W tym artykule:
Najpierw umyj lub zdezynfekuj ręce
- Latanie jest wymagające dla naszej skóry. Niska wilgotność w kabinie, makijaż i zmiana codziennych przyzwyczajeń mogą zostawić skórę suchą, poszarzałą albo przeciążoną - wyjaśnia specjalistka cytowana przez Daily Express. Być może dlatego pielęgnacja skóry podczas lotu staje się popularnym trendem.
Badanie przeprowadzone na zlecenie London Luton Airport pokazuje, że podróżni coraz częściej dostosowują pielęgnację skóry do warunków panujących podczas lotu. Jest to szczególnie widoczne wśród przedstawicieli pokolenia Z. Ponad jedna trzecia młodych badanych przyznała, że wolałaby zrezygnować z dodatkowej pary butów czy części garderoby, niż zostawić w domu kosmetyki używane w podróży.
Dermatolog ostrzega jednak, że wykonywanie pielęgnacji w samolocie nie zawsze jest dobrym pomysłem. Problemem może być przede wszystkim kontakt dłoni z zanieczyszczonymi powierzchniami, a następnie z twarzą. - Możesz mieć idealną pielęgnację podczas lotu, ale niewiele ona da, jeśli nakładasz kosmetyki rękami, które chwilę wcześniej dotykały stolika, pasa i ekranu. Najpierw dezynfekcja, potem pielęgnacja - podkreśla dr Jaafar.
Pielęgnacja w samolocie nie musi być skomplikowana
Ekspertka podkreśla, że większość zabiegów najlepiej wykonać jeszcze przed wejściem na pokład. W trakcie podróży można sięgnąć po mgiełkę nawilżającą, ponownie nałożyć krem z filtrem SPF i zabezpieczyć miejsca szczególnie podatne na wysuszenie, np. usta. Najważniejsze pozostaje jednak zachowanie higieny. Kosmetyki nakładane brudnymi dłońmi zwiększają ryzyko przenoszenia zanieczyszczeń na twarz.
Źródło: Daily Express
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.