Koszmar w gabinecie kosmetycznym. "Zafundowałam sobie tygodnie cierpienia"
Skusiła ją walentynkowa promocja w social mediach, a z gabinetu wyszła z poparzeniami. 41-letnia Kasia padła ofiarą kosmetyczki, która parametry lasera dobrała "na oko". Jej historia to tylko wierzchołek góry lodowej. Lekarze alarmują, że trafia do nich coraz więcej pacjentek z bliznami, zafundowanymi przez niekompetentny personel gabinetów kosmetycznych.
A. Klimczyk