Szpital ma blisko 300 wierzycieli
Decyzję o ogłoszeniu upadłości wydał 30 września Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ. Postanowienie zapadło na posiedzeniu niejawnym w VI Wydziale Gospodarczym, a obwieszczenie opublikowano w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
Na syndyka wyznaczono doradcę restrukturyzacyjnego Dominikę Bączek. Wcześniej pełniła ona funkcję tymczasowego nadzorcy sądowego i przygotowała sprawozdanie, które złożyła w sądzie 21 września. Wierzyciele mogą zgłaszać jej swoje należności do 30 października.
Wniosek o upadłość szpitala złożono 18 sierpnia. Burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz informował wówczas, że gmina, będąca jedynym właścicielem placówki, nie może dalej wspierać jej finansowo.
– To bardzo trudna, ale niezbędna decyzja – podkreślał burmistrz.
– Tylko takie rozwiązanie daje możliwość uporządkowania sytuacji i stworzenia warunków do zachowania ciągłości udzielania świadczeń mieszkańcom – wskazywał.
Zadłużenie narastało przez lata i według szacunkowych danych przekroczyło 40 mln zł. Wójtowicz mówił o blisko 300 wierzycielach. Szpital zalega również z płatnościami wobec pracowników.
Milionowa kara po kontroli NFZ
Placówka zaprzestała działalności leczniczej na początku sierpnia. Jej kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia wygasły z mocy prawa. Jeszcze przed złożeniem wniosku o upadłość ze stanowisk zrezygnowali prezes i rada nadzorcza. Zwolnienia grupowe mają objąć około 180 osób zatrudnionych na umowę o pracę.
Dodatkowym obciążeniem jest kara sięgająca 13,2 mln zł, nałożona przez NFZ w związku z nieprawidłowościami w rozliczaniu zabiegów termolezji. Wykonywała je zewnętrzna spółka neurochirurgów w latach 2024–2025.
Według ustaleń kontroli wykazywano nawet 77 zabiegów na dobę, a dzienne rachunki spółki sięgały 300 tys. zł. Pacjenci przechodzili kilkuminutową procedurę w znieczuleniu miejscowym, po której opuszczali szpital. NFZ wycenia takie świadczenie na około 1,5 tys. zł.
Tymczasem w dokumentacji wpisywano skomplikowane operacje neurochirurgiczne, wymagające hospitalizacji, przygotowania sali operacyjnej i całonocnej opieki. Za takie świadczenia Fundusz płaci ponad 6,5 tys. zł. Nieprawidłowości mogą dotyczyć nawet 2,5 tys. zabiegów. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Słupsku.
Gdzie mieszkańcy mogą uzyskać pomoc?
Pacjenci wymagający leczenia szpitalnego są kierowani do placówek w Bytowie, Kościerzynie, Chojnicach, Słupsku i Człuchowie. Oznacza to konieczność dojazdu: najbliższy z wymienionych szpitali, w Bytowie, znajduje się około 43 km od Miastka, a najdalszy, w Kościerzynie, około 79 km.
Nocną i świąteczną opiekę zdrowotną przejął NZOZ Eskulap-Łubno, wybrany 8 września w postępowaniu Pomorskiego Oddziału NFZ.
Na rozstrzygnięcie czekają natomiast konkursy dotyczące świadczeń w Miastku w poradniach onkologicznych, chirurgicznych i ginekologiczno-położniczych oraz fizjoterapii ambulatoryjnej. Ich wyniki będą istotne dla mieszkańców, którzy korzystali dotychczas z opieki specjalistycznej w miejskim szpitalu.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.