Dyrektor szpitala odchodzi. "Nie będę się kopać z koniem"

Prof. Dawid Murawa rezygnuje z kierowania Szpitalem Wojewódzkim w Poznaniu. Decyzję ogłosił podczas konferencji prasowej 30 października. Wskazał na problemy z finansowaniem świadczeń przez NFZ oraz konflikt z władzami województwa. Marszałek Marek Woźniak odpiera zarzuty.

SzpitalProf. Dawid Murawa rezygnuje z kierowania Szpitalem Wojewódzkim w Poznaniu
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Magdalena Pietras

Prof. Dawid Murawa odchodzi ze szpitala

Prof. Dawid Murawa, który od lutego 2025 r. kierował Szpitalem Wojewódzkim przy ul. Lutyckiej w Poznaniu, zdecydował o rezygnacji ze stanowiska. Jak informują media, podczas piątkowej konferencji prasowej wyjaśnił, że jego decyzja jest ostateczna, mimo prób przekonania go do pozostania.

– Pani marszałek namawiała mnie do pozostania na stanowisku, ale ja niestety podjąłem decyzję, że tego nie zrobię – powiedział, odnosząc się do rozmowy z Katarzyną Kretkowską, członkinią zarządu województwa wielkopolskiego.

Profesor przyznał, że na jego odejście wpłynął "cały splot zdarzeń". Wśród najważniejszych wymienił problemy związane z finansowaniem szpitala oraz brak porozumienia z organem prowadzącym placówkę. – Nie będę się kopać z koniem – stwierdził, cytowany przez Termedię.

Miliony złotych niezapłaconych świadczeń

Jednym z głównych tematów konferencji była sytuacja finansowa szpitala. Kilka dni wcześniej placówka poinformowała o ograniczeniu planowych przyjęć i przesunięciu części operacji na przyszły rok. Powodem miały być zaległości w płatnościach ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia.

Według informacji przedstawionych przez dyrektora szpital wykazuje stratę w wysokości około 19 mln zł. Murawa przekonywał jednak, że gdyby NFZ zapłacił za wszystkie wykonane świadczenia, placówka miałaby dodatni wynik finansowy, sięgający 15 mln zł. – Sytuacja finansowa szpitala nie jest sytuacją złą – zapewniał podczas konferencji.

Podkreślił również, że szpital nie korzysta obecnie z kredytów bankowych, choć nie wykluczył takiej konieczności w przyszłości. Jego zdaniem placówki medyczne nie powinny być zmuszane do zadłużania się z powodu opóźnień w płatnościach za udzielone świadczenia.

Konflikt z marszałkiem województwa

Drugim istotnym powodem rezygnacji miał być narastający konflikt z marszałkiem województwa wielkopolskiego Markiem Woźniakiem. Murawa zarzucił władzom samorządowym brak wsparcia oraz przeprowadzanie kolejnych kontroli, które jego zdaniem utrudniały zarządzanie placówką.

– Mam wrażenie, że moja osoba tu komuś przeszkadza – mówił profesor.

Dyrektor skrytykował również ograniczenia finansowe, które w jego ocenie utrudniają rozwijanie nowoczesnych metod leczenia, w tym zaawansowanych procedur onkologicznych. – Jako lekarz nie będę akceptował ograniczania dostępu pacjentów do nowoczesnych technologii – podkreślił.

Marszałek odpowiada na zarzuty

Marek Woźniak w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" przedstawił odmienne stanowisko. Przyznał, że nie jest zadowolony z wyników finansowych szpitala i przypomniał, że placówka wcześniej dysponowała znaczną nadwyżką. – Od dyrektora oczekuję głównie skupienia się na zarządzaniu i działaniu przede wszystkim w ramach kontraktów – powiedział marszałek.

Odniósł się także do zarzutów dotyczących kontroli. Wyjaśnił, że były one konieczne w związku z sygnałami o możliwych nieprawidłowościach przy zamówieniach publicznych oraz problemach z funkcjonowaniem systemu śledzenia narzędzi chirurgicznych. – To jest zupełnie normalne – ocenił Woźniak.

Marszałek zaznaczył jednocześnie, że docenia działania profesora na rzecz promocji profilaktyki zdrowotnej.

Co dalej z prof. Murawą?

Odchodzący dyrektor zapewnił, że pozostawia szpital w dobrej kondycji organizacyjnej. Wskazywał m.in. na rozwój chirurgii, laryngologii, ginekologii, diagnostyki oraz zwiększenie liczby pacjentów przyjmowanych w poradniach specjalistycznych.

Murawa ma miesięczny okres wypowiedzenia. Jak poinformował, otrzymał już propozycje zatrudnienia z innych placówek, w tym ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, jednak nie podpisał jeszcze żadnej umowy.

Podczas konferencji podziękował również współpracownikom za dotychczasową pracę. Na spotkaniu pojawiła się grupa osób wyrażających poparcie dla profesora. – Odchodzę ze stanowiska dyrektora, ale nie odchodzę od wartości. Szpital nie jest własnością żadnego marszałka, polityka czy urzędnika. Szpital jest dla pacjentów – podsumował.

Źródła:

  • Gazeta Wyborcza
  • Termedia
  • TVP3 Poznań

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie