DNA Polaków trafia za granicę. NIK alarmuje o zagrożeniach

Badania genetyczne odgrywają coraz większą rolę w diagnozowaniu i leczeniu chorób. Jednak najnowsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli ujawniła poważne problemy dotyczące ochrony danych pacjentów, nadzoru nad laboratoriami i dostępu do specjalistów. Niektóre próbki trafiają nawet za granicę bez wiedzy pacjentów.

Cukrzyca typu 2 może być słyszalna w głosieBadania genetyczne pod lupą NIK. Wykryto poważne uchybienia
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Angelika Grabowska

NIK skontrolowała badania genetyczne w Polsce

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli dotyczącej jakości i bezpieczeństwa badań genetycznych. Objęła ona Ministerstwo Zdrowia oraz 13 podmiotów leczniczych posiadających laboratoria genetyczne. Sprawdzano przede wszystkim działalność w latach 2022–2025.

Kontrolerzy ocenili, że badania wykonywane w sprawdzonych laboratoriach finansowanych przez NFZ spełniały wymagania jakościowe. Poważne zastrzeżenia wzbudziły jednak kwestie organizacyjne oraz bezpieczeństwo informacji o pacjentach. Jednym z najważniejszych problemów jest brak ustawy kompleksowo regulującej wykonywanie badań genetycznych. Chociaż prace nad przepisami rozpoczęto w 2017 r., do zakończenia kontroli nie udało się ich uchwalić.


WIDEO
Chorują miliony kobiet, ale wstydzą się iść do lekarza. "Cierpią w milczeniu"

Materiał genetyczny trafia za granicę

NIK zwróciła szczególną uwagę na przekazywanie próbek biologicznych do zagranicznych laboratoriów, również poza Unią Europejską. Według ustaleń kontrolerów zdarza się to bez wiedzy i zgody pacjentów. Ministerstwo Zdrowia nie dysponowało danymi pozwalającymi określić skalę tego zjawiska. Brak odpowiedniego nadzoru stwarza ryzyko wykorzystania informacji genetycznych do celów innych niż diagnostyka, w tym komercyjnych. Zastrzeżenia dotyczą również jakości badań wykonywanych za granicą, ponieważ zagraniczne laboratoria mogą stosować inne standardy niż te obowiązujące w Polsce.

Nieprawidłowości wykryto także w kontrolowanych placówkach. W 23 proc. podmiotów stwierdzono uchybienia dotyczące przechowywania dokumentacji zawierającej dane osobowe pacjentów, a w 38 proc. problemy związane m.in. z terminowością przeglądów sprzętu.

Pacjenci coraz dłużej czekają na genetyka

Kontrola wykazała również znaczne wydłużenie kolejek do poradni genetycznych. W przypadku dorosłych pacjentów wymagających pilnej konsultacji średni czas oczekiwania wzrósł z 48 dni pod koniec 2022 r. do 124 dni w połowie 2025 r. Osoby zakwalifikowane jako przypadki stabilne czekały średnio 223 dni, podczas gdy wcześniej było to 115 dni. W poradniach dziecięcych czas oczekiwania na planową konsultację wzrósł natomiast do 304 dni.

NIK wskazuje, że Ministerstwo Zdrowia nie podjęło wystarczających działań, aby poprawić dostępność poradnictwa genetycznego. Resort nie prowadził także kontroli podmiotów wykonujących badania genetyczne w badanym okresie. Izba zaleciła pilne przygotowanie odpowiednich przepisów, wzmocnienie ochrony danych oraz wprowadzenie skuteczniejszego nadzoru nad laboratoriami i przekazywaniem materiału biologicznego za granicę.

Źródło: NIK, "Jakość i bezpieczeństwo badań genetycznych", KZD P/25/043, Nr ewid. 28/2026/P/25/043/KSS

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie