Sposób kardiologa na zdrowe serce. "Pomaga na kilku poziomach"

Regularna aktywność fizyczna to jeden z najważniejszych elementów profilaktyki chorób serca. Pomaga zmniejszyć ryzyko nadciśnienia, zawału i udaru, a pierwsze korzyści mogą przynieść już niewielkie dawki ruchu. Docelowo warto jednak dążyć do 150–300 minut umiarkowanej aktywności tygodniowo.

mProf. Łukasz Małek mówi, co najlepiej wzmacnia serce
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Dominika Najda

Nadciśnienie dotyczy milionów Polaków

Choroby sercowo-naczyniowe pozostają główną przyczyną zgonów w Polsce, szczególnie wśród osób po 45. roku życia. Jednym z najważniejszych czynników ryzyka jest nadciśnienie tętnicze. Według wyników badania WOBASZ III zmaga się z nim około 11,5 mln dorosłych Polaków.


WIDEO
Lek. Łukasz Durajski. Konferencja "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"

Problem pojawia się również u młodych osób. Jak wskazuje prof. Łukasz Małek, nadciśnienie ma około co dziesiąta osoba w wieku od 20 do 35 lat.

– To nie dowodzi jeszcze, że młodzi częściej przechodzą zawały, ale oznacza, że ich naczynia już na początku dorosłości są narażone na czynniki sprzyjające poważnym chorobom. Dlatego profilaktyki nie warto odkładać do pierwszych objawów – podkreśla kardiolog cytowany przez PAP.

Regularna aktywność wpływa na organizm na wielu poziomach. Serce z czasem pracuje wydajniej, naczynia krwionośne lepiej się rozszerzają, a kontrolowanie ciśnienia staje się łatwiejsze. Ruch poprawia również wykorzystanie glukozy przez mięśnie, gospodarkę tłuszczową i pomaga utrzymać prawidłową masę ciała.

– Regularny ruch pomaga na kilku poziomach. Podczas wysiłku serce pompuje więcej krwi, a powtarzany trening sprawia, że z czasem pracuje wydajniej i w spoczynku często bije wolniej – wyjaśnia prof. Małek.

Znaczenie aktywności pokazują również dane z raportu Instytutu Badań Strukturalnych przygotowanego na zlecenie Benefit Systems. Wynika z niego, że gdyby połowa nieaktywnych Polaków zaczęła ćwiczyć w umiarkowanym stopniu, liczba osób z chorobami sercowo-naczyniowymi mogłaby zmniejszyć się o 973 tys. w ciągu roku.

Siedzenie też jest czynnikiem ryzyka

Jak wynika z badania MultiSport Index 2025, co trzeci dorosły Polak nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej nawet raz w tygodniu. Problemem jest również wielogodzinne siedzenie – podczas dojazdu do pracy, przy biurku, a następnie w domu przed ekranem.

– Można regularnie ćwiczyć, a jednocześnie spędzać wiele godzin dziennie w fotelu. Co ważne, siedzący tryb życia nie jest wyłącznie brakiem aktywności, to niezależny czynnik ryzyka – zaznacza kardiolog.

Prostym rozwiązaniem jest regularne przerywanie siedzenia. Warto mniej więcej raz na godzinę wstać od biurka i przez kilka minut się poruszać. Może to być krótki spacer, przejście po schodach czy wykonanie kilku prostych ćwiczeń.

Osoby dotychczas nieaktywne nie muszą rozpoczynać od intensywnych treningów. Korzyści może przynieść już kilka minut ruchu dziennie, a dobrym początkiem jest energiczny spacer.

– Warto stopniowo dojść do zalecanych 150–300 minut aktywności o umiarkowanej intensywności tygodniowo. Dolną granicę tego zakresu można osiągnąć, maszerując energicznie przez 30 minut przez pięć dni w tygodniu – wskazuje prof. Małek.

Alternatywą jest 75–150 minut intensywniejszego wysiłku tygodniowo lub połączenie aktywności o różnej intensywności. Ruch można także dzielić na krótsze odcinki w ciągu dnia.

Warto przy tym łączyć wysiłek dynamiczny z ćwiczeniami wzmacniającymi mięśnie oraz poprawiającymi mobilność i równowagę. Rodzaj aktywności należy dopasować do wieku, kondycji i stanu zdrowia. Istotne jest też, aby wybrać ruch, który sprawia przyjemność, dzięki temu łatwiej zachować regularność.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie