39 mln "małpek" miesięcznie. Sprzedaż rośnie w tych godzinach

Marta Słupska
małpkiPicie alkoholu
Źródło zdjęć: © Getty • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Polacy kupują miliony małych butelek wódki, a znaczna część zakupów przypada jeszcze przed południem. W planach są wyższe opłaty i ograniczenia sprzedaży. Eksperci wskazują, że niewielkie opakowania mogą sprzyjać bagatelizowaniu picia.

Miliony butelek trafiają do koszyków

Jak podaje Gazeta Wyborcza, powołując się na Centrum Monitorowania Rynku, w sklepach o powierzchni do 300 mkw. sprzedaje się miesięcznie ponad 30 mln małpek. Po uwzględnieniu większych placówek liczba ta może przekraczać 39 mln.

– Małe opakowania mają charakterystyczny rytm zakupowy: w sklepach małoformatowych sprzedaż koncentruje się przede wszystkim między 17.00 a 20.00, ale jednak ponad 20 proc. zakupów przypada na godziny przedpołudniowe – mówi Gazecie Wyborczej Roman Szymanda z CMR.

Godzina zakupu nie przesądza, kiedy alkohol zostanie wypity. Dane pokazują jednak, jak duży jest popyt na niewielkie opakowania również w pierwszej części dnia.

Według przytoczonych przez gazetę danych NielsenIQ roczna wartość rynku małpek, liczona do 18 października, wyniosła 6,27 mld zł. W tym okresie konsumenci kupili około 487 mln takich produktów.

Mała pojemność może usypiać czujność

Były szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka zwraca uwagę, że niewielka butelka ułatwia ukrywanie alkoholu i może dawać złudne poczucie panowania nad piciem.

– Porcjowanie alkoholu w małe dawki buduje w konsumentach fałszywe poczucie, że kontrolują nałóg – mówi Gazecie Wyborczej.

Ekspert wskazuje, że na jednej małpce często się nie kończy, a kolejne porcje bywają wypijane coraz wcześniej. Jego zdaniem ograniczenie dostępności takich opakowań mogłoby pomóc w zmniejszaniu szkód związanych z alkoholem.

Opłata może wzrosnąć czterokrotnie

Według informacji dziennika rządowy projekt przewiduje od 2027 r. podniesienie opłaty od alkoholu w opakowaniach do 300 ml: z 25 do 100 zł za litr czystego alkoholu. W przypadku butelki 100 ml wódki o mocy 40 proc. oznaczałoby to wzrost samej opłaty z 1 do 4 zł.

Do tego dochodzi podwyżka akcyzy. Ustawę dotyczącą nowych stawek na 2027 r. Sejm uchwalił 22 października, a Senat przyjął ją bez poprawek 27 października. Dodatkowe wpływy mają zwiększyć finansowanie NFZ.

Z przedstawionej gazecie symulacji Maspexu wynika, że po obu podwyżkach przykładowa małpka mogłaby zdrożeć z 9,49 do 13,70 zł. To szacunek producenta, a nie ustalona cena sklepowa.

Gazeta Wyborcza informuje także o przygotowywaniu projektu całkowitego zakazu sprzedaży małpek w sklepach i na stacjach paliw. Wskazywany termin jego obowiązywania to 2029 r. Na razie jest to zapowiedź, nieobowiązujący przepis.

Rozważane są również minimalna cena alkoholu i objęcie małych butelek systemem kaucyjnym. Branża spirytusowa sprzeciwia się ograniczeniom, ostrzegając przed kosztami i wzrostem szarej strefy. Brzózka przekonuje natomiast, że mniejsza dostępność cenowa alkoholu może ograniczać picie szczególnie wśród młodzieży i osób pijących przewlekle.

Źródła: Gazeta Wyborcza

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie