Przez 12 lat nosiła w brzuchu "kamienne dziecko". Medyczna rzadkość

"Kamienne dzieci" to jedno z najrzadszych zjawisk opisywanych w medycynie. Zwapniałe szczątki płodu mogą pozostawać w organizmie kobiety przez wiele lat, niekiedy nie powodując żadnych objawów. Na jeden z takich przypadków zwróciła uwagę lekarka Natalia Tazbir.

LithopedionZwapniały płód latami może skrywać się w jamie brzusznej
Źródło zdjęć: © Getty Images
Magdalena Pietras

Czym są "kamienne dzieci"?

Zwapniały płód, który przez dziesięciolecia pozostaje w jamie brzusznej kobiety, brzmi jak historia science-fiction. Tymczasem podobne przypadki zostały udokumentowane w literaturze medycznej. Na to niezwykłe zjawisko zwróciła uwagę lekarka Natalia Tazbir, specjalizująca się w radiologii. W mediach społecznościowych @birads opisała litopedion, określany również jako "kamienne dziecko".

"Wyobraź sobie, że w jamie brzusznej przez dziesięciolecia pozostaje zwapniały płód. Brzmi niewiarygodnie? A jednak to autentyczny przypadek kliniczny" – napisała.

Litopedion jest niezwykle rzadkim powikłaniem ciąży pozamacicznej, najczęściej rozwijającej się w jamie brzusznej. Dochodzi do niego, gdy płód obumiera, ale nie zostaje usunięty ani wchłonięty przez organizm. Z czasem jego tkanki ulegają zwapnieniu.

Jak wyjaśniono na blogu "Patolodzy na klatce", we wczesnym okresie ciąży obumarły zarodek może zostać samoistnie wchłonięty przez organizm. W przypadku większego płodu taki proces jest jednak znacznie trudniejszy. Organizm próbuje wówczas odizolować martwe tkanki od otoczenia, ograniczając ryzyko ich rozpadu i wywołania reakcji zapalnej. W rezultacie powstaje litopedion, czyli zwapniały płód, który może pozostawać w jamie brzusznej przez wiele lat, a nawet dziesięciolecia. Zjawisko to dotyczy najczęściej ciąż, w których do obumarcia płodu doszło około 14. tygodnia lub później.

Jak wykryć "kamienne dziecko"?

Jak tłumaczy lekarka, obecność litopedionu można wykryć podczas badań obrazowych. Tazbir zwróciła uwagę na charakterystyczny obraz litopedionu w badaniach radiologicznych. "W klasycznych badaniach radiologicznych lithopedion widoczny jest jako wyraźny, silnie uwapniony kształt szkieletu płodu znajdujący się poza macicą" – wyjaśniła.

Jeszcze dokładniejszą ocenę umożliwia TK. Dzięki trójwymiarowym rekonstrukcjom lekarze mogą dużo się dowiedzieć o zmianie. "Współczesna tomografia komputerowa pozwala na uzyskanie bardzo szczegółowych, trójwymiarowych obrazów, na których doskonale widać ułożenie i stopień mineralizacji płodu wewnątrz jamy brzusznej pacjentki" – podkreśliła Natalia Tazbir.

Lithopedion
Lithopedion © Science Direct

Przez lata zmagała się z bólem brzucha

W literaturze medycznej opisano zaledwie kilkaset takich przypadków. Jednym z nich była historia 33-letniej kobiety z Ghany, która przez lata nie wiedziała, co znajduje się w jej organizmie. Kobieta zgłosiła się do lekarzy z powodu niepłodności, z którą zmagała się od pięciu lat. W przeszłości trzykrotnie zachodziła w ciążę, jednak żadna z nich nie zakończyła się narodzinami dziecka.

Podczas trzeciej ciąży, w 1990 r., zaczęła odczuwać silne osłabienie i wielokrotnie traciła przytomność. Około 12.–14. tygodnia wystąpiło obfite krwawienie. Lekarze rozpoznali poronienie zatrzymane i przeprowadzili zabieg wyłyżeczkowania jamy macicy. Nie stwierdzili wówczas żadnych nieprawidłowości.

Dolegliwości jednak nie ustępowały. Kobieta nadal skarżyła się na bóle brzucha, nasilające się szczególnie podczas długotrwałego stania i leżenia na brzuchu. Kolejne badania wykazały obustronną niedrożność jajowodów, która mogła odpowiadać za problemy z zajściem w ciążę.

W 2002 r. pacjentka ponownie trafiła pod opiekę specjalistów. Ze względu na trudności finansowe ona i jej mąż zdecydowali się na próbę przywrócenia drożności jajowodów zamiast zapłodnienia pozaustrojowego. Podczas laparoskopii lekarze odkryli rozległe zrosty w obrębie miednicy, a także nieznaną, twardą strukturę w pobliżu macicy. W trakcie jej usuwania natrafili na niewielką kość udową, kolejne fragmenty kości oraz niemal nienaruszone sklepienie czaszki płodu o średnicy trzech centymetrów.

Wszystko wskazywało na to, że szczątki płodu pozostawały w organizmie pacjentki od około 12 lat. Przypadek opisano w 2007 r. na łamach czasopisma naukowego "Fertility and Sterility".

Nosiły zwapniałe płody przez dziesięciolecia

Historia kobiety z Ghany nie jest odosobniona. W 2015 r. światowe media opisywały przypadek ponad 90-letniej Esteli Meléndez z Chile. Podczas badania rentgenowskiego wykonanego po upadku lekarze odkryli w jej jamie brzusznej zwapniały płód ważący około dwóch kilogramów. Kobieta wcześniej wiedziała o obecności guza, ale nie znała jego pochodzenia. Ze względu na jej wiek i stan zdrowia lekarze zdecydowali się odstąpić od operacji.

Z kolei u 42-letniej mieszkanki Togo, która skarżyła się na przewlekłe bóle brzucha i zaparcia, początkowo podejrzewano mięśniaki macicy. Dopiero podczas operacji odkryto litopedion ważący 2,7 kg. Zwapniały płód pozostawał w jej organizmie przez około osiem lat.

Choć litopedion może przez długi czas nie powodować wyraźnych dolegliwości, nie zawsze pozostaje obojętny dla zdrowia. Wśród możliwych powikłań wymienia się niedrożność jelit, ropnie miednicy, przewlekłe bóle brzucha oraz problemy z płodnością.

Obecnie podobne przypadki należą do wyjątków, przede wszystkim dzięki rozwojowi diagnostyki obrazowej i opieki nad kobietami w ciąży.

Źródła:

  • Science Direct
  • Patolodzy na klatce

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie