Trwa ładowanie...

Przełomowe odkrycie polskich onkologów. Badanie trwało dwa lata

 Karolina Rozmus
09.07.2024 19:15
Odkrycie polskich onkologów nadzieją dla pacjentów
Odkrycie polskich onkologów nadzieją dla pacjentów (Getty Images, archiwum prywatne)

Krótsze i efektywniejsze leczenie czerniaka dzięki zastosowaniu immunoterapii przedoperacyjnej - takie wnioski płyną z badania polskich naukowców opublikowanego w prestiżowym "New England Journal of Medicine". Badanie uznano za jedno z 12 najważniejszych badań klinicznych w onkologii w tym roku na świecie. Latem szczególnie zwróć uwagę na charakterystyczne objawy tego raka, jeden z alarmujących symptomów może pojawić się na paznokciu.

spis treści

1. Rewolucja w leczeniu czerniaka

Profesor Piotr Rutkowski i dr Joanna Placzke wraz z badaczami z pięciu krajów opublikowali wyniki przełomowych badań dotyczących leczenia przedoperacyjnego czerniaka trzeciego stopnia za pomocą immunoterapii skojarzonej nivolumabem i ipilimumabem - poinformował w komunikacie prasowym Narodowy Instytut Onkologii – Państwowy Instytut Badawczy (NIO-PIB) w Warszawie.

W badaniu trwającym dwa lata udział wzięło 400 pacjentów z czerniakiem. Celem było porównanie skuteczności dwóch sposobów leczenia złośliwego nowotworu - pierwszy to podanie dwóch cykli immunoterapii skojarzonej przed operacją, drugi to tradycyjne leczenie, w przebiegu którego immunoterapia wprowadzana jest już po operacji i trwa przez kolejny rok.

Zobacz film: "Kto jest najbardziej narażony na czerniaka?"

- Już po bardzo krótkim okresie obserwacji, bo po niespełna roku, zauważono, że przeżycia pacjentów wolne od zdarzeń (tzw. event-free survival) były o 26 proc. lepsze w grupie, która otrzymała tylko te dwa cykle przedoperacyjnie, w stosunku do chorych, którzy otrzymywali standardowe leczenie pooperacyjne – wyjaśnia prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i Rady Naukowej Akademii Czerniaka.

Badanie przeprowadzone w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie i blisko 20 ośrodkach na całym świecie wykazało prawie całkowitą odpowiedź patomorfologiczną u prawie 60 proc. pacjentów. Czerniak niemal zniknął z węzłów chłonnych.

Głównym czynnikiem rozwoju czerniaka jest nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV
Głównym czynnikiem rozwoju czerniaka jest nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV (Getty Images)

- To badanie może zrewolucjonizować podejście do terapii nie tylko czerniaka, ale i innych nowotworów, bo zamiast leczyć pacjentów, w tym przypadku przez rok, leczymy ich przez sześć tygodni! Uważam także, że to badanie może stać się podstawą do zmiany programu lekowego w Polsce. To pozwoliłoby na szybsze wdrożenie nowej metody leczenia, bo jest ono nie tylko skuteczniejsze, ale również bardziej ekonomiczne, czyli korzystne zarówno dla pacjentów, jak i systemu opieki zdrowotnej - podkreśla profesor Rutkowski.

2. Coraz więcej przypadków. Ekspert wskazuje przyczynę

Pod względem rosnącej liczby zachorowań czerniak zajmuje pierwsze miejsce u mężczyzn oraz drugie u kobiet. Prognozy na podstawie danych płynących z USA wskazują, że do 2040 r. nowotwór ten może zająć pierwsze miejsce pod względem częstości występowania w populacji męskiej.

- Obecnie diagnozujemy około czterech tysięcy przypadków czerniaka rocznie, ale liczba zachorowań co dziesięć lat podwaja się. Korelacja między kontaktem skóry ze słońcem bez zabezpieczenia filtrem lub odzieżą a czerniakiem jest dokładnie taka jak między paleniem a rakiem płuc - przekazał prof. Rutkowski w komunikacie prasowym NIO-PIB.

Jednocześnie dziś czerniak jest jednym z najlepiej poddających się leczeniu nowotworów - szanse na wyleczenie ma niemal 80 proc. osób, które usłyszą diagnozę. Mimo to świadomość ryzyka wciąż jest za mała.

- Zapadalność na nowotwory skóry w Polsce rośnie, mimo że rośnie również świadomość Polaków na temat zagrożeń związanych z promieniowaniem UV. To jest tak: Polacy wiedzą, jak wygląda nowotwór skóry, że trzeba niezwłocznie zgłosić się do lekarza i że jest niebezpieczny. Ale że nie należy się opalać – w tym zakresie świadomość Polaków jest wciąż bardzo mała - mówił w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Rutkowski.

- Jako ludzie nie mamy żadnej ochrony przed słońcem – nie mamy łusek ani sierści, zresztą z wyjątkiem zmiennocieplnych zwierzęta nie mają w zwyczaju wylegiwania się na słońcu. Naturalnym odruchem obronnym jest chronienie się przed nadmiernym promieniowaniem, bo ono szkodzi wszystkim istotom żywym - podkreślał ekspert, dodając, że nie jest to jednoznaczne z całkowitym unikaniem ekspozycji na słońce. Jak wyjaśniał, "jakiekolwiek ekstremalne zachowania są złe, a do takich należy skłonność do opalania skóry na brąz".

Warto o tym pamiętać zwłaszcza teraz, kiedy lato i sezon urlopowy mamy w pełni, a synoptycy z całej Europy od tygodni ostrzegają przed morderczymi upałami.

- Rzeczywiście z roku na rok tych nowych przypadków przybywa. Z drugiej strony w Polsce z powodu czerniaka umiera rocznie około 1000 osób. Wynika to między innymi z tego, że podróżujemy coraz częściej np. w kraje tropikalne i nie zabezpieczamy się przed słońcem. A niestety najczęściej przyczyną tego rodzaju nowotworu skóry jest zbyt długie i zbyt częste przebywanie na słońcu bez zastosowania odpowiedniej ochrony - podkreślał w rozmowie z WP abcZdrowie prof. dr hab. n. med. Adam Reich, kierownik Kliniki Dermatologii w Rzeszowie.

3. Nie tylko znamię na skórze. Czerniak niejedno ma imię

Niepokój powinny budzić zmiany skórne, które cechuje:

  • A - asymetria,
  • B - brzegi poszarpane,
  • C - ciemne kolory,
  • D - duży rozmiar (większy niż 6 mm),
  • E - ewolucja.

Zasada ABCDE to jednak nie wszystko, bo niektóre rodzaje złośliwego nowotworu skóry wyglądają niepozornie lub nietypowo i mogą uśpić czujność. To m.in. czerniak szerzący się powierzchownie, czerniak z plamy soczewicowatej czy czerniak guzkowy, a także bardzo rzadki czerniak podpaznokciowy. Nawet co dziesiąty czerniak może też rozwijać się w gałce ocznej oraz błonach śluzowych najczęściej jamy ustnej i narządów płciowych.

- Czerniaka paznokcia można łatwo pomylić np. z infekcją grzybiczą czy krwiakiem po urazie. Dlatego zawsze jeśli zauważymy niepokojącą zmianę na paznokciu, powinniśmy się od razu skonsultować ze specjalistą - dermatologiem lub onkologiem, który zajmuje się takimi przypadkami. Czerniak paznokcia jest na tyle rzadki, że nie każdy lekarz czuje się pewnie w diagnozowaniu zmian w tym obszarze, ze względu na brak praktyki w tym zakresie - wyjaśniał w rozmowie z WP abcZdrowie Bartosz Woźniak, dermatolog.

Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze