Bonaszewski o chorobie i nietypowej diagnozie. "Wiedziałem, że pan do mnie trafi"

Aktor Mariusz Bonaszewski zmagał się z niepokojącymi objawami, których początkowo nie potrafił wyjaśnić. Problemy ze snem, drżenie rąk i przyspieszone tętno były dopiero początkiem. Ostateczna diagnoza okazała się poważna, a sposób, w jaki została postawiona, był wyjątkowo nietypowy.

Chorobę aktora rozpoznał lekarz oglądający telewizjęChorobę aktora rozpoznał lekarz oglądający telewizję
Źródło zdjęć: © AKPA
Angelika Grabowska

Lekarz rozpoznał objawy, oglądając aktora w telewizji

Historia diagnozy Bonaszewskiego była nietypowa. Jak sam opowiadał, lekarz, do którego trafił, miał wcześniej zwrócić uwagę na jego wygląd i objawy podczas telewizyjnego występu. - Było tak, że wszedłem do gabinetu pewnego wybitnego moim zdaniem lekarza, a on mówi: "O, jest pan!". "Słucham?". "Wiedziałem, że pan do mnie trafi. Dwa lata temu dzwoniłem do telewizji, żeby powiedzieć, co panu dolega, ale oni chyba panu tego nie przekazali" - wspominał aktor w rozmowie z "Grazią".

Bonaszewski przyznał, że problem był poważny i mógł mieć wpływ na długość jego życia. - Miałem poważny problem endokrynologiczny. Taki, który mógłby mi skrócić życie o 10-15 lat - mówił.


WIDEO
Koniec dramatu Polaka na Filipinach. "Do końca nie wierzyłem, że się uda"

Guz zaburzał gospodarkę hormonalną

U aktora rozpoznano gruczolaka przysadki, który powodował nadmierne wydzielanie hormonu wzrostu. Tego rodzaju zaburzenie może prowadzić do zmian w wyglądzie, powiększania się tkanek i narządów oraz poważnych powikłań ze strony układu krążenia. - Gruczolak przysadki. Mój spowodował produkcję hormonu wzrostu. Ale zaburzenia hormonalne tego typu powodują też poważne zmiany psychiczne, o których nawet się nie wie - opowiadał Bonaszewski.

Aktor na pewien czas musiał ograniczyć pracę zawodową. Kluczowy okazał się zabieg, po którym przeszedł rehabilitację i stopniowo wrócił do aktywności.

"Umarłbym na serce"

Bonaszewski podkreślał, że nieleczona choroba mogła doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. - Gdybym nie zrobił tego zabiegu, umarłbym na serce, bo serce w takiej chorobie też rośnie i dochodzi do zawału. Ale po zabiegu wycofanie się jest tak gwałtowne, że człowiek się budzi następnego dnia i czuje, jakby miał 17 lat - wspominał aktor.

Gruczolaki przysadki są najczęściej łagodnymi guzami, jednak mogą zaburzać wydzielanie hormonów i wpływać na funkcjonowanie całego organizmu. W zależności od rodzaju guza leczenie może obejmować operację, farmakoterapię lub radioterapię.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie