Suplementacja a wyniki testów poznawczych
Naukowcy przeanalizowali dane 5065 starszych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Uczestnicy wykonywali testy sprawności poznawczej i informowali, czy przyjmują witaminę D. Regularną suplementację deklarowało blisko 40 proc. z nich.
W grupie osób, które na początku obserwacji miały prawidłowy poziom witaminy D, jej przyjmowanie wiązało się z szybszym pogarszaniem ogólnej sprawności poznawczej oraz funkcji wykonawczych. Te ostatnie pomagają m.in. planować działania i utrzymywać uwagę na zadaniu. Autorzy badania opublikowanego w "BMJ Open" nie znaleźli podstaw, by zalecać suplementację jako sposób zapobiegania pogorszeniu funkcji poznawczych u osób z odpowiednim poziomem witaminy D.
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii
Wynik wymaga jednak ostrożnej interpretacji. Było to badanie obserwacyjne, więc nie dowodzi, że suplement spowodował pogorszenie wyników. Nie wiadomo też, jakie dawki przyjmowali uczestnicy. Możliwe, że część osób sięgnęła po witaminę D właśnie dlatego, że wcześniej zauważyła u siebie problemy z pamięcią.
– Najważniejszy wniosek jest taki, że suplementacja u osób, które mają już wystarczający poziom witaminy D, nie pomaga. Nie oznacza to, że szkodzi – wyjaśnił serwisowi Verywell Health neurolog dr Augusto Miravalle, który nie uczestniczył w badaniu.
Większa dawka nie oznacza lepszej ochrony pamięci
Witamina D ma znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, a jej niedobór w części badań wiązano z gorszymi wynikami testów poznawczych. Z tego nie wynika jednak, że dodatkowa dawka ochroni przed demencją każdą osobę. W badaniu z randomizacją dotyczącym funkcji poznawczych przyjmowanie 2000 jednostek międzynarodowych witaminy D3 dziennie nie przyniosło ogólnej korzyści w porównaniu z placebo.
– Niedobór witaminy D wiąże się w wielu badaniach obserwacyjnych z gorszym stanem zdrowia i sprawnością poznawczą, ale podawanie jej wszystkim nie wydaje się zapobiegać pogarszaniu funkcji poznawczych – powiedziała Verywell Health prof. Jayne Ward, neurolog z Michigan State University.
Co oznacza to dla osób w Polsce?
Wynik amerykańskiego badania nie jest powodem, by samodzielnie odstawiać zaleconą witaminę D. Polskie wytyczne uwzględniają m.in. wiek i możliwość wytwarzania jej w skórze pod wpływem słońca. U dorosłych w wieku 19–65 lat, którzy nie spełniają warunków wystarczającej ekspozycji na słońce, zalecają zwykle 1000–2000 jednostek międzynarodowych dziennie. U osób starszych zalecenia są odrębne.
Praktyczny wniosek dotyczy przede wszystkim przyjmowania dodatkowych preparatów "na pamięć" i samodzielnego zwiększania dawki. Jeśli pojawiają się wątpliwości co do suplementacji lub podejrzenie niedoboru, warto omówić je z lekarzem. Samo przyjmowanie witaminy D nie jest potwierdzoną metodą zapobiegania chorobie Alzheimera.
Źródło: verywellhealth.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.