Wirus Shamonda zabił człowieka. GIS wydał komunikat

We Francji potwierdzono pierwszy na świecie przypadek zakażenia człowieka wirusem Shamonda. Informacja o śmierci pacjenta wzbudziła obawy dotyczące bezpieczeństwa zdrowotnego na całym świecie, w tym w Polsce. Główny Inspektorat Sanitarny w związku ze sprawą wydał specjalny komunikat.

Na zdj. Paweł Grzesiowski, szef GIS Na zdj. Paweł Grzesiowski, szef GIS
Źródło zdjęć: © Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Magdalena Pietras

Wirus Shamonda u człowieka

Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) poinformował 23 października o pierwszym w historii potwierdzonym zakażeniu człowieka wirusem Shamonda (SHAV). Przypadek odnotowano we Francji. Dotychczas patogen ten wykrywano wyłącznie u zwierząt.

Jak przekazały francuskie służby sanitarne, zakażony pacjent zmarł, prawdopodobnie w wyniku powikłań związanych z infekcją. Wiadomo, że był osobą przewlekle chorą, z bardzo poważnie osłabionym układem odpornościowym.

Francuskie władze podkreślają jednak, że jest to odosobniony przypadek, który nie stanowi zagrożenia dla ogółu społeczeństwa. Podobne stanowisko przedstawia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Czym jest wirus Shamonda i jak dochodzi do zakażenia?

Wirus Shamonda należy do rodziny Peribunyaviridae, rodzaju Orthobunyavirus i grupy serologicznej Simbu. Jest blisko spokrewniony z wirusem Schmallenberg, który występuje u zwierząt, także na terenie Polski.

Patogen został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1965 roku u bydła w Nigerii. W kolejnych dekadach jego obecność potwierdzano u zwierząt w innych państwach afrykańskich oraz w Japonii. Do Europy wirus dotarł stosunkowo niedawno. Pierwsze zakażenia u bydła wykryto w czerwcu 2026 roku na terenie południowych Niemiec i Szwajcarii. Następnie patogen stwierdzono również u krów mlecznych i koni w innych krajach Europy Zachodniej, m.in. w Austrii, Belgii i Francji.

Wirus przenoszony jest przede wszystkim przez kuczmany, czyli niewielkie owady krwiopijne. To właśnie one odpowiadają za jego rozprzestrzenianie się między zwierzętami.

Czy wirus Shamonda może wywołać epidemię?

Mimo potwierdzenia pierwszego zakażenia u człowieka eksperci oceniają ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa jako niewielkie. Dotychczas nie odnotowano przypadków transmisji wirusa Shamonda między ludźmi. Zakażenie potwierdzone we Francji jest również pierwszym znanym przypadkiem przeniesienia tego patogenu ze zwierzęcia na człowieka.

"Zagrożenie rozprzestrzenianiem się choroby czy epidemią jest niskie" – podkreślono w komunikacie GIS. Zarówno francuskie służby sanitarne, jak i WHO wskazują, że obecnie nie ma podstaw, aby uznawać ten przypadek za sygnał nadchodzącej epidemii.

Czy istnieje szczepionka przeciwko wirusowi Shamonda?

Obecnie nie opracowano szczepionki chroniącej przed zakażeniem wirusem Shamonda. Dotyczy to zarówno ludzi, jak i zwierząt. Nie ma również leków działających bezpośrednio na ten patogen. W przypadku zakażenia możliwe jest jedynie leczenie objawowe i wspomagające, dostosowane do stanu pacjenta.

Ze względu na fakt, że jest to pierwszy potwierdzony przypadek infekcji u człowieka, wiedza na temat jej przebiegu i potencjalnych konsekwencji zdrowotnych pozostaje ograniczona.

GIS monitoruje sytuację

Polskie służby sanitarne zapewniają, że sytuacja jest na bieżąco analizowana. Główny Inspektor Sanitarny współpracuje w tej sprawie z Głównym Lekarzem Weterynarii, a także pozostaje w kontakcie ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO) i Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Monitorowane są zarówno informacje dotyczące zakażeń u zwierząt, jak i ewentualne nowe przypadki zachorowań wśród ludzi. "Komunikat będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji" – zapowiada GIS.

Źódło: Główny Inspektorat Sanitarny

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie