Wrócił problem, z którym co roku mierzą się rodziny. "Niektórzy przychodzą do lekarza po cichu"

Czują wstyd w aptece, wydają fortunę na preparaty, a problem czasami i tak wraca jak bumerang. – To było, jest i będzie – co tu dużo mówić – wstydliwe i chowane. Niektórzy przychodzą do lekarza "po cichu" i nie chcą wprost mówić o problemie – przyznaje dr Bożena Janicka, lekarka rodzinna i prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. A fala wszawicy wraca co roku jesienią.

Wstydliwa plaga wróciła. Te preparaty masowo znikają z półekWstydliwa plaga wróciła. Te preparaty masowo znikają z półek
Źródło zdjęć: © East News
Anna Klimczyk

Co roku ten sam problem

Wzrost zachorowań na wszawicę po powrocie dzieci do szkół i przedszkoli to problem, z którym co roku mierzą się całe rodziny.

– Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem wszy we włosach córki, nie mogłem uwierzyć. Przecież tak uważaliśmy, regularnie sprawdzałem jej głowę. Nie wiem, dlaczego, ale też po tym odkryciu poczułem taki podskórny wstyd, choć wiem, że to nie ma niczego wspólnego z brakiem higieny. Najgorsza jest ta bezsilność. Kupujesz drogie apteczne preparaty, spędzasz godziny z grzebieniem w ręku, ale dopóki wszyscy rodzice w klasie nie podejdą do tematu poważnie, to jest to błędne koło. Wydałem już na te wszystkie spraye małą fortunę, ale i tak nie wiem, czy problem nie wróci – mówi Damian, ojciec dziewięcioletniej Kalinki.


WIDEO
Pytanie mamy. Pasożyty u dzieci. Czy warto się odrobaczać?

Problem rozgrzewa internetowe fora i grupy dla rodziców

"Mam delikatną sprawę. Moje dziecko ma sporo włosków na głowie. Byliśmy na zakupach w małym sklepiku, gdzie można kupić ubranka, i zdjęłam mu czapeczkę, bo było bardzo gorąco, ale wieczorem przy kąpaniu zauważyłam, że ma wszy. Wyczesałam włosy, ale długo nie siedzi spokojnie. Jest może jakiś preparat, aby umyć włosy? Ma dziewięć miesięcy. Błagam, pomocy!" – pisze jedna osoba.

"Zaczęło się w wakacje. Dwa miesiące walczyłam, wydałam fortunę! Dwa tygodnie spokoju i znów to samo. Nie mam już siły. Wykupiłam wszystko, co możliwe w aptece. Jak się tego pozbyć???" – dodaje inna.

"Co możecie polecić na wszy u dziecka? Córka pierwszy raz przyniosła ze szkoły... kupiłyśmy już szampon w aptece, ale co jeszcze może pomóc?" – czytamy.

  • Problem ze wszawicą - komentarze rodziców
  • Problem ze wszawicą - komentarze rodziców
  • Problem ze wszawicą - komentarze rodziców
  • Komunikat od nauczyciela do rodziców
[1/4] Problem ze wszawicą - komentarze rodziców Źródło zdjęć: © WP abczdrowie

W aptekach rekordy sprzedaży. Te preparaty masowo znikają z półek

Nic dziwnego, że liczba podobnych wpisów rośnie właśnie teraz, bo – jak pokazują dane z aptek – październik to czas, w którym preparaty do walki z wszami masowo znikają z półek.

– Początek roku szkolnego to czas, kiedy rodzice coraz częściej przychodzą po preparaty na wszy, a październik tradycyjnie należy do miesięcy o największej sprzedaży tych produktów. To, co obserwujemy w aptekach, potwierdza, że wszawica jest realnym i powracającym problemem. A w najbliższych tygodniach będzie tylko gorzej – podkreśla Angelika Talar-Śpionek, farmaceutka serwisu GdziePoLek.

W aptekach znajdziemy cały arsenał preparatów, które pomogą nam walczyć z wszami. Dostępne są np. płyny, lotiony, szampony, pianki i spraye. Różnią się składem, sposobem aplikacji, czasem działania oraz ograniczeniami wiekowymi.

Najważniejsze grupy preparatów to:

  • Preparaty silikonowe, np. z dimetikonem – działają fizycznie, a nie poprzez klasyczne działanie owadobójcze. Pokrywają wszy i zaburzają ich funkcje życiowe, prowadząc do ich unieszkodliwienia.
  • Preparaty z permetryną – działają na układ nerwowy wszy, powodując ich porażenie i śmierć. Ich skuteczność może być ograniczona przez narastającą oporność pasożytów. Trzeba też zwrócić uwagę na przeciwwskazania i minimalny wiek pacjenta.
  • Preparaty na bazie innych substancji, w tym olejów i mieszanin składników aktywnych – ich mechanizm zależy od konkretnego produktu. Niektóre działają przez pokrywanie pasożytów, inne wykorzystują właściwości poszczególnych substancji chemicznych.

– Z perspektywy farmaceuty najważniejsze jest dobranie preparatu do wieku dziecka i sytuacji klinicznej. Nie ma jednego środka, który będzie dobry dla każdego. Równie istotne jest dokładne przestrzeganie instrukcji: czasu pozostawienia preparatu na włosach, sposobu jego zmywania i ewentualnego powtórzenia kuracji. Warto podkreślić, że samo zastosowanie preparatu nie zawsze wystarcza. Dokładne wyczesywanie włosów gęstym grzebieniem pomaga usunąć wszy i gnidy. W zależności od produktu i jego skuteczności może być konieczne ponowne zastosowanie środka po kilku lub kilkunastu dniach – mówi Talar-Śpionek.

  • Szacunkowy obrót miesięczny w kategorii Preparaty na wszy
  • Średnia liczba wyświetleń dla aerozolu przeciw wszom
[1/2] Szacunkowy obrót miesięczny w kategorii Preparaty na wszy Źródło zdjęć: © Gdziepolek.pl

"Nie chcą wprost mówić o problemie"

Farmaceutka przyznaje także, że rodzice nadal wstydzą się kupować preparaty na wszy.

– Wstyd i skrępowanie wciąż się zdarzają. Wszawica, mimo że jest powszechnym problemem pasożytniczym, nadal bywa niesłusznie kojarzona z brakiem higieny, zaniedbaniem czy gorszym statusem społecznym. To jeden z powodów, dla których część rodziców woli kupić preparat dyskretnie, na przykład przez internet. Zdarza się, że rodzice przychodzą do apteki bardzo zdenerwowani. Czasami problem dotyczy jednego dziecka, a czasami okazuje się, że wszy pojawiły się już u rodzeństwa lub kolejnych członków rodziny – tłumaczy Talar-Śpionek.

– To było, jest i będzie – co tu dużo mówić – wstydliwe i chowane. Niektórzy przychodzą do lekarza "po cichu" i nie chcą wprost mówić o problemie. Wiem, że w niektórych szkołach bywają rodziny, które wręcz nie wyobrażają sobie sprawdzania głów dzieci, bo uważają to za ujmę – dodaje dr Bożena Janicka, lekarka rodzinna i prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Jednocześnie ekspertka podkreśla, że wszawica nie świadczy o braku higieny. Może dotknąć każde dziecko, niezależnie od tego, jak często myje włosy, jak zadbany jest dom czy jaki jest status materialny rodziny. Do zakażenia dochodzi najczęściej podczas bezpośredniego kontaktu głowa–głowa. Warto również podkreślić, że wszawica nie podlega obowiązkowi zgłaszania, dlatego dane apteczne są ważnym wskaźnikiem skali problemu, ale nie stanowią pełnej statystyki zachorowań.

Wszawica szybko się przenosi na pozostałych członków rodziny

– Przeglądy higieniczne niestety pokazują nam, że mamy poważny problem z wszawicą i tych przypadków jest masa. Wszawica w warunkach domowych jest na tyle pospolita, że bardzo szybko przenosi się na pozostałych członków rodziny. Wielu pacjentów z takim rozpoznaniem widać teraz w gabinetach. Często jest tak, że przychodzi jeden z członków rodziny i mówi, że wszyscy mają wszawicę albo że mają ją tylko dzieci, a dorośli nie. Ja wtedy zawsze powtarzam: wszawicę trzeba zwalczać rodzinnie. Sprawdzić i przekierować do leczenia wszystkich domowników, łącznie z osobami starszymi, jeśli babcia czy dziadek mieszkają pod jednym dachem – podkreśla dr Janicka.

Warto też przestrzegać kilku zasad. Przede wszystkim regularnie sprawdzać włosy dzieci, szczególnie za uszami i na karku, a jeśli znajdą się na nich nieproszeni goście, dobrać preparat odpowiedni do wieku dziecka i stosować go zgodnie z ulotką.

– Należy też dokładnie wyczesywać włosy i sprawdzać, czy nie pojawiły się kolejne pasożyty. Nie należy też stosować kilku preparatów jednocześnie ani powtarzać kuracji częściej, niż zaleca producent. Nie ma też potrzeby profilaktycznego stosowania silnych preparatów leczniczych u wszystkich dzieci tylko dlatego, że w przedszkolu lub szkole pojawiła się wszawica. Warto natomiast kontrolować włosy i reagować szybko, gdy pojawią się pasożyty – tłumaczy Talar-Śpionek.

Ekspertki zgodnie podkreślają także, że nie należy traktować wszawicy jako powodu do wstydu.

– Im szybciej rodzic zareaguje i poinformuje osoby, które mogły mieć kontakt z zakażonym dzieckiem, tym łatwiej ograniczyć rozprzestrzenianie się problemu – podsumowuje dr Janicka.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie