Wyraźne sygnały
Mathew Mahoney pracował jako mechanik wind. Miał 35 lat, małego syna i właśnie kupił z żoną dom. Gdy pojawiły się niepokojące dolegliwości, nie dopuszczał do siebie myśli o udarze.
– Pierwszy sygnał alarmowy pojawił się w kościele, kiedy przyjmowałem komunię i nagle straciłem zdolność mówienia – wspomina.
Dwa dni później, podczas naprawy windy, przestał czuć prawą stronę ciała. Współpracownik zasugerował udar, jednak Mathew uznał, że przyczyną musi być ucisk na nerw. Był przekonany, że jest za młody na tak poważny problem.
Kiedy rozmawiał z ojcem o naprawie, znów nie potrafił wypowiedzieć słów. Nawet gdy odzyskiwał możliwość mówienia, trudno mu było zebrać myśli. Ojciec zauważył zmianę i nalegał, by syn poszukał pomocy. Mathew przypisywał jednak swój stan stresowi i zmęczeniu.
Dopiero reakcja zarządcy budynku, który zapytał o jego samopoczucie i zaproponował, żeby usiadł, skłoniła go do zastanowienia. W łazience obejrzał twarz w lustrze. Nie dostrzegł niczego nietypowego.
Diagnozie nie wierzył nawet w szpitalu
W samochodzie postanowił posłuchać ojca. Sprawdził trasę do pobliskiego Robert Wood Johnson University Hospital Rahway. Przyznaje, że gdyby placówka znajdowała się dalej albo kolejne zlecenie bliżej, być może w ogóle nie zgłosiłby się na oddział ratunkowy.
Po wysłuchaniu opisu dolegliwości personel uruchomił procedurę udarową.
– Lekarz powiedział mi wprost, że mam udar, a ja nadal w to nie wierzyłem. Czułem całkowitą rozpacz i niedowierzanie – relacjonuje.
Za dwa dni syn Mathewa kończył rok. Rodzina planowała przyjęcie w nowym domu. Ojciec zamiast świętować, został w szpitalu.
– Przysiągłem sobie na tym szpitalnym łóżku, że to będą jedyne urodziny, które opuszczę. Moje zdrowie stało się najważniejsze. Musiało – mówi.
Mathew przeszedł następnie zabieg w Cooperman Barnabas Medical Center. Podczas hospitalizacji i późniejszych wizyt wspierała go żona Brielle: pomagała mu w codziennych czynnościach i towarzyszyła w rozmowach z lekarzami.
Wiek nie wyklucza udaru
Dziś 36-latek podkreśla, jak bliski był zignorowania zagrożenia. Deklaruje też większą troskę o zdrowie.
– Mogłem świętować drugie urodziny syna, ponieważ ktoś rozpoznał objawy i nalegał, żebym zgłosił się po pomoc medyczną – podsumowuje.
Nagłe zaburzenia mowy, osłabienie lub drętwienie jednej strony ciała oraz opadnięcie kącika ust wymagają natychmiastowej reakcji. Nie muszą wystąpić jednocześnie. Przy podejrzeniu udaru trzeba wezwać karetkę, również wtedy, gdy objawy ustąpią. Nie należy samodzielnie prowadzić samochodu.
Źródło: People
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.