycznej i chłoniaków, ale pozostaje poza refundacją w leczeniu szpiczaka. Chorzy, którym lekarze zalecają tę metodę, mogą więc stanąć przed koniecznością zebrania pieniędzy na leczenie. Jego koszt może sięgać około dwóch milionów złotych.

Hematolodzy wskazują tę lukę jako jeden z priorytetów refundacyjnych. Na drugim miejscu listy TOP 10 HEMATO 2026, przygotowanej w wyniku głosowania zarządu Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego, znalazł się ciltacabtagene autoleucel, czyli Carvykti. To terapia CAR-T przeznaczona dla odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów z nawrotowym lub opornym szpiczakiem po wcześniejszym leczeniu.

Mimo tych wskazań proces refundacyjny zakończył się negatywnie. W komunikacie z 5 sierpnia 2026 r. Johnson & Johnson poinformował, że Ministerstwo Zdrowia nie objęło Carvykti refundacją po wielomiesięcznych negocjacjach. Producent przekazał wówczas, że preparat był już refundowany w 13 państwach europejskich. Wcześniejsza rekomendacja prezesa AOTMiT była pozytywna, ale warunkowa — obejmowała m.in. wymóg dalszego obniżenia ceny.

Sprawa trafiła również do parlamentu. O dostęp do CAR-T pytano w interpelacjach poselskich, a 11 września 2026 r. do Sejmu wpłynęło zapytanie nr 3971 posła Szymona Pogody dotyczące pacjentów z nawrotowym lub opornym szpiczakiem. Brak refundacji sprawia, że część chorych i ich rodzin szuka wsparcia darczyńców, aby sfinansować zalecone leczenie.

Źródła: National Cancer Institute, Euronews, Radio ZET, Centrum CAR-T, Johnson & Johnson, Sejm RP, AOTMiT, Centrum e-Zdrowia, Dziennik.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie