240 zł za godzinę i dwa etaty. Senat szykuje poprawki do ustawy

Ustawa ograniczająca zarobki i czas pracy medyków trafiła do Senatu. Zastrzeżenia budzą zwłaszcza przepisy pozwalające prezesowi NFZ wykluczać lekarzy z leczenia za publiczne pieniądze. Zapowiedziano poprawki.

Wynagrodzenie medykówWynagrodzenie medyków
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Limity wynagrodzeń i zatrudnienia

Jak informuje Polityka Zdrowotna, przewodnicząca senackiej komisji zdrowia Beata Małecka-Libera zapowiedziała zmiany w ustawie przyjętej przez Sejm. Komisja ma rozpatrzyć ją 3 listopada. Regulacja pozostaje na etapie prac parlamentarnych, a jej ostateczny kształt nie jest przesądzony.

Przepisy przewidują maksymalną stawkę godzinową wynoszącą 240 zł brutto i ograniczenie łącznego czasu pracy do równowartości dwóch etatów. Miesięczny pułap wynagrodzenia ma odpowiadać szesnastokrotności płacy minimalnej. Wśród założeń jest również minimalny wymiar zatrudnienia przy świadczeniach szpitalnych wynoszący pół etatu.

Zmiany mają objąć m.in. lekarzy, pielęgniarki, położne, fizjoterapeutów i ratowników medycznych. Podjęcie pracy u kolejnego świadczeniodawcy ma wymagać zgody dotychczasowego pracodawcy.

Zakaz leczenia decyzją prezesa NFZ

Szczególne kontrowersje wywołały poprawki określane jako "lex K.", zgłoszone przez Janusza Cieszyńskiego. Nazwa nawiązuje do sprawy lekarza Dawida K., oskarżonego o oszustwa na szkodę Warszawskiego Szpitala Południowego na ponad 583 tys. zł.

Zgodnie z przyjętymi zapisami lekarz poświadczający nieprawdę w dokumentacji medycznej mógłby otrzymać od prezesa NFZ zakaz udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Sankcja miałaby obowiązywać od miesiąca do ośmiu lat, a przy ponownym naruszeniu – dożywotnio. Dane lekarza trafiałyby do jawnego rejestru.

Małecka-Libera wskazuje na wątpliwości dotyczące trybu uchwalenia tych rozwiązań. Chodzi o możliwość naruszenia konstytucyjnej zasady trzech czytań projektu ustawy.

Lekarze kwestionują uprawnienia płatnika

OZZL domagał się pilnego spotkania z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą. Związek zaznacza, że nie broni fałszowania dokumentacji, lecz sprzeciwia się przyznaniu prezesowi NFZ prawa do arbitralnego wykluczania lekarzy z systemu.

– Prezes NFZ jednoosobowo będzie orzekał o winie i decydował o zakazie pracy dla lekarza, a lekarz potem będzie odwoływał się do sądu, by udowadniać swoją niewinność. To jest niezgodne z konstytucyjną zasadą domniemania niewinności, zawartą w art. 42 ust. 3 Konstytucji – ocenił rzecznik NIL Piotr Pisula.

Resort odsyła do parlamentu

Do spotkania z minister nie doszło. Resort podkreślił, że nie rekomendował przyjęcia spornej poprawki.

– Zdając sobie sprawę z wagi zastrzeżeń i pilnej potrzeby rozmów OZZL w tej sprawie, na obecnym etapie legislacyjnym, adresatem takiego spotkania i ewentualnych pytań w sprawie są Sejm, Senat i kluby parlamentarne – przekazała Katarzyna Kopeć-Ziemczyk z Ministerstwa Zdrowia.

Za całą ustawą głosowało 229 posłów, przeciw było 144, a 67 wstrzymało się od głosu. Poprawki "lex K." poparło aż 416 parlamentarzystów. Teraz ich oceną zajmą się senatorowie.

Źródło: politykazdrowotna.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie