Większe ryzyko niewydolności serca i zawału? Cała prawda o zmianie czasu

W nocy z soboty na niedzielę ponownie przestawimy zegarki. Choć zyskamy dodatkową godzinę snu, nasz organizm niekoniecznie odczuje tę zmianę jako korzyść. Prof. Helena Martynowicz wyjaśnia, kto może mieć największe problemy z przystosowaniem się do nowego rytmu.

senZaburzenia snu mogą być oznaką raka
Źródło zdjęć: © Getty | Penelope Berger
Magdalena Pietras

Zmiana czasu na zimowy. Jak wpływa na organizm?

W nocy z 24 na 25 października przechodzimy z czasu letniego na zimowy. O godzinie 3.00 cofniemy wskazówki zegarów na 2.00, dzięki czemu teoretycznie będziemy mogli spać o godzinę dłużej. Jak jednak podkreśla dr hab. Helena Martynowicz, prof. Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, taka zmiana nie pozostaje obojętna dla organizmu. Nasz wewnętrzny zegar biologiczny nie dostosowuje się automatycznie do nowego czasu. Dochodzi do chwilowego rozregulowania rytmu dobowego, który odpowiada m.in. za sen, czuwanie i funkcjonowanie wielu procesów fizjologicznych.

– Ten ostatni nie zważa na urzędowe decyzje i nie możemy go zaktualizować tak łatwo, jak zegarka. Można powiedzieć, że fundujemy sobie mały jet lag, tylko bez podróży i wakacji. Pozostają za to zmęczenie i senność – wyjaśniła ekspertka, cytowana w komunikacie uczelni.

Co ciekawe, dodatkowa godzina nie oznacza, że rzeczywiście będziemy spać o 60 minut dłużej. Badania z 2024 roku, na które powołuje się specjalistka, wskazują, że średni czas snu wydłuża się jedynie o około pół godziny, i to tylko pierwszej nocy po zmianie czasu. Jesienne przestawienie zegarków jest jednak zwykle łatwiejsze do zniesienia niż wiosenne, kiedy tracimy godzinę snu.

Kto najbardziej odczuje zmianę czasu?

Nie wszyscy reagują na przesunięcie wskazówek zegara w taki sam sposób. Jesienna zmiana może być szczególnie uciążliwa dla seniorów, którzy zazwyczaj wcześnie zasypiają i wcześnie rozpoczynają dzień. Z kolei wiosną większe trudności z adaptacją mogą mieć nastolatkowie i studenci, preferujący późniejsze godziny snu.

Na pogorszenie samopoczucia bardziej narażone są również osoby zmagające się z przewlekłą bezsennością, depresją, nadciśnieniem tętniczym czy chorobami serca. Problemy mogą dotyczyć także tych, którzy regularnie śpią zbyt krótko.

Ekspertka zwraca uwagę, że naukowcy analizują również możliwy związek między zmianą czasu a występowaniem poważniejszych problemów zdrowotnych. – Część badań, choć nie wszystkie, wskazuje na zwiększone ryzyko hospitalizacji, napadów migotania przedsionków, a nawet ponownego zawału serca w związku ze zmianą czasu. Trzeba jednak podkreślić, że wyniki badań nie są w tym zakresie jednoznaczne – zaznaczyła badaczka.

Nie oznacza to, że samo przestawienie zegarków bezpośrednio prowadzi do takich zdarzeń. Naukowcy nadal sprawdzają, jakie znaczenie mogą mieć zaburzenia rytmu dobowego, szczególnie u osób obciążonych chorobami przewlekłymi.

Dla większości ludzi okres adaptacji jest stosunkowo krótki. Najbardziej dokuczliwe objawy, takie jak senność, zmęczenie czy trudności z koncentracją, mogą występować przez pierwsze dwa lub trzy dni. Zazwyczaj po około tygodniu organizm przyzwyczaja się do nowego rytmu.

Jak przygotować organizm do zmiany czasu?

Zdaniem prof. Martynowicz skutki przestawienia zegarków można ograniczyć, odpowiednio wcześniej modyfikując codzienne przyzwyczajenia. Pomocne może być stopniowe przesuwanie godzin zasypiania i pobudki o około 15 minut. Jesienią warto kłaść się spać i wstawać nieco później.

Znaczenie ma jednak nie tylko sen. Równie ważne są regularne pory jedzenia oraz aktywności fizycznej. – Jedzenie w nocy wiąże się ze zwiększoną aktywnością układu współczulnego i nasileniem procesów, które mogą podnosić ryzyko sercowo-naczyniowe. Dlatego przygotowując się do zmiany czasu, warto stopniowo przesuwać nie tylko godziny snu, ale również posiłków i aktywności fizycznej – poradziła prof. Martynowicz.

Układ współczulny odpowiada m.in. za mobilizację organizmu w sytuacjach wymagających zwiększonej aktywności. Jego nadmierne pobudzenie może prowadzić do przyspieszenia pracy serca i wzrostu ciśnienia tętniczego.

Specjalistka zaleca również regularne przebywanie na świeżym powietrzu, zwłaszcza rano i przed południem. Ekspozycja na naturalne światło pomaga regulować zegar biologiczny i ułatwia dostosowanie się do nowych godzin snu oraz czuwania.

Nie należy przy tym zapominać o odpowiedniej ilości nocnego odpoczynku. – Równie ważne jest zapewnienie sobie odpowiedniej długości snu, niezależnie od tego, czy właśnie zmieniamy czas. Dla większości dorosłych zaleca się około siedmiu do dziewięciu godzin na dobę – przypomniała ekspertka.

Jak podkreślają specjaliści, utrzymywanie regularnego rytmu dnia i dbanie o jakość snu mają znaczenie dla zdrowia przez cały rok, a nie tylko podczas sezonowego przestawiania zegarków.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie