Przez miesiąc jadł tylko mięso
Nick Norwitz ma doktorat Uniwersytetu Oksfordzkiego i dyplom medyczny Harvardu. Jest też znany z nietypowych eksperymentów żywieniowych, które przeprowadza na sobie, a następnie omawia ich wyniki w mediach społecznościowych.
Warzywa, które mają więcej żelaza niż mięso
Tym razem przez miesiąc stosował dietę lwa, czyli bardzo restrykcyjną odmianę diety mięsożernej. Jadł mięso, tłuszcz zwierzęcy i sól oraz pił wodę. Z jego menu zniknęły wszystkie produkty roślinne, ale także ryby, owoce morza i kawa.
Najczęściej jadł steki albo przygotowywał burgery z mielonego mięsa. W ciągu 30 dni zjadł łącznie ponad 45 kg mięsa. Jak przyznał w rozmowie z "The Telegraph", spodziewał się, że taki jadłospis szybko stanie się monotonny. Tak się jednak nie stało.
– To było smaczne i właściwie mi się nie znudziło. Pod pewnymi względami najciekawsze w tym eksperymencie było to, jak mało interesujący się okazał – powiedział.
Co stało się z jego organizmem?
Jedną z rzeczy, które obserwował Norwitz, była praca jelit. Mimo całkowitego wyeliminowania produktów roślinnych nie zauważył problemów z wypróżnianiem. Pojawiła się natomiast inna zmiana. Badania wykazały spadek poziomu kwasów omega-3. Norwitz wiązał go przede wszystkim z tym, że przez cały miesiąc nie jadł ryb.
Eksperyment ponownie zwrócił też uwagę na pytanie o wpływ diety bogatej w mięso i tłuszcze nasycone na cholesterol. Norwitz nie podważa tego, że tłuszcze nasycone mogą podnosić poziom LDL, czyli tzw. złego cholesterolu. Zwraca jednak uwagę, że reakcja organizmu na dietę może znacznie różnić się między poszczególnymi osobami.
Znaczenie może mieć nie tylko to, ile tłuszczów nasyconych znajduje się w diecie, ale również stan metaboliczny danej osoby. – Im szczuplejsi są ludzie, tym bardziej ich LDL ma tendencję do wzrostu na diecie niskowęglowodanowej – tłumaczy Norwitz.
Nie namawia do diety opartej wyłącznie na mięsie
Norwitz podkreśla, że jego miesięczny eksperyment nie dowodzi, że jedzenie wyłącznie mięsa jest zdrowe ani że taki sposób odżywiania sprawdzi się u innych osób.
– Niektórzy uważają, że dieta mięsożerna jest najlepszą dietą dla człowieka. Chcę podkreślić, że ja w to nie wierzę ani nie uważam, że wszyscy powinni odżywiać się w ten sposób – zaznaczył.
Jak przyznaje, dieta carnivore wciąż nie została wystarczająco dobrze przebadana. Jego eksperyment miał przede wszystkim pokazać, że organizmy mogą różnie reagować na ten sam sposób żywienia.
Nie oznacza to również, że można lekceważyć wysoki poziom LDL. Podwyższony cholesterol LDL pozostaje czynnikiem ryzyka miażdżycy, zawału i udaru. Sam Norwitz podkreśla, że skrajnych eksperymentów z dietą nie należy bezrefleksyjnie powtarzać, a większe zmiany sposobu żywienia najlepiej omawiać z lekarzem.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.