Pojawiają się nagle i zwykle nie bolą. Mogą zwiastować zaburzenia metaboliczne

Pojawiają się na szyi, pod pachami, a czasem także na powiekach. Zwykle nie bolą, dlatego wiele osób traktuje je wyłącznie jako problem estetyczny. Niewielkie zmiany, nazywane włókniakami miękkimi, mogą jednak dostarczać informacji o stanie zdrowia. Badania wskazują na ich związek z chorobami metabolicznymi.

Tak skóra może sygnalizować insulinoopornośćTak skóra może sygnalizować insulinooporność
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Skóra może zdradzać problemy z metabolizmem

Niektóre zaburzenia zachodzące w organizmie mogą pozostawiać ślady na skórze. Jednym z takich sygnałów bywa pojawianie się licznych włókniaków miękkich, czyli niewielkich, łagodnych narośli.


WIDEO
Czerniak to nie tylko rak skóry. 59-latka miała czerniaka oka

Jak wynika z opracowania StatPearls dostępnego w NCBI Bookshelf, włókniaki miękkie częściej występują u osób z insulinoopornością, otyłością i cukrzycą typu 2. Obserwuje się również ich związek z nadciśnieniem tętniczym, zaburzeniami lipidowymi oraz zespołem metabolicznym.

Jednym z możliwych wyjaśnień jest działanie insuliny. Gdy organizm staje się mniej wrażliwy na ten hormon, trzustka może produkować go w większych ilościach. Podwyższone stężenie insuliny może pobudzać wzrost komórek skóry, sprzyjając powstawaniu narośli.

Nie oznacza to jednak, że włókniaki są charakterystycznym objawem cukrzycy. Występują również u osób zdrowych, a ich obecność nie wystarcza do rozpoznania żadnej choroby.

Kiedy zrobić badania?

Włókniaki miękkie przypominają drobne, elastyczne wypustki skóry, często osadzone na wąskiej szypułce. Zazwyczaj mają gładką powierzchnię i kolor zbliżony do otaczającej skóry.

Najczęściej pojawiają się na szyi, pod pachami, w pachwinach lub na powiekach, czyli w miejscach narażonych na tarcie. Ich powstawaniu mogą sprzyjać predyspozycje rodzinne, wiek, nadmierna masa ciała oraz zmiany hormonalne.

Szczególną uwagę warto zwrócić na sytuację, gdy w krótkim czasie pojawia się wiele nowych narośli. Zwłaszcza jeśli towarzyszą temu czynniki ryzyka cukrzycy, takie jak otyłość brzuszna, nadciśnienie czy występowanie choroby w rodzinie.

W takim przypadku lekarz może zalecić oznaczenie glukozy na czczo, hemoglobiny glikowanej (HbA1c) lub wykonanie lipidogramu. Badania pomagają wykryć zaburzenia metaboliczne, których same zmiany skórne nie są w stanie potwierdzić.

Tych zmian nie ignoruj

Większość włókniaków nie powoduje dolegliwości i nie wymaga leczenia. Problem pojawia się, gdy narośl jest regularnie podrażniana przez ubrania, biżuterię lub podczas golenia.

Do konsultacji dermatologicznej powinny skłonić przede wszystkim zmiany, które szybko rosną, samoistnie krwawią, mają nietypowy kształt lub wyraźnie zmieniają kolor. Podobnie mogą bowiem wyglądać inne schorzenia skóry, wymagające diagnostyki.

Nie należy też usuwać włókniaków samodzielnie. Podwiązywanie nitką, odcinanie czy stosowanie przypadkowych preparatów mogą doprowadzić do krwawienia, zakażenia i powstania blizn. Jeśli zmiana przeszkadza, lekarz może zaproponować jej usunięcie przez wymrażanie, elektrokoagulację, laseroterapię lub wycięcie chirurgiczne.

Warto pamiętać, że liczne włókniaki nie muszą oznaczać choroby. Mogą jednak stanowić dodatkowy powód do sprawdzenia poziomu cukru i innych parametrów metabolicznych, szczególnie u osób z nadwagą lub obciążonych ryzykiem cukrzycy.

Źródło: AAD, NIH

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie