Wirus czeka w ukryciu. Najczęściej uderza po pięćdziesiątce

Zaczyna się od niewinnego kłucia w karku lub pieczenia skóry, a kończy obezwładniającym bólem, który odbiera zdolność do normalnego funkcjonowania. Półpasiec potrafi zamienić codzienne życie w koszmar, a charakterystyczna jednostronna wysypka to tylko jeden z jego dotkliwych symptomów. Dlaczego ten wirus uderza ze zdwojoną siłą właśnie po pięćdziesiątce?

Uśpiony wirus budzi się po latach. Groźny skutek ospyUśpiony wirus budzi się po latach. Groźny skutek ospy
Źródło zdjęć: © Getty Images | Helen King
Anna Piątkowska-Borek

Półpasiec dotyka co trzecią osobę po pięćdziesiątce

Intensywny, rwący i piekący ból oraz jednostronne zmiany skórne to najbardziej charakterystyczne sygnały ostrzegawcze zwiastujące półpasiec. Ta infekcja dotyka coraz większą liczbę mieszkańców Polski. Choć zagrożony jest właściwie każdy, kto w dzieciństwie lub młodości chorował na ospę wietrzną, szczyt zachorowań przypada na dojrzały wiek.

– Półpasiec zdarza się w każdym wieku, nawet u niemowląt i dzieci, które miały kontakt z wirusem ospy wietrznej, czasem jeszcze w życiu płodowym. Prawdą jest natomiast, że reaktywacji wirusa sprzyja wiek, starzenie się układu odpornościowego oraz choroby i leczenie obniżające odporność – zaznaczył w rozmowie z PAP prof. Leszek Szenborn, pediatra, specjalista chorób zakaźnych i wakcynolog z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

O tym, jak bezwzględna potrafi być ta choroba, przekonał się 50-letni pan Maciej. Początkowo sądził, że ból w okolicach pleców i karku to jedynie wynik niewygodnej pozycji podczas snu lub pracy przy biurku. Prawda okazała się jednak znacznie bardziej dotkliwa. – Ból był tak silny, że nie byłem w stanie funkcjonować – wspomina mężczyzna.

Cichy lokator w układzie nerwowym. Uśpiony wirus

Bezpośrednią przyczyną schorzenia jest wirus ospy wietrznej i półpaśca (VZV). Statystyki NIZP-PZH PIB nie pozostawiają złudzeń – kontakt z tym patogenem miałonawet 90–95 proc. polskiego społeczeństwa. Eksperci z dziedziny chorób zakaźnych ostrzegają, że w grupie osób po 50. roku życia pełnoobjawowy półpasiec rozwinie się u co trzeciego pacjenta.

Jak dochodzi do zachorowania? Po wyzdrowieniu z ospy wietrznej wirus nie znika z organizmu – przechodzi w formę uśpioną, ukrywając się w strukturach nerwowych.

– Uśpiony wirus najczęściej uaktywnia się, gdy nasza odporność zostanie obniżona i słabnie nasza immunologia. Mechanizm jest prosty – u osoby, która chorowała na ospę wietrzną, wirus VZV wywołujący półpasiec, przedostaje się do układu nerwowego: zwojów rdzeniowych i zwojów czuciowych nerwów czaszkowych – mówiła w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Półpasiec daje bolesne objawy. Nie wolno ich bagatelizować

Reaktywacji wirusa towarzyszy wysiew pęcherzyków wypełnionych płynem surowiczym. Bolesne objawy mogą pojawić się na głowie, oczach, uszach, klatce piersiowej, brzuchu i plecach. Zmiany manifestują się asymetrycznie – pojawiają się wzdłuż zajętego nerwu, zazwyczaj wyłącznie po jednej stronie tułowia lub twarzy, co stanowi kluczową wskazówkę diagnostyczną dla lekarza. W cięższych przypadkach dochodzi do powstawania bolesnych owrzodzeń, a nawet martwicy tkanek, co otwiera drogę groźnym nadkażeniom bakteryjnym.

Szczególnie niebezpieczne są postacie półpaśca, które obejmują twarz, oko lub ucho. W przypadku półpaśca ocznego może dojść do uszkodzenia wzroku, a półpasiec uszny może się wiązać m.in. z porażeniem nerwu twarzowego.

Terapia polega na wdrożeniu leków przeciwwirusowych (które hamują namnażanie patogenu) oraz silnych środków przeciwbólowych.

Neuralgia popółpaścowa – groźny skutek półpaśca

Do najbardziej dotkliwych i wyniszczających powikłań infekcji zalicza się neuralgię popółpaścową, z którą zmaga się od 10 do 20 proc. osób po przebytym półpaścu. Mamy tu do czynienia z dolegliwościami o podłożu neuropatycznym, które potrafią ciągnąć się tygodniami, miesiącami, a u części chorych utrzymują się nawet latami. Pacjenci opisują ten stan jako nieustanne pieczenie i skrajną przeczulicę – źródłem cierpienia staje się zwykły powiew chłodu, zmiana temperatury, a nawet delikatne tarcie tkaniny ubrań o powierzchnię skóry.

Na poważny problem z diagnozą i terapią zwracał uwagę w rozmowie z PAP prof. Andrzej Kübler, specjalista anestezjologii, intensywnej terapii i medycyny paliatywnej. –Neuralgia popółpaścowa to choroba straszna i wciąż zbyt mało rozpoznawana. Pacjenci bywają leczeni niewłaściwie, nadużywają leków przeciwbólowych, czasem opioidów, które nie działają na ten typ bólu tak, jak oczekują. Ból neuropatyczny wymaga innego postępowania, ostrożnego prowadzenia pacjenta, a często także wsparcia psychologicznego i rehabilitacji – podkreślił ekspert.

Nieustające cierpienie ma wpływ na codzienne funkcjonowanie. Przewlekły ból odbiera spokojny sen, pozbawia samodzielności oraz pogłębia stany lękowe i poczucie bezsilności. Skutki psychiczne bywają tak druzgocące, że w najcięższych przypadkach doprowadzają chorych do całkowitej utraty chęci do życia.

Profilaktyka

Niezwykle ważna jest profilaktyka – na rynku dostępne są skuteczne szczepienia ochronne, a część seniorów i pacjentów z grup wysokiego ryzyka może skorzystać z refundacji.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie