Wojskowa Akademia Medyczna wraca po 25 latach
2 października w Łodzi odbyła się inauguracja roku akademickiego 2026/2027 w reaktywowanej Wojskowej Akademii Medycznej. Sama uczelnia została powołana 1 lipca 2026 roku i ma przygotowywać personel medyczny na potrzeby wojska.
Koniec dramatu Polaka na Filipinach. "Do końca nie wierzyłem, że się uda"
Na początek uruchomiono trzyletnie studia pierwszego stopnia na kierunku ratownictwo medyczne. Studenci będą zdobywać zarówno wiedzę medyczną, jak i praktyczne umiejętności potrzebne do udzielania pomocy osobom w stanie zagrożenia zdrowia i życia.
Nie chodzi jednak wyłącznie o pracę w warunkach znanych z cywilnego ratownictwa. Absolwenci mają być przygotowani do zabezpieczenia medycznego wojska, również w sytuacjach kryzysowych i podczas działań zbrojnych. W liście skierowanym do studentów i kadry minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił szczególną rolę takiego kształcenia.
"Wiedza, którą będziecie zdobywać, ma szczególną wartość – w przyszłości może decydować o ludzkim zdrowiu i życiu. Każde ćwiczenie, każde szkolenie praktyczne i każda godzina poświęcona doskonaleniu umiejętności budują kompetencje, które będziecie wykorzystywać w służbie Rzeczypospolitej Polskiej" – napisał.
"Medycyna pola walki to absolutnie kluczowy element"
W uroczystej inauguracji uczestniczył wiceminister obrony Cezary Tomczyk. Przypomniał, że od początku jednym z celów było przywrócenie wojskowego kształcenia medycznego właśnie w Łodzi. – Wojskowa Akademia Medyczna po 25 latach musi wrócić do Łodzi i (...) to jest wyzwanie, któremu wszyscy musimy sprostać. I tak też się dzieje na naszych oczach – mówił.
Dlaczego jako pierwszy wybrano kierunek ratownictwo medyczne? Tomczyk odniósł się do doświadczeń płynących z wojny w Ukrainie. – Zaczynamy od kierunku wyjątkowego, czyli od ratownictwa medycznego. (...) Jest to naturalny krok, jeżeli chodzi o wnioski, które dzisiaj płyną też z Ukrainy. Medycyna pola walki to absolutnie kluczowy element odporności państwa – powiedział.
Jak zaznaczył, dyskusja o możliwościach wojska często skupia się na uzbrojeniu – czołgach, rakietach czy samolotach. Tymczasem wszystkie te zdolności opierają się na odpowiednio przygotowanych ludziach. – Prawda jest taka, że za tym wszystkim stoi człowiek, a konkretnie żołnierz Wojska Polskiego – podkreślił wiceminister.
Po ratownikach przyjdzie czas na przyszłych lekarzy
Ratownictwo medyczne ma być dopiero pierwszym etapem rozwoju uczelni. Oferta Wojskowej Akademii Medycznej będzie rozszerzana wraz z budowaniem kadr wojskowej służby zdrowia.
Cezary Tomczyk zapowiedział podczas inauguracji, że kolejnym krokiem ma być kształcenie przyszłych lekarzy. Mówiąc do studentów, wskazał na "żołnierzy Wojska Polskiego na kierunku ratownictwo, wkrótce na kierunku lekarskim".
Odbudowa wojskowego kształcenia medycznego ma zwiększyć możliwości Sił Zbrojnych w zapewnianiu żołnierzom pomocy zarówno podczas codziennej służby, jak i w znacznie trudniejszych warunkach. Zgodnie z założeniami uczelni jej kadry mają być przygotowane do działania w czasie pokoju, kryzysu i wojny.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.