Pacjentka zmarła podczas porodu. Była żoną prezesa klubu piłkarskiego

W szpitalu położniczym w Wałbrzychu podczas porodu zmarła kobieta – żona prezesa klubu piłkarskiego Orzeł Piława Dolna. U pacjentki wystąpił krwotok. Placówka zapowiada analizę dokumentacji i wyjaśnienie okoliczności tragedii.

Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. E. Biernackiego; na miniaturze: zmarła JoannaSpecjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. E. Biernackiego; na miniaturze: zmarła Joanna
Źródło zdjęć: © Facebook
Marta Słupska

Krwotok podczas porodu w wałbrzyskim szpitalu

Do zdarzenia doszło w Specjalistycznym Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym im. E. Biernackiego w Wałbrzychu. Informację o śmierci pacjentki potwierdził dyrektor ds. medycznych placówki, dr n. med. Roman Puskarz.

– Zdarzyło się nieszczęście. Był krwotok w trakcie porodu i niestety pacjentka zmarła – przekazał w rozmowie z serwisem walbrzych24.com.


DLA CIEBIE
Chorują miliony kobiet, ale wstydzą się iść do lekarza. "Cierpią w milczeniu"

Szczegółowy przebieg zdarzenia nie został dotąd przedstawiony. Jak wyjaśnił przedstawiciel szpitala, ustalenie wszystkich faktów wymaga czasu, uzyskania wyników badań oraz przeanalizowania dokumentacji medycznej.

– Wszystkie organa zostały powiadomione i wyjaśniają całą sytuację. Z pewnością po otrzymaniu badań i pełnej dokumentacji spotka się komisja lekarska i będzie analizowała to zdarzenie – zapowiedział dr Puskarz.

Na podstawie ujawnionych informacji nie można obecnie określić przyczyny krwotoku ani ocenić postępowania personelu medycznego.

Klub piłkarski przekazał kondolencje

Zmarła kobieta, Joanna, była żoną Pawła, prezesa klubu piłkarskiego Orzeł Piława Dolna. Klub opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym pożegnał ją i przekazał wyrazy wsparcia rodzinie.

"Z głębokim żalem i ogromnym poruszeniem chcemy przekazać wiadomość o tragicznej śmierci śp. Asi, żony i ukochanej towarzyszki życia naszego prezesa Pawła" – napisano.

Autorzy kondolencji wspomnieli o dobroci, miłości i oddaniu zmarłej. Zwrócili się również bezpośrednio do jej męża, wyrażając nadzieję, że pamięć o żonie pomoże mu przetrwać żałobę. We wpisie poinformowano także o narodzinach dziecka. Nie przedstawiono jednak informacji o stanie zdrowia noworodka.

Osobiste pożegnanie zamieścił również mąż Joanny. W swoim wpisie odniósł się do śmierci żony podczas narodzin dziecka i napisał o czwórce ich dzieci.

"Bóg wezwał do siebie Anioła, który oddał własne życie, by wydać na świat nowe; choć odeszła do Pana, jej miłość pozostanie na zawsze tarczą dla naszej czwórki dzieci i drogowskazem w moim sercu" – przekazał.

Okoliczności śmierci pacjentki pozostają przedmiotem wyjaśnień. Zapowiedziana analiza ma pozwolić na odtworzenie przebiegu zdarzenia i ustalenie jego przyczyn.

Źródło: Fakt

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie