Miał zawał i stracił przytomność. Smartwatch pokazywał, że dobrze śpi

43-letni Julian Davies regularnie trenował, biegał ultramaratony i pływał na otwartych wodach. Jego opaska monitorująca zdrowie wskazywała doskonałą kondycję serca. Mimo to mężczyzna przeszedł rozległy zawał i stracił przytomność przed własnym domem. Jak się później okazało, organizm wysyłał sygnały ostrzegawcze już kilka tygodni wcześniej.

Zegarek pokazywał, że jest w doskonałym zdrowiuZegarek pokazywał, że jest w doskonałym zdrowiu
Źródło zdjęć: © Julian Davies
Dominika Najda

Pierwsze objawy zawału zignorował

Julian Davies z Surrey uważał się za osobę zdrową i sprawną fizycznie. Regularnie ćwiczył na siłowni, pływał i uczestniczył w wymagających biegach długodystansowych. Od pięciu miesięcy korzystał też z opaski Hume Band, która monitorowała jego parametry zdrowotne.


WIDEO
Tak wygląda ból zawałowy. Prof. Banach: Naprawdę tego nie ignorujmy

Urządzenie pokazywało spoczynkowe tętno na poziomie około 50 uderzeń na minutę, dobrą jakość snu i prawidłową zmienność rytmu serca. Według opaski jego wydolność krążeniowa była znakomita jak na wiek.

Pierwszy niepokojący objaw pojawił się podczas zwykłego biegu. Mężczyzna poczuł ucisk w klatce piersiowej i musiał przerwać trening. W kolejnych tygodniach odczuwał ból w klatce piersiowej oraz skrajne zmęczenie. Tłumaczył to jednak stresem, wiekiem lub niestrawnością. Opaska nadal wskazywała prawidłowe parametry.

Trafił z zawałem do szpitala

28 stycznia, podczas wizyty w aptece, Davies poczuł silny ucisk w klatce piersiowej i miał wrażenie, że zaraz zemdleje. Zdołał wrócić samochodem do domu, jednocześnie wzywając karetkę. Chwilę później stracił przytomność na podjeździe.

Kiedy następnego ranka odzyskał świadomość w szpitalu, lekarze poinformowali go, że przeszedł rozległy zawał serca. "Najbardziej ironiczne było to, że kiedy w końcu odzyskałem przytomność i spojrzałem na zegarek, informował mnie, że dobrze spałem i wszystko jest w normie" – wspomina cytowany przez Daily Mail.

Badania wykazały bardzo wysokie stężenie troponiny, czyli białka uwalnianego do krwi podczas uszkodzenia mięśnia sercowego. Stwierdzono również zaburzenia pracy serca. Lekarze przeprowadzili pilny zabieg udrożnienia tętnicy wieńcowej. Ustalili też, że mężczyzna prawdopodobnie przeszedł wcześniej dwa mniejsze zawały, których opaska nie wykryła.

Smartwatch nie wykryje wszystkiego

Jak wyjaśnia kardiolog dr Malcolm Finlay, urządzenia noszone na nadgarstku mogą być pomocne w monitorowaniu aktywności i wykrywaniu niektórych zaburzeń rytmu serca. Nie są jednak w stanie wiarygodnie rozpoznać zawału ani niedrożności tętnicy wieńcowej.

Nawet modele wyposażone w funkcję EKG mają ograniczenia. Jednokanałowy zapis z zegarka dostarcza znacznie mniej informacji niż standardowe 12-odprowadzeniowe EKG wykonywane w placówce medycznej. Prawidłowe tętno czy dobre wyniki monitorowania snu nie oznaczają więc, że serce jest zdrowe.

Specjalista podkreśla, że jeśli pojawiają się niepokojące dolegliwości, nie należy ich ignorować tylko dlatego, że urządzenie nie sygnalizuje problemu.

Po zawale musiał uczyć się normalnego życia

Dla 43-latka powrót do zdrowia okazał się trudny również psychicznie. Początkowo z trudem pokonywał kilka metrów, a podróżowanie zatłoczonym metrem budziło w nim ogromny lęk. Na rehabilitacji kardiologicznej był znacznie młodszy od pozostałych pacjentów.

Dziś prowadzi w mediach społecznościowych profil Mending Hearts Club, na którym opisuje swoją rekonwalescencję i przestrzega innych przed nadmiernym zaufaniem do urządzeń monitorujących zdrowie.

Jego historia przypomina, że nawet młody wiek, dobra kondycja i regularne treningi nie wykluczają chorób serca. Utrzymujący się ucisk lub ból w klatce piersiowej, zwłaszcza podczas wysiłku, wymaga oceny lekarskiej. Przy silnym, nagłym bólu w klatce piersiowej należy wezwać pomoc pod numerem 112 lub 999 i nie prowadzić samodzielnie samochodu.

Źródło: Daily Mail

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie