Szpitale już są zapchane. "Spodziewamy się lawiny chorych"
Szczyt zachorowań na grypę przypada najczęściej na przełomie stycznia i lutego, ale lekarze już dziś alarmują, że chorych gwałtownie przybywa. - Gdy przyszłam dziś rano na oddział, zastałam dzieci przyjęte w nocy, położone na szpitalnym łóżku w korytarzu. Mamy związane ręce, bo nie możemy małych pacjentów w takim stanie odesłać - przyznaje dr Lidia Stopyra.
Źródło zdjęć: © East News