Ponad 7 lat brała antydepresanty. Teraz mówi o skutkach odstawienia

Anna Wendzikowska, znana dziennikarka, aktorka i prezenterka telewizyjna, po ponad siedmiu latach przyjmowania środków przeciwdepresyjnych zdecydowała się odstawić leki. – Sięgnęłam po nie w bardzo ekstremalnej sytuacji – zwierzyła się obserwatorom.

Anna WendzikowskaAnna Wendzikowska
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Magdalena Pietras

"To była sytuacja zagrażająca życiu"

Anna Wendzikowska opublikowała w mediach społecznościowych osobiste nagranie, w którym wróciła wspomnieniami do jednego z najtrudniejszych okresów swojego życia. Przyznała, że po leki przeciwdepresyjne sięgnęła ponad siedem lat temu, niedługo po narodzinach dziecka.

– Sięgnęłam po nie w ekstremalnej sytuacji, kiedy mój partner zostawił mnie trzy tygodnie po porodzie i wtedy nie wyobrażałam sobie, że mogłabym sobie poradzić bez nich. To była sytuacja zagrażająca życiu. Absolutnie nie miałam wtedy zasobów do tego, żeby sobie z sytuacją radzić bez wsparcia farmakologicznego – wyznała.


DLA CIEBIE
Trycholog mówi, dlaczego włosy wypadają garściami. "Może być tak, że my nigdy tego nie odzyskamy"

Jak tłumaczyła, kolejne lata przyniosły inne problemy. Dziennikarka mierzyła się z problemami w związku, a później ze śmiercią rodziców. – Najpierw był ciąg powrotów, rozstań, powrotów i rozstań, który trwał ładnych kilka lat. Potem zmarł mój tata. Po niecałych dwóch latach od tego zmarła moja mama – wspominała.

Co się zmieniło?

Dziennikarka przyznała, że decyzję o zakończeniu farmakoterapii podjęła dość spontanicznie. Jak wyjaśniła, od dawna miała poczucie, że oprócz leczenia farmakologicznego potrzebuje zmierzyć się z trudnymi doświadczeniami i mechanizmami, które wpływały na jej samopoczucie.

– Przyszedł taki moment, że dosyć spontanicznie uznałam, że to jest już moment harmonii i spokoju wystarczający do tego, że cokolwiek przyjdzie do mnie po odstawianiu tych leków, będę sobie w stanie z tym poradzić – mówiła.

Jak czuje się obecnie? Wendzikowska przyznała, że po odstawieniu antydepresantów zaczęła intensywniej przeżywać zarówno pozytywne, jak i negatywne emocje. – Poczucie kontaktu ze sobą, jakbym była bliżej siebie, jakbym miała dostęp do siebie, do swoich emocji – opisywała.

Dziennikarka zauważyła, że obecnie więcej rzeczy ją cieszy i zachwyca. Jak zdradziła, potrafi zatrzymać się podczas codziennych zajęć, by podziwiać różowe niebo nad Warszawą. Jednocześnie nie ukrywa, że trudne emocje nie odeszły. – Jest też oczywiście tak, że stany negatywne są mocniejsze. Częściej odczuwam smutek, częściej coś mnie porusza, częściej płaczę – przyznała.

"Kolejnego dnia jestem trochę lżejsza"

Dziennikarka podkreśliła, że choć niektóre odczucia są bolesne, traktuje je jako okazję do lepszego zrozumienia siebie i przepracowania doświadczeń z przeszłości.

– Za każdym razem, kiedy pojawiają się takie trudne emocje, pojawia się ból, cierpienie, pojawia się smutek, pojawiają się łzy i to jest trudne, to jest bardzo trudne, po każdym takim momencie mam poczucie, że coś uwalniam i kolejnego dnia jestem trochę lżejsza – podsumowała.

Doświadczenia dziennikarki mają jednak indywidualny charakter. Odstawienie leków przeciwdepresyjnych nie u każdego powoduje podobne zmiany w odczuwaniu emocji. Warto pamiętać, że decyzja o zakończeniu farmakoterapii powinna być podejmowana w porozumieniu z lekarzem. Nagłe odstawienie leków może prowadzić do objawów odstawiennych, a także wiązać się z ryzykiem nawrotu depresji.

Źródło: Facebook, Anna Wendzikowska

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie