Milczenie nie oznacza spokoju. Psycholożka radzi, jak rozmawiać z dzieckiem po tragedii

Marta Słupska
Dziewczynka"Dziecko nie potrzebuje wiedzieć wszystkiego o tragedii"
Źródło zdjęć: © Getty Images | Johner Images

Dziecko może nie zadawać pytań o tragiczne wydarzenia, a mimo to przeżywać silny lęk. Po tragedii w Krakowie psycholożka Agnieszka Kuc wyjaśnia, jak rozpocząć rozmowę, czego unikać i kiedy szukać profesjonalnego wsparcia.

  • Milczenie dziecka nie oznacza, że nie przeżywa ono lęku
  • Rozmowę o tragedii warto dostosować do wieku i wrażliwości
  • Drastyczne nagrania mogą nasilać strach i problemy ze snem
  • Silne objawy utrudniające codzienność wymagają konsultacji
  • Bliskość rodziców i stały rytm dnia dają poczucie bezpieczeństwa

Nie czekaj, aż dziecko samo zapyta

Informacje o przemocy docierają do najmłodszych przez media społecznościowe, rozmowy kolegów, ale również komentarze dorosłych. Brak pytań nie daje więc pewności, że dziecko niczego nie słyszało. Może znać fragmenty relacji i próbować samodzielnie je zrozumieć, obserwując jednocześnie zdenerwowanie rodziców.

Agnieszka Kuc, psycholożka z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, w rozmowie z PAP zachęca, by to opiekunowie delikatnie zainicjowali rozmowę. Najpierw warto sprawdzić, co dziecko wie o wydarzeniach w Krakowie i jak rozumie zasłyszane informacje. Dopiero potem można wyjaśnić to, co budzi jego niepokój.

– Dziecko nie potrzebuje wiedzieć wszystkiego o tragedii. Potrzebuje wiedzieć tyle, ile jest w stanie zrozumieć, i mieć pewność, że w trudnych emocjach nie zostanie samo – podkreśliła psycholożka.

Wiek ma znaczenie, ale ważna jest też wrażliwość

Przedszkolakowi w wieku 3–6 lat wystarczy prosty komunikat: wydarzyło się coś bardzo smutnego, ktoś skrzywdził innych ludzi, a służby zajmują się sytuacją. Opisy przebiegu ataku, sposobu działania sprawcy czy liczby ofiar są zbędne. Ważniejsze jest podkreślenie obecności rodzica i aktualnego bezpieczeństwa dziecka.

Uczniowie w wieku 7–12 lat mogą już pytać o przyczyny przemocy albo obawiać się, że podobne zdarzenie nastąpi w ich okolicy. Odpowiedzi powinny być prawdziwe i dostosowane do możliwości zrozumienia, bez drastycznych szczegółów. Znaczenie ma także indywidualna wrażliwość, a nie wyłącznie metryka.

Nastolatkom warto pomóc oddzielić sprawdzone wiadomości od plotek. Partnerska rozmowa i wspólne przyjrzenie się źródłom mogą ułatwić uporządkowanie informacji. Pozorny spokój nie powinien jednak uśpić czujności dorosłych.

– Nie możemy zakładać, że skoro nastolatek jest starszy, to automatycznie lepiej poradzi sobie z taką sytuacją emocjonalnie. Czasami za pozornym dystansem, ironią czy obojętnością kryje się duży lęk – zwróciła uwagę Kuc.

Drastyczne nagrania mogą nasilać niepokój

Jak wyjaśnia ekspertka, silne obciążenie emocjonalne może pojawić się również u dziecka, które nie było świadkiem tragedii, lecz oglądało przedstawiające ją materiały. Wielokrotne odtwarzanie scen przemocy może wiązać się z koszmarami, powracającymi obrazami, trudnościami z zasypianiem czy strachem przed opuszczaniem domu.

Jeśli dziecko zobaczyło takie nagranie, nie należy go zawstydzać ani karać. Warto zapytać o jego samopoczucie i emocje, a następnie ograniczyć dalszy kontakt z brutalnymi treściami. Pomóc może m.in. wyłączenie automatycznego odtwarzania filmów.

– Nie chodzi o całkowite odcięcie dziecka od informacji, ale o ochronę przed niepotrzebną ekspozycją na przemoc – zaznaczyła rozmówczyni PAP.

Dotyczy to także zachowania rodziców. Ciągłe śledzenie relacji, rozmowy o kolejnych doniesieniach i powtarzanie niesprawdzonych wiadomości mogą pogłębiać u dziecka poczucie zagrożenia.

Kiedy potrzebna jest pomoc psychologa?

Strach, smutek, większa potrzeba bliskości czy przejściowe kłopoty ze snem nie muszą świadczyć o zaburzeniu psychicznym. Według Kuc mogą stanowić naturalną reakcję na dramatyczne informacje. Istotne jest jednak, czy objawy słabną, czy przeciwnie – utrzymują się, nasilają i utrudniają codzienne życie.

Uwagę powinny zwrócić m.in. wycofanie z kontaktów, rezygnacja z lubianych zajęć, apatia, rozdrażnienie, nadmierna czujność oraz nawracające myśli o tragedii. U młodszych dzieci może powrócić moczenie nocne. Zdarzają się też bóle głowy lub brzucha bez uchwytnej przyczyny medycznej.

– Nie ma konieczności czekania kilku tygodni. Jeżeli dziecko wyraźnie cierpi, objawy są silne, utrudniają mu codzienne funkcjonowanie albo rodzic widzi, że nie potrafi samodzielnie mu pomóc, warto skonsultować się z psychologiem – dodała.

Szczególnie pilnej reakcji wymagają wypowiedzi o samookaleczeniach, myśli rezygnacyjne i zachowania zagrażające bezpieczeństwu dziecka.

Gdzie szukać pomocy?
Gdzie szukać pomocy? © WP abcZdrowie

Codzienność pomaga odzyskać poczucie bezpieczeństwa

Rodzic nie powinien zapewniać, że nigdy nie wydarzy się nic złego. Może natomiast przypomnieć podstawowe zasady bezpieczeństwa i wskazać zaufanych dorosłych, do których dziecko zwróci się po pomoc. Warto też podtrzymywać zwykły rytm dnia: wspólne posiłki, zabawę, naukę i rozmowy przed snem. Przewidywalność pomaga odbudować poczucie stabilności.

Swoją rolę mają również szkoły i przedszkola. Nauczyciele mogą sprawdzić, co wiedzą uczniowie, wyjaśniać wątpliwości i obserwować zmiany zachowania. Nie powinni pokazywać brutalnych filmów ani wymuszać wypowiedzi. Potrzebna jest także reakcja na wyśmiewanie cierpienia i rozpowszechnianie drastycznych materiałów oraz współpraca z rodzicami, psychologiem lub pedagogiem.

– Nie jesteśmy w stanie chronić dzieci przed wszystkimi trudnymi informacjami, ale jeżeli możemy uchronić je przed samotnością w przeżywaniu lęku, to już bardzo dużo – podsumowała psycholożka.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie