Podejrzenie dżumy w Rosji. Trump: Zawsze jesteśmy gotowi pomóc

Śmierć 28-letniej pracownicy rosyjskiego instytutu badawczego wywołała niepokój i pytania o możliwe skażenie bakterią dżumy. Sprawą zainteresowały się także władze Stanów Zjednoczonych. Donald Trump zadeklarował, że USA są gotowe wesprzeć Rosję, jeśli sytuacja będzie tego wymagała.

dżumaTrump: jesteśmy gotowi pomóc
Źródło zdjęć: © Getty
Angelika Grabowska

Śmierć młodej badaczki

- Zawsze jesteśmy gotowi pomóc - powiedział mediom prezydent USA, komentując doniesienia z obwodu irkuckiego. Trump przyznał, że sytuacja wygląda poważnie i podkreślił, że Stany Zjednoczone mogą udzielić wsparcia każdemu państwu mierzącemu się z podobnym problemem. - Pomożemy każdemu, kto ma tego rodzaju problem - zadeklarował.

Według rosyjskich mediów 25 września 28-letnia Daria Szipiłowa, zatrudniona w instytucie zajmującym się badaniami nad dżumą, miała przypadkowo uszkodzić probówkę zawierającą materiał biologiczny związany z pałeczką dżumy płucnej. Kilka dni później trafiła do szpitala z ciężkimi objawami ze strony układu oddechowego i została podłączona do respiratora. Zmarła w nocy z 1 na 2 października.


WIDEO
Koniec dramatu Polaka na Filipinach. "Do końca nie wierzyłem, że się uda"

Rosyjskie służby sanitarne przekazały jednak, że u kobiety rozpoznano zapalenie płuc o nieustalonej przyczynie, a wykonane badania nie potwierdziły obecności drobnoustrojów, z którymi miała kontakt w pracy. Pojawiają się także doniesienia o śmierci drugiej osoby.

Setki osób pod obserwacją

Po śmierci badaczki w regionie zaostrzono jednak środki ostrożności. Jak informuje "The Moscow Times" w Irkuckim Zakładzie Aluminium w Szelechowie wprowadzono obowiązek noszenia maseczek. Kierownictwo zakładu podkreśliło, że jest to działanie zapobiegawcze. Pracowników poproszono również, by w przypadku wystąpienia niepokojących objawów jak najszybciej kontaktowali się z lekarzem.

Środki bezpieczeństwa zastosowano także w placówkach medycznych. Kwarantanną objęto trzy miejskie szpitale w Irkucku - nr 1, 3 i 10 - a także Dziecięcy Szpital im. Iwana i Matriony oraz szpital położniczy. O wprowadzeniu ograniczeń poinformował lokalny portal "Ludzie Bajkału".

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie