Bierze w ryzy "leniwe" jelita. Babciny napój

Gdy w wielu domach robiło się domowy twaróg, serwatka była stałym elementem codziennej diety. Nasi dziadkowie pili ją nie tylko podczas upałów, ale traktowali ją jako naturalny specjał wspomagający trawienie. Dziś ten tradycyjny napój przeżywa swój renesans.

serwatkaSerwatka wraca do łask
Źródło zdjęć: © Getty | sabrina dei nobili
Mateusz Różański

Serwatka płynna to naturalny produkt uboczny powstający podczas wyrobu serów i twarogów. Stanowi wodnistą część mleka, która oddziela się od skrzepu kazeinowego. W zależności od metody pozyskiwania wyróżnia się dwa jej rodzaje:

  • serwatkę słodką – powstającą przy produkcji serów podpuszczkowych (np. mozzarella, gouda), charakteryzującą się łagodnym smakiem,
  • serwatkę kwaśną – pochodzącą z produkcji twarogów (zakwaszanie mleka), o bardziej wyrazistym, kwaskowatym profilu (pH ok. 4,5–5,0) i wyższej zawartości minerałów.

WIDEO
Jak żyć dłużej w dobrym zdrowiu? Kardiolog mówi, co zrobić już teraz

Mimo że serwatka charakteryzuje się rzadką konsystencją i znikomą zawartością tłuszczu (zaledwie 0,1 g na 100 g), kryje w sobie wiele wartości odżywczych.

Wartości odżywcze

Serwatka to napój niskokaloryczny – 100 g dostarcza około 25 kcal, ale też dużą porcję węglowodanów (5,1 g) i składników mineralnych: potasu (129 mg), wapnia (68 mg), sodu (45 mg), fosforu (40 mg), a także magnezu i jodu.

Serwatka zawiera też rozpuszczalne w wodzie witaminy z grupy B, m.in. ryboflawinę (B2 – 0,14 mg), która nadaje serwatce charakterystyczny, lekko zielonkawy odcień, oraz witaminę B12.

Choć serwatka nie zawiera dużo białka – w stu gramach jest go zaledwie 0,8 grama, to zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne (EAA), czyli takie, których nasz organizm nie potrafi sam wytworzyć i musi je otrzymać z pożywieniem. Co więcej, ma bardzo wysoką zawartość aminokwasów rozgałęzionych (BCAA – leucyny, izoleucyny i waliny), które są kluczowe dla syntezy białek mięśniowych i regeneracji. Białka mleczne (a zwłaszcza serwatkowe) cechują się doskonałą strawnością. Organizm trawi je szybko i niemal w całości potrafi wbudować w swoje struktury, tracąc minimalne ilości. 

Jeśli serwatka nie została poddana wysokiej obróbce termicznej, może zawierać pożyteczne bakterie fermentacji mlekowej. Działa łagodnie przeczyszczająco przy "leniwej" pracy jelit, a obecna w niej laktoza stanowi pożywkę dla dobrej mikrobioty jelitowej.

Kto powinien uważać?

Choć czysta serwatka ma wiele zalet, nie jest produktem dla każdego:

Ze względu na wysokie stężenie laktozy osoby z jej nietolerancją mogą po wypiciu doświadczyć wzdęć, bólów brzucha czy biegunki. Jest również przeciwwskazana dla osób z alergią na białka mleka. Ponadto białka serwatkowe silnie stymulują wydzielanie insuliny oraz czynnika wzrostu IGF-1, co może być groźne dla osób z cukrzycą, ale też dla tych ze skłonnością do trądziku.

Jeśli kupujemy gotowe napoje na bazie serwatki lub serwatkę w proszku, zawsze sprawdzajmy etykietę. Komercyjne wersje smakowe bywają dosładzane sacharozą i wzbogacane sztucznymi aromatami, co zmienia wartościowy produkt w zwykły napój cukrowy.

Jak stosować serwatkę na co dzień?

Dla osób dobrze tolerujących laktozę wypicie szklanki świeżej serwatki dziennie jest bezpieczne i wartościowe. Ponieważ jest to produkt nietrwały, należy go przechowywać w lodówce i szybko spożyć. W kuchni serwatka sprawdza się nie tylko do bezpośredniego picia – można dodawać ją do domowych koktajli, zup, sosów czy wypieku chleba i naleśników. Przyjmuje się, że optymalna porcja dzienna nie powinna przekraczać 500–600 ml, aby nie przeciążyć układu pokarmowego nadmiarem cukru mlecznego.

Źródła: dietetykanienazarty.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie