Posłanka nie jadła przez 40 dni. "Byłam tylko na wodzie i wodzie z cytryną"

Posłanka PiS Maria Kurowska poinformowała, że zakończyła 40-dniowy protest głodowy. Przez 22 dni piła wyłącznie wodę, później zaczęła sięgać po soki warzywne. Przyznała, że w pewnym momencie poczuła się gorzej, ale nie zdecydowała się przerwać postu. Tak długie głodzenie organizmu może mieć jednak poważne konsekwencje zdrowotne.

22 dni na wodzie, potem soki22 dni na wodzie, potem soki
Źródło zdjęć: © Facebook
Dominika Najda

40-dniowa głodówka

Maria Kurowska rozpoczęła głodówkę 17 września w proteście przeciwko odwołaniu rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. 21 października opublikowała nagranie, w którym poinformowała, że po 40 dniach zakończyła post. Opowiedziała też, jak przez ten czas funkcjonowała.


WIDEO
Robią to codziennie, wierząc w zdrowotne mity. "Normy w badaniach przekroczone o setki"

"Do 22 dnia postu byłam tylko na wodzie i wodzie z cytryną. Poczułam się źle, więc koledzy polecili mi soki warzywne" – relacjonuje w poście na Facebooku. Posłanka przyznała, że zależało jej na wytrwaniu właśnie 40 dni. Jak wyjaśniła, liczba ta ma dla niej znaczenie religijne.

Kurowska zachęciła też innych parlamentarzystów PiS do "postu sztafetowego", w którym każda osoba miałaby zrezygnować z jedzenia na jeden dzień. "Z kolegami posłami rozpoczynamy dziś post sztafetowy w intencji Ojczyzny, za co jestem im bardzo wdzięczna" – dodaje.

Tak reaguje organizm na post

Już po kilkunastu godzinach bez jedzenia organizm zaczyna intensywniej korzystać ze zgromadzonych zapasów energii. Najpierw zużywa glikogen, a następnie w coraz większym stopniu sięga po tłuszcz. Przy długotrwałej głodówce dochodzi również do utraty białek, w tym masy mięśniowej.

Z czasem mogą pojawić się osłabienie, zawroty głowy, spadki ciśnienia, trudności z koncentracją i omdlenia. Szczególnie niebezpieczne są zaburzenia poziomu elektrolitów, takich jak potas, magnez i fosfor. Ich niedobory mogą zakłócać pracę serca, a w skrajnych przypadkach zagrażać życiu.

Picie samej wody nie wystarcza, by temu zapobiec. Soki warzywne dostarczają pewnych ilości kalorii i składników mineralnych, ale nie są w stanie zastąpić normalnego odżywiania. – U osób z cukrzycą może dojść do niekontrolowanych spadków glikemii. Często nie rozpatruje się tego w kontekście mózgowym, a niedocukrzenie jest silnie powiązane z rozwojem demencji. Do tego dochodzi złe samopoczucie i powikłania neurologiczne oraz kardiologiczne – ostrzegał w WP abcZdrowie dietetyk Kamil Paprotny.

Co ważne, dobre samopoczucie nie oznacza, że wszystko jest w porządku. Niektóre niebezpieczne zmiany zachodzące w organizmie podczas głodówki mogą początkowo nie dawać wyraźnych objawów.

Do jedzenia nie można wrócić od razu

Zagrożenie nie kończy się wraz z zakończeniem głodówki. Po wielu dniach bez odpowiedniej ilości pożywienia zbyt szybkie rozpoczęcie normalnego jedzenia może wywołać zespół ponownego odżywienia.

To stan, w którym po dostarczeniu organizmowi pokarmu dochodzi do gwałtownych zmian stężenia elektrolitów we krwi. Mogą one prowadzić do zaburzeń rytmu serca, problemów z oddychaniem, a w najcięższych przypadkach nawet do niewydolności narządów.

Dlatego po tak długim poście powrót do jedzenia powinien odbywać się pod kontrolą lekarza. Ważne jest stopniowe zwiększanie ilości pożywienia i monitorowanie stanu zdrowia. – O ile to są posty cykliczne, 1–2 dni, nie jest to niebezpieczne, jednak tygodnie mogą być już zagrożeniem także dla odporności – dodał Kamil Paprotny.

Warto jednak pamiętać, że jednodniowy post i wielotygodniowa głodówka to zupełnie inne obciążenia dla organizmu. Szczególnie ta druga, prowadzona bez nadzoru medycznego, może skończyć się poważnymi powikłaniami.

Źródło: Facebook

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie