Była dzieckiem, gdy wydarzył się wypadek. Od 20 lat nic nie może zjeść
Miała niespełna dwa lata, gdy doszło do tragedii. Chemikalia poparzyły jej przełyk. Od tej pory musi być odżywiana dojelitowo. To oznacza podłączenie do specjalnej pompy przez co najmniej 10 godzin dziennie, ale Joanna nie narzeka. Nauczyła się z tym żyć. Dziś ma 23 lata i swoją historią chce dodać otuchy osobom, które podobnie, jak ona muszą dostawać "pokarm przez rurkę". - Nie tyję, nie chudnę. W zasadzie moje życie nie zmieniło się w ogóle - zapewnia.